Reklama

Strzelił BKS Bochnia hat-tricka, teraz ponownie trafi do Wisły

Czasem warto, nawet przypadkiem wrócić do starszych wydarzeń, aby z dystansem spojrzeć na to co minęło, jak my się zmieniliśmy, jak zmieniło się otoczenie w którym funkcjonujemy. Powodem dla którego wróciłem do meczu Wisły Kraków z BKS Bochnia jest osoba Alana Urygi, który w pamiętnym meczu III ligi, przy Reymonta 22, zdołał odwrócić losy meczu i dać naszpikowanym ekstraklasowiczami rezerwom Białej Gwiazdy zwycięstwo 3-2.

16 kolejka III ligi. Mgliste i chłodne przedpołudnie 9 listopada 2013 roku. Na ponad godzinę przed rozpoczęciem meczu Wisła II Kraków – BKS Bochnia bochnianie zjawili się na stadionie trzynastokrotnego Mistrza Polski. Główne boisko klubu z ekstraklasy. Ekstraklasowa szatnia. Wyjście z tunelu na murawę, którą do tej pory oglądali z perspektywy trybun albo wygodnego fotela przed telewizorem…

Wiadome już było od kilku godzin, że po przegranym (2-3) dzień wcześniej meczu ekstraklasy w Zabrzu trener Franciszek Smuda wystawi niejako za karę kilku ekstraklasowiczów przeciwko BKS-owi. I jeszcze zanim rozległ się pierwszy gwizdek sędziego, podopieczni Marcina Manelskiego wiedzieli, że przyjdzie im się zmierzyć z reprezentantem Hondurasu – Osmanem Chavezem, szybkim Emmanuelem Sarkim, chimerycznym enfant terrible krakowskiego klubu – Patrykiem Małeckim oraz młodymi, perspektywicznymi Alanem Urygą i Michałem Nalepą czy też grupie krakowskiej młodzieży która niedawno zdobywała tytuł Mistrza Polski juniorów starszych.

A jednak perspektywa gry przeciwko gwiazdom ekstraklasy nie powiązała nóg bocheńskim trzecioligowcom. Może tylko w pierwszych minutach. A przecież po fantastycznym starcie ligi przyszła seria ośmiu meczów bez wygranej, pogarszającej się z każdym kolejnym weekendem sytuacją w tabeli. Co zapamiętamy z tego meczu? Mądrość gry Bocheńskiego, bezkompromisową wiarę, często młodzieńczą, w swoje umiejętności. Starcia Tomasza Wojewody z Patrykiem Małeckim, po których wiślak z każdą minutą był coraz bardziej sfrustrowany. Po drugiej stronie boiska Krystiana Lewickiego mierzącego się z posiadającym olbrzymią szybkością i przyspieszeniem Sarkim. Albo odważną grę skrzydeł, Jarosława Siwka i Konrada Czapeczki, który rozegrał przy Reymonta chyba swój najlepszy mecz w barwach BKS. Mocne, męskie starcia Sławomira Zubla z Chavezem, Czekajem czy też Nalepą. Zaciętą walkę w środku pola gdzie Mariusz Łyduch, Piotr Górecki i Tobiasz Stokłosa rywalizowali ze wspominanym Nalepą i Urygą. Uwijanie się w bramce już nieżyjącego Jerzego Czapli… Dwie bramki BKS, mądra gra powstrzymywania i kąsania lepszego, dużo lepszego rywala. 20 minut do końca, w głowie przemykająca świadomość, że cel, sukces jest tak blisko. I remontada gospodarzy pomiędzy 70 a 85 minutą. Alan Uryga po raz pierwszy, po raz drugi, po raz trzeci.

Alan Uryga strzela bramkę dla Wisły

Byli tak blisko, a jednak tak daleko, za daleko o 20 minut od celu. Po spotkaniu, w wielkich emocjach jakie wywołał mecz – rozczarowanie trenera, zawodników, złość że się nie udało…

Alan Uryga, który rozegra w krakowskiej Wiśle blisko 100 spotkań, w których po początkowych nadziejach, nie obdarzy się go zaufaniem pozbędzie się go bez żalu jako nie mającego większych perspektyw. Dziś zapowiada powrót do Wisły jako kapitan imienniczki „Białej Gwiazdy”, ale z Płocka. Wraca do klubu, do którego przeszedł jako nastolatek. Inna ta Wisła niż przed ponad 7 laty, obita skandalami poprzednich właścicieli. Inny też BKS. Kilka miesięcy po porażce przy Reymonta Bocheński opuści III ligę. Stery w drużynie przejmie po sezonie Sławomir Zubel, który ze swoimi zawodnikami otrze się dwa lata później o III ligę przegrywając baraż z Trzebinią. Później próby nadania błysku BKS-owi kończące się miejscem w środku tabeli. Dzisiaj Uryga wiąże się z Wisłą umową obowiązującą od lipca. Gdzie wtedy będzie BKS? Czy zdoła się utrzymać w IV lidze, w której zajmuje obecnie 15. lokatę?

Wisła II – BKS 3-2 (0-0)
Bramki: Konrad Czapeczka 47′, Sławomir Zubel 68′ – Alan Uryga w 70′, 78′, 90′
Wisła II: Gerard Bieszczad – Patryk Fryc, Osman Chávez, Michał Czekaj (69′ Tomasz Zając), Remigiusz Szywacz – Emmanuel Sarki (72′ Dominik Kościelniak), Michał Nalepa, Alan Uryga, Fabian Burdenski, Patryk Małecki (60′ Jakub Pułka) – Dawid Kamiński (90′ Jakub Downar-Zapolski).
BKS: Jerzy Czapla – Tomasz Wojewoda, Jan Kret, Krzysztof Mazur, Krystian Lewicki – Konrad Czapeczka (75′ Wojciech Szkotak), Mariusz Łyduch, Piotr Górecki, Tobiasz Stokłosa (85′ Mateusz Fortuna), Jarosław Siwek (88′ Jakub Dobranowski) – Sławomir Zubel.

Tekst i zdjęcia: Marcin Kalinowski