Reklama

Liga okręgowa: Niespodzianki w Borzęcinie i Maszkienicach, Arkadia przełamała serię domowych porażek

Za nami 8. kolejka. Nie zabrakło tym razem kilku sporych niespodzianek, które w istotny sposób wpłynęły na sytuację w tabeli. Mimo potknięcia w Borzęcinie 1. miejsce utrzymała Rylovia, natomiast zaskakującym remis w spotkaniu z Naprzodem Sobolów nie pozwolił wydostać się z ostatniej pozycji Arkadii Olszyny, ale przynajmniej zdołała przerwać passę domowych porażek.

8. kolejka:
sobota, 5. października:

Radłovia Radłów 3-1 Olimpia Bucze

Jadowniczanka Jadowniki 9-1 Olimpia Kąty

Sokół Borzęcin Górny 1-1 Rylovia Rylowa

Strażak Mokrzyska 0-0 LKS Gnojnik

niedziela, 6. października:
Sokół Maszkienice 1-6 Raba Książnice

Arkadia Olszyny 2-2 Naprzód Sobolów

Szreniawa Nowy Wiśnicz 1-0 Orzeł Dębno

Dobrą domową formę podtrzymała Radłovia, która pewnie pokonała Olimpię Bucze. Gola na 1-0 dla gospodarzy zdobył Adrian Gwóźdź, a tuż przed przerwą drużyna z Radłowa podwyższyła prowadzenie po tym, jak niefortunną interwencją popisał się Paweł Duda. Po zmianie stron Gwóźdź dołożył swoje drugie tego dnia trafienie i stało się niemal pewne, że gospodarze nie oddadzą już prowadzenia. W końcowym fragmencie meczu bramkę honorową dla gości zdobył Marcin Krupa i mecz zakończył się wynikiem 3-1. Zwycięstwo dało Radłovii niespodziewany, ale zasłużony awans na 3. miejsce.

Sensacyjnie wysokie zwycięstwo nad Olimpią Kąty odniosła Jadowniczanka. Gospodarze z Jadownik już do przerwy rozstrzygnęli losy spotkania zdobywając aż pięć goli. Wprawdzie na bramkę Tomasza Mola szybko odpowiedział Maciej Maciaś, ale potem skuteczni byli już tylko podopieczni trenera Rafała Polichta. Do siatki piłkę skierowali Jakub Wąsik, Daniel Bujak, ponownie Mól i Konrad Kurzywilk. Nie był to jednak koniec emocji, bo po zmianie stron zespół Jadowniczanki dalej dążył do podwyższenia prowadzenia i w efekcie wygrał aż 9-1! Kolejne bramki zdobyli Kurzywilk, Tomasz Gałka, Bartosz Rojkowicz i Michał Kulig. Dzięki zwycięstwu gospodarze awansowali na 8. miejsce, przeskakując Olimpię dzięki lepszemu bilansowi w bezpośrednich starciach i chyba kryzys mają już za sobą.

Trudnego spotkania w Borzęcinie mógł spodziewać się zespół Rylovii i rzeczywiście gospodarze postawili twardy opór. Wynik bezbramkowy utrzymywał się aż do 60. minuty, kiedy na prowadzenie niespodziewanie wyszli gospodarze po golu Krystiana Białka. Wprawdzie Rylovia odpowiedziała trafieniem Michała Motylskiego, ale na więcej tego dnia drużyny lidera już nie było stać. Remis 1-1 oznaczał, że szansę na zajęcie 1. miejsca otrzymał Naprzód Sobolów.

Kolejne „czyste konto”, ale i następny mecz bez zwycięstwa zanotował zespół Strażaka Mokrzyska. Domowe spotkanie tego zespołu z LKS-em Gnojnik nie było wielkim widowiskiem i zakończyło się wynikiem 0-0. Jeden punkt nie uratował gości przed spadkiem na 13. miejsce, ponieważ swój mecz wygrała Jadowniczanka, a jak się później okazało, także Szreniawa. Gospodarze z kolei zostali wyprzedzeni przez Rabę Książnice i zajmują obecnie 5. miejsce. Co ciekawe, gdy w poprzednim sezonie obie drużyny spotkały się na boisku Strażaka, to również padł remis 0-0.

Ciekawie zapowiadał się mecz słabnących ostatnio zespołów Sokoła Maszkienice i Raby Książnice. Dość niespodziewanie było on jednak jednostronnym widowiskiem, bo bardzo wysokie zwycięstwo odnieśli goście. Trzy gole dla zwycięzców zdobył Łukasz Filipek, po jednym dołożyli Kacper Tabor i Błażej Pieprzyk, a jedno trafienie było samobójcze. Honorową bramkę dla gospodarzy zdobył w 90. minucie Maciej Buch. Zwycięstwo 6-1 pozwoliło Rabie wyprzedzić m.in. Sokoła i awansować na 4. miejsce. Gospodarze spadli na 6. pozycję.

Jak już zostało wspomniane, przed szansą na zrzucenie Rylovii z fotela lidera stanęła drużyna Naprzodu Sobolów, która udała się do Olszyn na mecz z ostatnią w tabeli Arkadią. Po dziesięciu minutach spotkania wydawało się niemal pewnie, że goście odniosą zwycięstwo, ponieważ błyskawicznie objęli dwubramkowe prowadzenie po golach Przemysława Jeziorka i Mariusza Starkowskiego. Gospodarze nie zamierzali się jednak poddawać i przed przerwą zdobyli bramkę kontaktową autorstwa Karola Waśki. Po zmianie stron miejscowi wyrównali stan rywalizacji dzięki bramce Kacpra Szostka i ostatecznie mecz zakończył się remisem. Jeden punkt nie wystarczył, by Arkadia opuściła ostatnie miejsce, ale przynajmniej wreszcie nie przegrała na własnym boisku, natomiast Naprzód pozostał na 2. pozycji.

Kolejny mecz bez porażki zanotowała Szreniawa, która na własnym boisku pokonała Orła Dębno. Gola na wagę zwycięstwa zdobył w 58. minucie grający trener gospodarzy, Marcin Motak. Zespół beniaminka po trudnym początku rundy wyraźnie się przebudził i choć jego gra nie porywa, to warto zwrócić uwagę, że spisuje się dobrze w obronie, bo dał sobie strzelić na razie jedynie 5 goli i pod tym względem ustępuje zaledwie Strażakowi Mokrzyska (4 stracone bramki). Orzeł nadal nie ustabilizował formy na dobrym poziomie i raczej trudno będzie tej drużynie walczyć o miejsca wyższe niż w środku tabeli.

Tabela:
1. Rylovia Rylowa 8 17 16-8
2. Naprzód Sobolów 7 16 18-6
3. Radłovia Radłów 8 15 21-11
4. Raba Książnice 8 13 19-16
5. Strażak Mokrzyska 7 12 10-4
6. Sokół Maszkienice 7 12 18-21
7. Orzeł Dębno 8 9 11-19
8. Jadowniczanka Jadowniki 8 9 22-21
9. Szreniawa Nowy Wiśnicz 7 9 4-5
10. Olimpia Kąty 8 9 19-23
11. Olimpia Bucze 8 9 15-19
12. Sokół Borzęcin Górny 7 8 9-10
13. LKS Gnojnik 8 8 6-20
14. Arkadia Olszyny 7 5 12-17

Autor: Mateusz Filipek