Reklama

I PLF: BSF ABJ zremisował po zaciętym meczu z Heiro Rzeszów

Mocno skonsternowani po swoim meczu 4. kolejki I Polskiej Ligi Futsalu są z pewnością zawodnicy Bocheńskiego Stowarzyszenia Futsalu. Remis na własnym boisku z pewnością nie zadowolił zespołu, ale z drugiej strony to goście byli w niedzielę bliżej odniesienia zwycięstwa.

Zespół z Rzeszowa ustawił się dość głęboko, ale gdy tylko przejął piłkę, zawodnicy ruszali do szybkiego ataku. To przyniosło efekt już w 2. minucie, gdy Michał Gąsior zwiódł obrońcę i posłał piłkę do bramki między nogami Jakuba Smolenia. Minutę później BSF znów znalazł się w opałach, a goście domagali się odgwizdania zagrania ręką w polu karnym, jednak sędziowie nie przyznali im rzutu karnego. W 4 minucie bliski wyrównania był Arkadiusz Budzyn, ale piłka po jego strzale odbiła się od poprzeczki. Chwilę później bochnianie zdołali zdobyć pierwszą bramkę, gdy Dawid Porębski przejął piłkę po złym zagraniu rywala i wyrównał mocnym strzałem. W odpowiedzi 23 z woleja po rzucie rożnym uderzył Ihor Dimiitriev, ale jego strzał obronił Smoleń. Chwilę później tuż obok słupka uderzył z kolei Sebastian Fedan. BSF mógł za to objąć prowadzenie po strzale Porębskiego, który dobrze się zastawił i stworzył sobie przestrzeń, ale górą był bramkarz Heiro, Dominik Niemczyk.

Goście rzadko posiadali piłkę, ale jeśli już udawało im się skonstruować akcję, to stwarzali realne zagrożenie pod bramką strzeżoną przez Smolenia. W 11 minucie bochnianie znów mogli zdobyć swoją drugą bramkę, tym razem po akcji Jakuba Maślaka z Krystianem Lewickim, ale zmierzającą do bramki piłkę wybił Gąsior. Heiro odpowiedziało szybką akcja, którą strzałem zakończył Dimiitriev, ale znów na posterunku był Smoleń. Gola dla BSF-u mógł z kolei zdobyć Piotr Matras, który znalazł się w sytuacji „sam na sam” z Niemczykiem po świetnym przechwycie, ale bramkarz Heiro skrócił kąt i zablokował uderzenie. Chwilę później po agresywnym pressingu Matrasa i Bukowca ten drugi odebrał piłkę jednemu z rywali, ale strzelił obok słupka.

Niestety dla bochnian to zawodnicy Heiro zdołali ponownie zdobyć bramkę i objęli prowadzenie w 18. minucie, gdy prostopadłe otrzymał Bartłomiej Przybyło i pierwszym kontaktem z piłką posła ją obok Jakuba Smolenia. Bochnianie rzucili się do ataku. Już w kolejnej akcji faulowany przez Piotra Codello był wychodzący na dobra pozycję Bukowiec. Zawodnik Heiro otrzymał żółtą kartkę, ale BSF nie wykorzystał rzutu wolnego. Chwilę później było już jednak 2-2, bo po rozegraniu rzutu rożnego i strzale Mateusza Matlęgi piłka odbiła się od jednego z obrońców i wpadła do siatki. BSF poszedł za ciosem i w końcu objął prowadzenie, gdy Jakub Smoleń zagrał długie podanie do Kamila Rynducha, a źle tor lotu piłki obliczył Filip Sitek, przez co piłka trafiła do kapitana BSF-u, który z ostrego kąta posłał piłkę do bramki i było 3-2. Bochnnianie nie zachowali skupienia, co goście wykorzystali już w kolejnej akcji. Piłkę obok Smolenia po raz drugi w tym meczu posłał Przybyło. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 3-3.

