Reklama

V liga. Naprzód zatrzymał Rylovię

W najciekawiej zapowiadającym się meczu pierwszej wiosennej kolejki V ligi Rylovia przegrała 3-2 w Sobolowie z tamtejszym Naprzodem. Bramki dla gospodarzy strzelili: Tomasz Sotołą w 28′ . Mariusz Kasprzyk 78′ – karny oraz bramkarz gości – Karol Baran w 73′. Dla przyjezdnych trafiali Michał Motylski w 22′ – karny oraz Krzysztof Sikora w 45′.

Naprzód Sobolów – Rylovia 3-2 (1-2)
Bramki: Tomasz Sotoła w 28′, Karol Baran w 73′, Mariusz Kasprzyk 78′ – Michał Motylski 22′, Krzysztof Sikora 45′
Żółte kartki: Woźniak, Klejdysz, Stokłosa – Motylski, Wójcik, Zawada
Czerwona kartka: Kamil Bachula
Naprzód: Konrad Biernat – Patryk Woźniak, Mariusz Kasprzyk, Artur Klejdysz, Tobiasz Stokłosa, Tomasz Sotoła, Dawid Serafin, Michał Łącki (85′ Przemysław Jeziorek), Kamil Klimek (65′ Stanisław Kasiński), Krystian Pilch (90′ +2′ Mariusz Starkowski), Grzegorz Solecki (55′ Dawid Stańdo).
Rylovia: Karol Baran – Kamil Bachula, Michał Motylski, Dariusz Caban (60′ Robert Górak), Norbert Ostrowski, Mateusz Pulak (77′ Adam Wojewoda), Krzysztof Sikora, Albert Skrzyński, Piotr Stawarz, Kamil Zawada, Hubert Wójcik.

Sytuacja obu drużyn po rundzie jesiennej była podobna. Sąsiadów z ligowej tabeli dzielił zaledwie punkt. Wyżej w klasyfikacji był Naprzód i z racji, że jest to zespół, który kojarzy się z gromadzenia punktów głównie na swoim boisku, stawiany był w charakterze minimalnego, ale jednak faworyta. W przekroju całego spotkania lepiej prezentowali się gospodarze. Mimo to do przerwy prowadzili zawodnicy z Rylowej. Na gole z karnego Motylskiego oraz tzw. do „szatni” Sikory Naprzód odpowiedział kapitalną akcją niezawodnego Tomasza Sotoły.

Po zmianie stron oba zespoły szukały okazji do wyrównania bądź też podwyższenia rezultatu. Kluczową dla całego meczu okazała się 73 minuta. W wydawało się niegroźnej sytuacji błąd w ustawieniu popełnił Karol Baran, który nie wyszedł do zagranej na 3 metr piłki. Tę próbował wybić jeden ze stoperów, ale zrobił to tak pechowo , że trafił w Barana i piłka wpadła do siatki. Gol dodał skrzydeł miejscowym, którzy z łatwością rozbijali ataki Rylovii i wychodzili z groźnymi kontrami. Po jednej z nich sfaulowany został w polu karnym Sotoła, a rzut karny na bramkę zamienił Kasprzyk. Mimo, iż do końca meczu pozostał jeszcze kwadrans Rylovia nie zdołała poważniej zagrozić rywalom będąc skutecznie wybijana z rytmu przez mądrze grających gospodarzy.

Dzięki wygranej Naprzód utrzymał czwarte miejsce w tabeli. Wyprzedza Rylovię, ale jego przewaga wzrosła już do czterech punktów.