Reklama

A-klasa Bochnia: Ceramika znów wygrała, Górnik odbił się od dna

Za nami 12. kolejka bocheńskiej A-klasy. Ostatecznie zdołano rozegrać pięć spotkań. Pewne zwycięstwa odniosły Ceramika oraz Victoria, ósme zwycięstwo w ciągu ostatnich dziewięciu meczów odniosła Rzezawianka. Passę porażek po szalonym pojedynku z Rabą przerwała drużyna Orła. Niezwykle ważne zwycięstwo nad Żubrem odniósł z kolei Górnik Siedlec.

12. kolejka:
sobota, 24 października:

Victoria Słomka 4–1 Macierz Lipnica Murowana

Ceramika Muchówka 4–1 Czarni Kobyle

niedziela, 25 października:
Beskid Żegocina 2–4 Novi/Rzezawianka Rzezawa

Żubr Gawłówek 2–4 Górnik Siedlec

Raba Niedary 4–6 Orzeł Cikowice

Błękitni Krzeczów – Zryw Królówka – przełożony

LKS Trzciana 2000 – GKS II Drwinia – przełożony

pauza: Tarnavia

Kolejny raz zwycięstwo odniosła Victoria Słomka, która tym razem pokonała na własnym boisku Macierz Lipnica 4-1. Wszystkie gole dla zwycięzców zdobył Marcin Ochlust, a trzy z nich zanotował jeszcze w pierwszej połowie. Gości stać było jedynie na trafienie honorowe. Na listę strzelców w 72 minucie wpisał się Dawid Trzmiel. Victoria odniosła już dziewiąte zwycięstwo w sezonie i utrzymała kontakt z Ceramiką. Macierz zajmuje 8. miejsce.

Nadal choćby punktu nie oddała w tym sezonie Ceramika Muchówka. Tym razem lider pokonał na własnym boisku Czarnych Kobyle. Do przerwy gospodarze prowadzili 1-0 dzięki bramce Michała Krawczyka. W 59 minucie na 2-0 podwyższył Jakub Stabrawa, ale chwilę później Czarni odpowiedzieli bramką zdobytą przed Dawida Smędę i losy rywalizacji nadal pozostawały nierozstrzygnięte. W końcowym fragmencie meczu Ceramika zdołała jednak przypieczętować zwycięstwo dzięki golom Radosława Krawczyka oraz Michała Krawczyka. Ekipa z Muchówki utrzymała oczywiście pozycję lidera, natomiast Czarni zajmują obecnie dopiero 13. miejsce. Po ponad dwóch latach funkcję pierwszego trenera zespołu z Kobyla przestał pełnić Michał Dziuba. Zastąpi go Mateusz Cieśla.

Aż 25 punktów w ostatnich dziewięciu meczach zdobyła Rzezawianka. W swoim ostatnim meczu zawodnicy zespołu prowadzonego przez trenera Roberta Cierniaka pokonali na wyjeździe Beskid Żegocina. Stawiani w roli faworyta goście objęli prowadzenie w 14 minucie dzięki bramce zdobytej przez Sylwestra Wcisło, jednak niespodziewanie „Waleczni Górale” zdołali szybko odrobić straty po trafieniu Dawida Matrasa, a gdy w 29 minucie prowadzenie miejscowym zapewnił Tomasz Krawczyk, zapachniało niespodzianką. Rzezawianka zdołała się jednak szybko podnieść i jeszcze przed przerwą wyrównała po golu Kacpra Jędrzejka. W drugiej połowie goście nie pozostawili już złudzeń miejscowym, zdobyli dwa gole i zapisali na swoje konto kolejne zwycięstwo. Autorem obu bramek był Kacper Żurawski. Rzezawianka utrzymała dystans do Ceramiki oraz Victorii, Beskid zajmuje dopiero 11. miejsce, mając tyle samo punktów – 8 – co kolejni w stawce Zryw oraz Czarni.

Mecz z Żubrem Gawłówek zapowiadał się jako jedna z ostatnich szans dla Górnika Siedlec na utrzymanie kontaktu z ligowym peletonem. Kiedy okazało się, że goście nie zdołają wystawić pełnego składu, nie mówiąc już o rezerwowych, a do tego już od 2 minuty Żubr prowadzi dzięki trafieniu Kacpra Sądla, stało się niemal pewne, że gospodarze odniosą spokojne zwycięstwo. W sporcie czasem realizują się jednak niesamowite scenariusze i tak właśnie było tym razem. Już w 11 minucie Górnik prowadził po bramkach Dawida Rasia oraz Macieja Łagosa. Goście nie tylko utrzymali prowadzenie, ale jeszcze je podwyższyli w 70 minucie po kolejnej bramce Rasia. Żubr odpowiedział bramką Wiktora Nagrodzkiego, ale na więcej tego dnia drużyny nie było już stać. Sensacyjną wygraną gości przypieczętował grający trener Raś, kompletując hat-tricka. Wygrana 4-2 pozwoliła Górnikowi przeskoczyć Rabę Niedary i przede wszystkim zmniejszyć stratę do zespołów zajmujących wyższe pozycje. Żubr nie wykorzystał okazji na odskoczenie od strefy spadkowej i może za to wkrótce słono zapłacić.

Grad goli padł w spotkaniu Raby Niedary z Orłem. Stawiani w roli faworyta goście chcieli za wszelką cenę przerwać passę trzech porażek, ale po kwadransie rywalizacji to Raba prowadziła sensacyjnie już 2-0 dzięki bramkom Tomasza Żelaznego oraz Piotra Długoszewskiego. Gospodarze nie potrafili jednak utrzymać prowadzenia i już do przerwy to Orzeł prowadził 3-2 po hat-tricku Wiktora Olearczyka. Drugą połowę znów lepiej rozpoczęła drużyna Raby i po trafieniach Długoszewskiego oraz Jarosława Harabasza prowadziła niespodziewanie 4-3. Ostatnie minuty tego szalonego pojedynku należały jednak zdecydowanie do przyjezdnych. Najpierw wyrównał Robert Dziwisz, później gola na 4-5 zdobył świetnie dysponowany Olearczyk, a zwycięstwo orła przypieczętował Mariusz Buras. Wygrana pozwoliła ekipie z Cikowic przeskoczyć GKS II, którego spotkanie z LKS-em Trzciana 2000 zostało przełożone. Raba spadła na ostatnie miejsce w tabeli.

Tabela:
1. Ceramika Muchówka 10 30 45-9
2. Victoria Słomka 11 28 40-10
3. Novi/Rzezawianka Rzezawa 11 25 37-14
4. Orzeł Cikowice 11 20 36-24
5. GKS II Drwinia 10 20 22-11
6. LKS Trzciana 2000 9 13 16-14
7. Błękitni Krzeczów 10 13 25-30
8. Macierz Lipnica Murowana 11 11 11-21
9. Tarnavia Tarnawa 9 11 11-22
10. Żubr Gawłówek 9 11 14-17
11. Beskid Żegocina 11 8 22-37
12. Zryw Królówka 10 8 17-33
13. Czarni Kobyle 11 8 16-26
14. Górnik Siedlec 11 7 15-36
15. Raba Niedary 10 5 14-37