Początek drugiej połowy był okresem zdecydowanie najlepszej gry bochnian, jednak nie potrafili oni wykorzystać przewagi. W 21 minucie po składnej akcji Bukowiec uderzył tuz obok słupka, a kilka minut później idealną okazję miał Porębski, ale z bliska strzelił w poprzeczkę. Gola zdobyć mógł również Budzyn, ale uderzył nad nad poprzeczką po wystawieniu piłki przez Porębskiego. W 27 minucie piłkę równolegle do linii bramkowej zagrał Kamil Rynduch, a bliski wykorzystania okazji był Piotr Matras, jednak zabrakło mu kilku centymetrów.

Niestety BSF nie wykorzystał okresu zupełnej dominacji, do tego zawodnicy popełnili kolejne błędy w obronie, dzięki czemu to Heiro stanęło przed szansą na zdobycie kompletu punktów. Bramkę na 3-4 zdobył Eryk Sarzyński, który przy dość biernej postawie zawodników BSF-u zbiegł z lewej strony z piłką na prawe skrzydło i strzelił z ostrego kąta tuż obok zaskoczonego Smolenia. Bliski wyrównania był Porębski, ale trafił w bramkarza. Wszedł Wołoszyn. Bochnianie rozpoczęli grę z dwoma pivotami: rolę tę pełnili Maciej Wołoszyn oraz Porębski, ale nie przyniosło to pozytywnych rezultatów. W 31 minucie Dawid Porębski został ukarany żółtą kartką za faul.

W 31 minucie było 3-5 po strzale Pawła Hadego, który przepchnął Budzyna i posłał piłkę obok Smolenia.
Tym razem BSF szybko jednak odpowiedział. Kamil Rynduch zagrał z rzutu rożnego do Konrada Łękawy, a ten z bliska zdobył bramkę na 4-5. W odpowiedzi Sebastian Pawlak oddał potężny strzał tuż obok spojenia słupka z poprzeczką. W końcu Heiro zdobyło jednak i szóstego gola, gdy Gąsiorek minął Smolenia i skierował piłkę do bramki. Nie pomogła w tej sytuacji nawet rozpaczliwa interwencja Mateusza Matlęgi.

Gdy wydawało się, że BSF kompletnie zawiedzie i poniesie porażkę, sytuację uratował Arkadiusz Budzyn. Najpierw zdobył gola na 5-6 po przechwycie i mocnym strzale, a na cztery minuty przed końcem wykonał kolejną indywidualną akcję, wbiegł między obrońców, a następnie skierował piłkę w róg bramki. W ostatnich minutach to BSF, tak jak i przez większość meczu, posiadał inicjatywę, ale piłkę meczową mieli goście. Kilka sekund przed końcową syreną bramkę mógł zdobyć jeden z zawodników Heiro, ale piłka odbiła się od słupka bramki. Mecz zakończył się ostatecznie remisem 6-6, który raczej nie zadowoli w pełni żadnej ze stron. Oba zespoły potrafiły pokazać swoje atuty, ale nie ustrzegły się także poważnych błędów.

Już za tydzień BSF czeka kolejne wyzwanie, ponieważ uda się w daleki wyjazd do Polkowic na mecz z Górnikiem, który wygrał swoje wszystkie cztery dotychczasowe ligowe spotkania i zajmuje obecnie pozycję lidera.

BSF ABJ Bochnia 6-6 (3-3) Heiro Rzeszów
Dawid Porębski 4′, Mateusz Matlęga 18′, Kamil Rynduch 19′, Konrad Łękawa 32′, Arkadiusz Budzyn 34′, 36′ – Michał Gąsior 2′, 33′, Bartłomiej Przybyło 18′, 19′, Eryk Sarzyński 29′, Paweł Hady 31′

BSF ABJ: Jakub Smoleń, Wojciech Stefaniak – Mateusz Matlęga, Konrad Łękawa, Piotr Matras, Daniel Bukowiec, Dawid Porębski, Kamil Rynduch, Jakub Maślak, Krystian Lewicki, Kacper Paruch, Maciej Wołoszyn. trener: Marcin Waniczek.

Heiro: Dominik Niemczyk – Paweł Hady, Michał Gąsior, Bartłomiej Przybyło, Sebastian Pawlak, Eryk Sarzyński, Karol Wilk, Denis Warzybok, Piotr Codello, Sebastian Fedan, Filip Sitek, Karol Moszczyński, Ihor Dimiitriev. Trener: Piotr Ożóg.