Reklama

IV liga: Jerzy Kowalik po meczu z Watrą: Byliśmy zespołem lepszym, ale zabrakło skuteczności

Już w najbliższą sobotę BKS rozegra wyjazdowy derbowy mecz z Okocimskim Brzesko. Wróćmy jednak jeszcze na chwilę, do poprzedniego ligowego spotkania, z Watrą Białka Tatrzańska (0:0), które ze swojej perspektywy ocenił trener bochnian, Jerzy Kowalik.

– W dzisiejszym meczu wywalczyliście remis. Dla Pana ten zdobyty punkt należy uznać za cenny, czy też jednak przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na to, że znów nie udało się wygrać?

– Kolejny mecz, w którym zagraliśmy fajnie. Podobnie jak w ostatnim meczu z Muszyną, byliśmy zespołem lepszym, a przegraliśmy (0:1 – przyp.red.). Tutaj też uważam, że w perspektywie całego spotkania zaprezentowaliśmy się lepiej, zwłaszcza w drugiej połowie, bo w pierwszej gra była jeszcze dość wyrównana. Szkoda, bo wszyscy nas chwalą za grę, nawet rywale się dziwią, że punktujemy tak słabo. Nie chce nam nic wpaść. Uważam, że dziś zagraliśmy dobrze taktycznie, znaliśmy atuty i wady Watry. Nie wyszło. Mamy jeden punkt, ale mogliśmy mieć więcej.

– Który BKS to jest według Pana ten prawdziwy BKS? Ten z pierwszej połowy, gdy gra obu drużyn była dość powolna, statyczna, czy jednak ten ofensywny, rozpędzony z drugiej części?

– Na początku mieliśmy zagrać lekko wycofani i czekać na zespół Watry, aby móc kontratakować. Dlatego na początku tak to wyglądało, bo Watra również nie kwapiła się do ataków. Wreszcie nie popełnialiśmy błędów w obronie. Chciałbym, żeby Mateusz Mlostek grał tak w każdym spotkaniu. Stoperzy dziś zagrali pewnie, ogólnie obrona spisała się dobrze. Gdybyśmy wcześniej tak grali, to tych bramek straconych byłoby mniej.

– No właśnie, często problemem zespołu było to, że kiedy graliście skutecznie w ataku, to pojawiały się błędy w obronie. A kiedy lepiej broniliście, to brakowało skuteczności.

– Ja staram się ustawiać zespół ofensywnie. Mamy młodą drużynę, chcę nauczyć ją ofensywnej gry. Szkoda tego braku skuteczności w tym i w poprzednich meczach, ale to są jeszcze dość niedoświadczeni zawodnicy. Mam nadzieję, że z czasem zaczną wykorzystywać więcej okazji.

Rozmawiał Mateusz Filipek