Reklama

IV liga: Okocimski niespodziewanie pokonał lidera, BKS przerwał passę porażek

„Piwosze” do starcia z Popradem Muszyna nie przystępowali w roli faworyta, ponieważ dzisiejsi rywale wygrali aż 7 spośród 8 wcześniejszych meczów i nie nie doznali jeszcze żadnej porażki. Okocimski tymczasem przegrał swoje dwa poprzednie spotkania, ale dziś to podopieczni trenera Rafała Polichta byli górą.

CANPACK Okocimski Brzesko – Poprad Muszyna 1:0
Daniel Policht 59′

Okocimski: Nikodem Śnieg – Mateusz Wawryka, Daniel Policht, Łukasz Kulig, Maciej Pawlik – Michał Grzesicki (80′ Michał Zydroń), Arkadiusz Goryczka, Sergiusz Kostecki, Tomasz Grzyb (70′ Winicjusz Wanicki), Przemysław Bury – Tomasz Gałka

Poprad: Mariusz Różalski – Paweł Jarząbek, Maciej Solarz (66′ Bartłomiej Darowski), Wojciech Fritz, Arkadiusz Zawiślan, Dawid Węglowski (86′ Maciej Sóbas), Tomasz Bomba, Krzysztof Podgórniak, Michał Zawiślan (46′ Mateusz Orzechowski), Dawid Polański, Mateusz Wilk (70′ Jakub Janisz)

Wydawało się, że niepokonany dotąd Poprad dość łatwo upora się z drużyną trenera Rafała Polichta, która w swoich dwóch poprzednich spotkaniach nie potrafiła zdobyć choćby punktu. „Piwosze” zagrali jednak uważnie w obronie, a do tego liderowi zabrakło skuteczności. W 59. minucie dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego, wykonanego przez Mateusza Wawrykę, wykorzystał doświadczony Daniel Policht. Goście próbowali odrobić stratę, ale nie potrafili przełamać obrony drużyny z Brzeska. Przed końcem spotkania dobrą okazję do podwyższenia wyniku miał jeszcze Przemysław Bury, jednak piłka po jego strzale jedynie obiła poprzeczkę.

Dla gospodarzy zdobyte trzy punkty mają ogromną wartość, bo Okocimski awansował po 9. kolejce na 9. pozycję i oddalił się tym samym od strefy spadkowej. Poprad natomiast stracił pozycję lidera na rzecz Limanovii, która ma lepszy bilans bramek.

źródło: www.okocimski.com

BKS Bochnia – LKS Szaflary 0:0

BKS: Damian Szydłowski – Petar Borovicanin, Bartłomiej Chlebek, Filip Korta, Tomasz Rachwalski – Mirosław Tabor (60′ Piotr Kazek), Dominik Juszczak, Daniel Bukowiec, Kamil Kłusek, Maciej Rogóż (75′ Tomasz Palonek) – Ernest Świętek

Ostatnie tygodnie były dla podopiecznych Jerzego Kowalika bardzo przygnębiające. Po dzisiejszym spotkaniu nastroje mogą ulec minimalnej poprawie, bo BKS zagrał nieco lepiej niż zespół gości i wreszcie zachował czyste konto. Sytuacja drużyny jednak wciąż jest bardzo trudna.

Gospodarze rozpoczęli mecz z animuszem. Dobre dośrodkowanie Tomasza Rachwalskiego mógł wykorzystać Mirosław Tabor, jednak przestrzelił. W 26. minucie z lewego skrzydła zaatakował Ernest Świętek, zszedł do środka i oddał mocny strzał, po którym piłka otarła się o poprzeczkę. Chwilę później, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, kolejną okazję miał Tabor, ale główkował niecelnie.

Goście stworzyli sobie niewiele okazji do zdobycia gola, ale za to jedną idealną. W 29. minucie po prostopadłym podaniu sam na sam z Damianem Szydłowskim stanął Patryk Kwiatek, ale bramkarz BKS-u popisał się świetną obroną i uratował drużynę. Chwilę później dośrodkowanie z rzutu rożnego mógł wykorzystać zamykający akcję Maciej Strama, ale z ostrego kąta trafił w słupek.

Po słabszym okresie gry BKS odzyskał inicjatywę. W 36. minucie z rzutu wolnego uderzył Kamil Kłusek, jednak jego strzał odbił bramkarz, a dobijający Daniel Bukowiec posłał piłkę wysoko nad bramką. Aktywni w zespole gospodarzy byli Maciej Rogóż i Świętek, jednak zespołowi zabrakło wykończenia. W ostatnich sekundach błąd obrony bochnian mógł wykorzystać jeden z zawodników LKS-u, który posłał piłkę obok wychodzącego Szydłowskiego, ale szczęśliwie dla BKS-u piłka minęła bramkę.

Bochnianie bardzo dobrze rozpoczęli drugą połowę. W 46. minucie idealną okazję miał Ernest Świętek, po tym jak dośrodkowana z lewej strony piłka minęła obrońców, ale strzelił słabo i jego uderzenie świetnie obronił bramkarz Wasyl Zhuk. LKS cofnął się głęboko, a bochnianie nie zdołali przebić się przez zmasowaną obronę. Choć w drugiej połowie BKS miał wyraźną przewagę, to jednak stworzył sobie mniej okazji do zdobycia gola. Kilkoma udanymi rajdami popisał się Petar Borovicanin, jednak zazwyczaj dośrodkowywał zbyt mocno.

Niezły w wykonaniu gospodarzy mecz mógł się zakończyć katastrofą w 90. minucie, gdy goście zdołali trafić do siatki po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, ale sędziowie dopatrzyli się spalonego i spotkanie zakończyło się wynikiem 0:0.

BKS zdołał przerwać fatalną passę pięciu porażek i wreszcie zachowali czyste konto, ale nadal trwa seria spotkań bez zwycięstwa. Bochnianie nie wygrali żadnego z sześciu ostatnich spotkań. Pozytywnie należy ocenić grę w obronie, zwłaszcza młodej pary stoperów Chlebek – Korta. Należy jednak zauważyć, że zespół z Szaflar zaprezentował się dość słabo i z pewnością nie był to najtrudniejszy rywal. W skutek zwycięstwa Tarnovii BKS osunął się aż na 15. miejsce.

9. kolejka:

Okocimski KS Brzesko 1-0 Poprad Muszyna

Barciczanka Barcice 4-1 Dunajec Zakliczyn

Bocheński KS 0-0 LKS Szaflary

Tarnovia Tarnów 1-0 Sandecja II Nowy Sącz

Glinik Gorlice 0-4 Unia Tarnów

Watra Białka Tatrzańska 0 – 3 Limanovia Limanowa

Lubań Maniowy 1 – 1 Orkan Szczyrzyc

Olimpia Pisarzowa 1 – 3 GKS Drwinia

Tabela:
1. Limanovia Limanowa 9 22
2. Poprad Muszyna 9 22
3. Unia Tarnów 9 20
4. Barciczanka Barcice 9 16
5. Sandecja II Nowy Sącz 9 15
6. GKS Drwinia 9 14
7. Orkan Szczyrzyc 9 14
8. Watra Białka Tatrzańska 9 13
9. Okocimski KS Brzesko 9 12
10. Glinik Gorlice 9 11
11. LKS Szaflary 9 11
12. Lubań Maniowy 10 10
13. Dunajec Zakliczyn 9 9
14. Tarnovia Tarnów 9 9
15. Bocheński KS 10 7
16. Olimpia Pisarzowa 9 2

Autor: Mateusz Filipek