Reklama

Mistrzostwa Polski w Futsalu U-16. BSF Bochnia niczym wytrawny bokser

Od wysokiego zwycięstwa rozpoczął swój udział w Młodzieżowych Mistrzostwach Polski w Futsalu do lat 16 zespół BSF Bochnia. Podopieczni Krystiana Jaszczyńskiego rozbili Zdrowie Garwolin aż 8-1. Bramki dla bochnian zdobyli: Mariusz Mazanek 2, Jakub Rachfalik, Miłosz Mochel, Dawid Kolanowski, Karol Buczek 2, Żołądek -sam.

BSF Bochnia – Zdrowie Garwolin 8-1 (2-1)
Bramki: Mariusz Mazanek 2, Jakub Rachfalik, Miłosz Mochel, Dawid Kolanowski, Karol Buczek 2, Żołądek -sam. – Szymon Rudzki
Kadra BSF: Wojciech Stefaniak, Bartosz Orlik, Kacper Sobas – Jakub Rachfalik, Miłosz Mochel, Jakub Kleszcz, Kacper Paruch, Szymon Reguła, Paweł Żyłka, Mariusz Mazanek, Dawid Kolanowski, Piotr Walewski, Kacper Drożdż, Karol Buczek.

Przez pierwsze dziesięć minut bochnianie dzielili i rządzili na parkiecie. Efektem przewagi była bramka Mariusza Mazanka, który wyszedł sam na sam z golkiperem rywali posyłając piłkę w kierunku dalszego słupka. Nie minęła minuta, a bochnianie podwyższyli rezultat. Tym razem po krótkim rozegraniu z autu uderzył Jakub Rachfalik
na tyle mocno, że mimo interwencji Wojciecha Michalaka piłka wpadła pod jego ręką do siatki. Podopieczni Krystiana Jaszczyńskiego poszli za ciosem i w 7 minucie oddali trzy groźne strzały na bramkę zespołu Zdrowia Garwolin. Uderzali Jakub Kleszcz oraz Miłosz Mochel. Chwilę później Rachfalik obił potężnym strzałem poprzeczkę rywali.
W ostatnich minutach gry mecz się wyrównał, zawodnicy Zdrowia zaczęli zagrażać bramce Stefaniaka. Bezrobotny dotychczas bramkarz BSF dwukrotnie i do tego efektownie bronił strzały Cygi. W 12 minucie popełnił jednak błąd wychodząc daleko z bramki i atakując piłkę znajdującą się pod kontrolą przeciwnika. Futbolówka spadła pod nogi Szymona Rudzkiego , który umieścił ją w opuszczonej bramce bochnian.

Druga połowa zaczęła się od krótkotrwałej przewagi Zdrowia, którzy mieli okazję do wyrównania, ale okazję Rudzkiego zatrzymał Stefanik. Animusz drużyny z Garwolina zgasł w 17 minucie. Wówczas to szczęśliwie – po podaniu Jakub Kleszcze piłkę do siatki wpakował Miłosz Mochel. Niespełna pół minuty później czwartego gola dla BSF zdobył Dawid Kolanowski wykorzystując podanie Pawła Żyłki. W 18 minucie goście mogli zdobyć drugiego gola, ale Zarzycki w sytuacji jeden na jeden ze Stefanikiem fatalnie spudłował. Ostatnie sześć minut należało już tylko do BSF. W 18 minucie Karol Buczek wykorzystał „setkę“ z bramkarzem rywali i BSF prowadził już 5-1. Chwilę później gola mógł zdobyć Jakub Kleszcz, ale skierowaną przez niego do siatki piłkę wybił sprzed linii bramkowej zawodnik Zdrowia. W 20 minucie padła najładniejsza bramka meczu. Mochel zakręcił dwoma rywalami, odegrał na prawe skrzydło do Kleszcza, ten z klepki do zamykającego akcję Mazanka i było już 6-1. Po niespełna 22 minutach rywale wyciągali piłkę z siatki po raz siódmy. Tym razem po samobójczym trafieniu Żołądka, choć duży udział w tej akcji miał Szymon Reguła. Na około 75 sekund przed końcem meczu padła ostatnia bramka tego meczu. Oba zespoły wcześniej próbowały kontrataków, ale ostatecznie to bochnianie za sprawą Karola Buczka strzelili ósmego gola. Szansę na bramki miał jeszcze przed końcem spotkania Jakub Rachfalik, ale nie wykorzystał przedłużonego rzutu karnego oraz sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali.

Bochnianie wygrywając 8-1 ze Zdrowiem, zajmują pozycję lidera w grupie D. Na drugim miejscu jest ekipa SPN Szamotuły, które niespodziewanie wysoko pokonało TAF Toruń. W sobotę czeka nas maraton futsalowy. BSF Bochnia zagra dwa mecze. Pierwszy około godziny 14.20 z SPN Szamotuły, a następnie z TAF Toruń o 21.00.