Reklama

BKS pokonał Poprad i jest wiceliderem

W sobotnie popołudnie BKS Bochnia pokonał 3-2 w meczu 6. kolejki IV ligi Poprad Rytro. Bramki dla gospodarzy strzelili: Ernest Świętek – dwie oraz Patry Kura. Dzięki wygranej bochnianie zajmują pozycję wicelidera rozgrywek.

BKS Bochnia – Poprad Rytro 3-2 (1-0)
Bramki: Ernest Świętek 7′, 90’+2′, Patryk Kura 61′ – Mateusz Poczkajski 85′, 90’+3′
BKS: Bartłomiej Grabowski – Dawid Grzyb, Mateusz Kasprzyk, Dominik Juszczak (67′ Mirosław Tabor), Bartłomiej Chlebek, Daniel Bukowiec (75′ Wiktor Nagrodzki), Jarosław Ulas, Paweł Matras, Bartłomiej Kurnyta (72′ Filip Korta), Ernest Świętek (90’+3′ Kacper Musiał) Patryk Kura (88′ Marcin Palej).
Poprad: Przemysław Podgórski – Paweł Szczepanik, Jan Zieliński (62′ Stanisław Gołdyn), Michał Pawlik, Grzegorz Duda (75′ Kamil Lizoń), Adam Buk, Hubert Wardęga, Arkadiusz Janikowski (35′ Szymon Dziedzina), Mateusz Poczkajski, Nikolas Kaćmarćik (75′ Piotr Jabłoński), Grzegorz Ciężobka

Pierwsza połowa meczu należała do bochnian. Po początkowych spokojnych minutach, gospodarze narzucili rywalom mocniejsze tempo, które przyniosło groźne sytuacje pod bramką Popradu. Jeszcze w 15 minucie chybił Daniel Bukowiec, ale minutę później Patryk Kura uruchomił podaniem Ernesta Świętka, który precyzyjnym strzałem pokonał Przemysława Podgórskiego. Gospodarze nie zwalniali tempa i wkrótce podwyższenia rezultatu szukali Kura i Dominik Juszczak. Przewagę bochnian obrazuje sytuacja z 31 minuty. Uderzenie Juszczaka na poprzeczkę sparował Podgórski, poradził sobie również z dobitkami Pawła Matrasa oraz Jarosława Ulasa. Goście, którzy prezentowali się mocno przeciętnie w defensywie nastawiali się na kontrataki, które w pierwszej połowie nie przyniosły poważnego zagrożenia pod bramką Bartłomieja Grabowskiego.

Po zmianie stron ton wydarzeniom nadal nawali gospodarze. W 55 minucie niepewny dotychczas w bramce rywali – Podgórski, popisał się dobrą interwencją broniąc strzał Kasprzyka. W 61 minucie gospodarze prowadzili dwoma bramkami. Ulas popisał się dobrym podaniem, które Kura wykorzystał z zimną krwią. Miejscowi nie zwalniali tempa i kolejne sytuacje mieli Bartłomiej Kurnyta, Świętek oraz rezerwowy Mirosław Tabor. Niewykorzystane sytuacje zemściły się. W 85 minucie bramkarz BKS sfaulował w polu karnym rywala i prowadząca zawody sędzina wskazała na rzut karny. „Jedenastkę” wykorzystał najlepszy zawodnik Popradu – Mateusz Poczkajski. W 92 minucie bochnianie w końcu udokumentowali swoją przewagę bramką Ernesta Świętka. To nie był jednak koniec emocji w Bochni. Tuż przed gwizdkiem kończącym zawody po raz kolejny gola kontaktowego strzelił Poczkajski. Na więcej nie było już stać gości i mecz zakończył się jednobramkowym zwycięstwem BKS Bochnia.