Reklama

IV liga. J. Piątek: „ten remis trzeba szanować”

Przed tygodniem BKS Bochnia zremisował u siebie z Tarnovią przedłużając do trzech serię meczów bez wygranej. Jak ocenił mecz z tarnowianami szkoleniowiec BKS? Jakie były według niego momenty kluczowe w tym pojedynku? O tym w rozmowie z Januszem Piątkiem.

Czy wynik 2-2 z Tarnovią uzna pan za sprawiedliwy?

Nie mnie ocenić czy to rezultat sprawiedliwy. Chcieliśmy przed meczem zdobyć komplet punktów. Mecz potoczył się tak a nie inaczej i z ten remis trzeba szanować.

To nie było w waszym wydaniu najlepsze spotkanie… W ogóle daleko mu było do określenia wysoki poziom.

Rzeczywiście to spotkanie było brzydkie. O ile w pierwszej połowie byłą jeszcze jakaś próba gry, tworzenia akcji, to w drugiej dominowała kopanina ze strony obu zespołów. Gdy graliśmy osłabieni, musieliśmy wycofać się i próbowaliśmy wybronić się przed długimi piłkami, w których rywal próbował zyskiwać przewagę. Generalnie jak na ten poziom rozgrywkowy to jakość gry nie zadowala.

Dwadzieścia minut przed końcem meczu wasz obrońca otrzymał czerwoną kartkę. Czy uważa pan, że była jego decyzja o przerwaniu akcji była lekkomyślna?

W tym meczu były dwie kluczowe sytuacje. Pierwsza to nie podyktowanie dla nas ewidentnego rzutu karnego. Nie wiem dlaczego sędzia podjął inną decyzję…

Podobno miał powiedzieć, że bramkarz trafił w piłkę.

To jest… kłamstwo. Takiej sytuacji nie było. Ernest wypuścił piłkę do boku, bramkarz zaatakował go dwiema nogami. To jest… nie chcę komentować już jego wypowiedzi. Ci, którzy byli na meczu widzieli co się wydarzyło, co innego niż ten pan wskazał również materiał wideo. Co do faulu – napastnik gości wychodził na czystą pozycję. Bartek podjął taką a nie inną decyzję. Być może padłaby bramka, być może nie. Bardziej niż do niego mam pretensje o prostą stratę piłki, które konsekwencją była sytuacja z faulem.

Skomplikowała jednak waszą sytuację.

Oczywiście. Nie mam jednak pretensji do Bartka. Utrudniła nam grę. Przeciwnik przegrywał jedną bramką, złapał wiatr w żagle, nacierał. Musieliśmy się przez to cofnąć i stąd się pojawił problem.

Kończy się powoli runda jesienna. Jakie macie plany na tę część rozgrywek? Oprócz tego, aby wygrywać jak najwięcej.

Poprawiać błędy, które się zbyt często powtarzają, po których tracimy punkty. To już drugi mecz, gdzie punkty nam uciekają przez podobne straty, złe ustawienie. Nad tym trzeba pracować i dojść do lepszej dyspozycji oraz punktować.