Reklama

Piłka ręczna. MOSiR wysoko pokonał kielecki AZS

W meczu 8. kolejki II ligi piłkik ręcznej MOSiR Bochnia pokonał 31-20 (12-8) AZS Politechnika Świętokrzyska Kielce. Najwięcej bramek dla bochnian rzucili Wojciech Magiera 8 i Filip Pach 7.

MOSiR Bochnia -AZS Politechnika Świętokrzyska Kielce 31-20 (12-8)
MOSiR: Jarosław Gut, Michał Puchalski, Piotr Sądowicz – Wojciech Magiera 8, Filip Pach 7, Adrian Lubowicki 4, Michał Dobrzański 4, Marcin Janas 4, Przemysław Mucha 2, Wojciech Dziedzic 2, Iwo Stopczyński, Kamil Liszkiewicz, Michał Jagielski, Hubert Pamuła,Paweł Waśniowski.

Spotkanie MOSiR-u z AZS Politechnika Świętokrzyska idealnie wpisało się w niedzielną popołudniową sjestę. Po świątecznym obiedzie wypadało zobaczyć coś miłego dla oka, nie męczącego zmiennością nastroju. Coś takiego jak mecz bochnian z kielczanami. Gospodarze otworzyli wynik meczu w 3 minucie i prowadzenia nie oddali do końca meczu. Po 20 minutach spotkania MOSiR prowadził 10-5, a chwilę później już 11-5. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 12-8.

W drugiej części gry ani przez chwilę ambitnie grający goście nie zdołali zagrozić gospodarzom. Ci w 43 minucie wyszli na dziewięciobramkowe prowadzenie, a trener Marcin Bożek coraz odważniej wprowadzał na parkiet nieopierzonych jeszcze wychowanków MOSiR-u. Bez względu jednak na to kto wchodził na parkiet, królował na nim Filip Pach. Prawe skrzydło – bez problemu, lewe – bez zmian, Filip Pach rzucał z przygotowanych pozycji i rzucał efektownie. Wtórował mu Wojciech Magiera, który z ośmioma trafieniami był najskuteczniejszym zawodnikiem tego spotkania. Ostatnie minuty tego pojedynku mogły podobać się publiczności. Akcja za akcję. Więcej było rozmachu, zrywów niż wyrachowanej gry. I dobrze, wszak wszyscy – za wyjątkiem gości – w dobrych humorach opuszczali halę sportową przy Poniatowskiego.