Reklama

BLF: Transbet górą w hicie po piorunującej końcówce, Stalprodukt dotrzymuje mu kroku

Za nami 3. kolejka gier w Bocheńskiej Lidze Futsalu. Ciekawych spotkań nie zabrakło na obu poziomach rozgrywek, a zgodnie z oczekiwaniami najbardziej emocjonujący był hit kolejki, w którym Lemon F.H.U. zagrał z Transbetem.

3. kolejka:
I liga:
Parkers 2-2 iSprzęt
Dandav 2-2 Elmec Instalacje Elektryczne
G2 Transport 6-1 Św. Paweł
Stalprodukt Oldboys 5-1 Rangers

1. Stalprodukt Oldboys 3 7
2. G2 Transport 3 6
3. Dandav 3 5
4. iSprzęt 3 5
5. Elmec Instalacje Elektryczne 3 4
6. Św. Paweł 3 3
7. Parkers 3 2
8. Rangers 3 0

W drugim meczu z rzędu przewagę roztrwonił zespół iSprzęt. Tym razem drużyna dobrze rozpoczęła spotkanie z ekipą Parkers i objęła dwubramkowe prowadzenie po golach Krzysztofa Rysaka i Jarosława Dańca. Parkers wyrównali jednak jeszcze przed przerwą za sprawą trafień Marcina Paleja i Dominika Juszczaka. Po zmianie stron oba zespoły miały swoje okazje, a zawodnicy ekipy iSprzęt mieli nawet dwa przedłużone rzuty karne, jednak oba zmarnowali. W samej końcówce to Parkers z kolei mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale nie wykorzystali okresu gry w przewadze po czerwonej kartce dla Bartosza Berowskiego i mecz zakończył się wynikiem 2-2.

Tydzień temu Dandav odrobił trzy gole straty w meczu z drużyną iSprzęt, ale tym razem sam stracił dwie bramki przewagi, a mógł nawet przegrać spotkanie z ekipą Elmec. Już po ośmiu minutach było 2-0, bo gole zdobyli Marko Józefowicz i Paweł Kołodziej. „Elektryczni” zdołali jednak otrząsnąć się po słabym początku i przejęli inicjatywę. W 15. minucie bramkę kontaktową zdobył Kacper Jaworski. W 26. minucie wydawało się, że to Dandav będzie znów znacznie bliższy wygranej, bo czerwoną kartkę otrzymał bramkarz Mateusz Nowak z ekipy rywali. Elmec zdołał jednak odeprzeć ataki, a potem znów zepchnął Dandav do obrony. W 34. minucie na 2-2 wyrównał Łukasz Dunaj. Do samego końca to Elmec sprawiał nieco lepsze wrażenie, ale wynik remisowy nie uległ już zmianie.

Wydawało się, że zacięte będzie spotkanie G2 Transport – Św. Paweł, ale tym razem „Święci” zupełnie zawiedli. Zespół G2 objął prowadzenie już w 6. minucie dzięki bramce Karola Korty, a potem konsekwentnie je powiększał. Dwa gole zdobył Sławomir Siodlarz, a po jednym Arkadiusz Siodlarz, Rafał Natanek i Rafał Łysek. Honorowe trafienie dla Św. Pawła zanotował Jacek Mąka i mecz zakończył się wynikiem 6-1. Remisy zespołów zajmujących wyższe pozycje oznaczały, że G2 dość niespodziewanie znalazł się na 2. miejscu.

Zgodnie z przewidywaniami pewnie swój mecz z ekipą Rangers wygrała drużyna Stalprodukt Oldboys. Po dwa gole zdobyli Kacper Bieniek i Jakub Kleszcz, a jedno trafienie dołożył Szczepan Goryczko. Jedyną bramkę dla Rangers zdobył Daniel Wątor. Dzięki zdobyciu kompletu punktów Stalprodukt Oldboys zostali samodzielnym liderem I ligi.

Ekstraklasa:
Krawczyk Team 6-2 Spektrum
Lemon F.H.U. 3-4 Transbet
Bosman 2-0 Igloo
Corleone 2-4 Stalprodukt

1. Transbet 3 9
2. Stalprodukt 3 9
3. Bosman 3 5
4. Lemon FHU 3 4
5. Krawczyk Team 3 4
6. Igloo 3 3
7. Corleone 3 0
8. Spektrum 3 0

W meczu zespołów, które jeszcze nie odniosły zwycięstwa lepszy okazał się faworyzowany Krawczyk Team. Już po trzech minutach było 2-0 dla tej drużyny, a gole zdobyli Michał Kita i Piotr Kostuch. Ekipa beniaminka zmniejszyła straty dzięki bramce Daniela Pałkowskiego, ale po zmianie stron Spektrum znów łatwo dało się zaskoczyć. Dwie bramki Kity, oraz po jednym trafieniu Kostucha i Janusza Migasa pozwoliły drużynie Krawczyk Team zainkasować pierwszy w sezonie komplet punktów. W 40. minucie straty beniaminka zmniejszył jeszcze Tomasz Pieniądz i ustalił wynik na 6-2. Spektrum pozostało na dnie tabeli bez żadnego dorobku punktowego.

Hitem kolejki miał być mecz Lemon F.H.U. – Transbet i rzeczywiście był on niezwykle emocjonujący. Wydawało się, że występujące w zaledwie siedmioosobowym składzie (w tym dwóch bramkarzy) zespół „Cytrynek” będzie miał duże problemy z wytrzymaniem trudów spotkania, ale niespodziewanie to on trzykrotnie obejmował prowadzenie. Na trafienie Dawida Serafina odpowiedział jednak Maksymilan Ignacyk, a po bramce zdobytej przez Szczepana Kruka niefortunną interwencją popisał się Serafin. W 38. minucie wydawało się jednak, że „Cytrynki” wreszcie zapewnią sobie wygraną, bo gola zdobył Marcin Ochlust, a niedługo później przedłużony rzut karny wykonywał Konrad Kurzywilk. Jego strzał sparował jednak na słupek Bartosz Orlik. W ostatniej minucie grający wcześniej dość przeciętnie Transbet zdołał zadać dwa druzgocące ciosy. Najpierw do siatki piłkę skierował Piotr Kazek, a zwycięstwo drużynie dwukrotnych mistrzów zapewnił Ignacyk. Transbet dzięki zwycięstwu utrzymał 1. miejsce, natomiast Lemon do lidera traci już 5 punktów, a mógł przecież go wyprzedzić.

Po udanej inauguracji mocno z tonu spuścił zespół Igloo, który przegrał z ekipą Bosman 0-2. Pierwsze w sezonie zwycięstwo drużynie Tomasza Sopaty zapewnili niezawodny Konrad Kuliszewski i Józef Stachowicz. Bosman nadal pozostaje niepokonany i wydaje się, że może znów być jednym z pozytywnych zaskoczeń sezonu. Dla „Mroźnych” był to drugi z rzędu mecz bez zdobytego gola.

Na potknięcie Transbetu zapewne liczył Stalprodukt. To się nie wydarzyło, ale za to „Hutnicy” zdołali wygrać, choć nie bez problemu, swój mecz z ekipą Corleone. Stalprodukt dwa razy tracił prowadzenie, ponieważ na gole Mateusza Więska i Adriana Piszczka odpowiedzieli Jarosław Żmudzki i Łukasz Kołodziej, ale po samobójczym trafieniu Marcina Kity i drugiej w meczu bramce Więska „Hutnicy” w końcu uciekli rywalom i zdobyli komplet punktów. Podobnie jak Transbet, mają teraz ich już 9. Corleone znalazło się na drugim biegunie, ponieważ przegrało wszystkie dotychczasowe spotkania i lepszym bilansem bramkowym wyprzedza jedynie zespół Spektrum.

Autor: Mateusz Filipek