Reklama

IV liga: kiepsko, ale i tak najlepiej – podsumowanie rundy jesiennej w wykonaniu GKS-u Drwinia

Wszystkie cztery zespoły reprezentujące środkową Małopolskę zanotowały bardzo kiepską rundę. Najmniej rozczarowany po pierwszej połowie sezonu może być obóz GKS-u Drwinia, ponieważ ta drużyna jako jedyna spośród przedstawicieli naszego regionu zajmuje obecnie miejsce ponad strefą spadkową. Zachowała także jeszcze pewne szanse na awans do grupy mistrzowskiej, jednak w tym momencie celem na resztę sezonu stało się zapewnienie sobie utrzymania
w jakikolwiek sposób.

Przed rundą jesienną zespół objął trener Rafał Policht, który poprzednio prowadził m.in drużynę Okocimskiego Brzesko i Jadowniczankę. Początek rozgrywek był całkiem udany, ponieważ GKS zremisował 1-1 z beniaminkiem ze Słopnic oraz pokonał na własnym boisku 2-0 Skalnika. Potem przyszły dwie porażki – z Lubaniem i Unią – ale w szóstej kolejce udało się ograć na własnym boisku słabo spisujący się Poprad Rytro 4-2, a w kolejnej serii gier ekipa
z Drwini okazała się lepsza od Orkana Szczyrzyc 1-0 i wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku.

Potem przyszła jednak seria porażek: z Limanovią, Metalem oraz Popradem. Złą passę udało się przerwać bezbramkowym remisem z Glinikiem, ale potem GKS uległ w niezwykle ważnym spotkaniu Okocimskiemu 0-2 i przegrał z Termalicą II. Kiedy sytuacja zaczęła stawać się naprawdę niewesoła, to zespół stanął na wysokości zadania i pokonał słabą w obecnym sezonie Barciczankę 2-0, a potem wygrał w Bochni derbowe spotkanie z Bocheńskim Klubem Sportowym (3-1). Po dwóch zwycięstwach z rzędu drużyna miała szansę zbudować na koniec roku całkiem bezpieczną przewagę nad zespołami zajmującymi najniższe pozycje, a nawet realnie marzyć o awansie
do grupy mistrzowskiej, w której znajdzie się dziesięciu najlepszych drużyn fazy zasadniczej. Warunek był jeden: drwinianie musieli pokonać na własnym boisku Wolanię. Spotkanie to zakończyło się jednak klęską GKS-u aż 0-5 i szansa na awans w tabeli przepadła.

Teoretycznie drużyna na cztery kolejki przed końcem rundy może marzyć jeszcze o zajęciu dziesiątego miejsca, bo do zajmującej tę pozycję Tarnovii traci jedynie 2 punkty, jednak podobne szanse na zajęcie tej pozycji kosztem tarnowian i zapewnienie sobie tym samym utrzymania zachowały oprócz drwinian również inny klub z Tarnowa, Metal, a także Orkan i Skalnik. Do tego GKS tylko dzięki wygranej w bezpośrednim meczu wyprzedza czternastą w tabeli drużynę Skalnika, a zajęcie już tej pozycji będzie prawdopodobnie wiązało się ze spadkiem z ligi. W tej sytuacji sukcesem będzie zapewnienie sobie utrzymania choćby w ostatniej kolejce. Awans do grupy mistrzowskiej będzie możliwy tylko w przypadku osiągnięcia bardzo dobrych wyników w pierwszych spotkaniach po wznowieniu rozgrywek. Rywalami drwinian na koniec fazy zasadniczej będą Wierchy Rabka-Zdrój (wyjazd), Watra Białka Tatrzańska (dom), Rylovia (wyjazd) oraz Tarnovia (dom).

W meczach rundy jesiennej GKS wyróżnił się całkiem niezłą grą w defensywie, jednak odbiło się to z drugiej strony na ilości zdobywanych goli. Drwinianie pozwolili zdobyć przeciwnikom 25 bramek i są pod tym względem dziewiątym najlepszym zespołem w lidze wespół z Metalem, a przy okazji najlepszym pod tym względem, także wspólnie z tarnowianami, wśród drużyn zajmujących miejsca w drugiej dziesiątce. Jeśli jednak chodzi o siłę ataku, to wyprzedzają pod tym względem jedynie Rylovię i Barciczankę. Podobną liczbę bramek zgromadził również jeszcze tylko przedostatni w tabeli Poprad Rytro. Po 4 gole dla zespołu zdobyli Rafał Ciesielski i Mateusz Krokosz, 3 zanotował pomocnik Aleksandr Andruszko, jedynie dwukrotnie na listę strzelców wpisał się skuteczny w poprzednich sezonach Roman Stepankov. Po jednym trafieniu zapisali na swoje konto jeszcze tylko Łukasz Fasuga i Adrian Kaczmarski. Na listę strzelców wpisało się łącznie więc tylko pięciu zawodników. Prestiżowym sukcesem była z pewnością pierwsza w historii ligowa wyjazdowa wygrana w meczu derbowym z BKS-em, jednak ten sukces nie mógł zbytnio poprawić nastroju osób związanych z klubem wobec dość słabych wyników na przestrzeni całej rundy.

Zimą zarząd klubu postanowił działać szybko w celu wzmocnienia kadry przed decydującymi spotkaniami i w efekcie do drużyny dołączyli już dwaj zawodnicy Okocimskiego Brzesko: obrońca Łukasz Kulig i pomocnik Przemysław Bury. Obaj przez ostatnie sezony należeli do wyróżniających się zawodników ekipy „Piwoszy”. Pierwszy z nich w rundzie jesiennej zdobył jedną bramkę, natomiast drugi zanotował 3 gole. GKS nadal poszukuje napastnika oraz bramkarza. Z zespołem pożegnał się jedynie występujący między słupkami Konrad Napieralski, kolejną poważną kontuzję kolana jeszcze w trakcie rundy odniósł z kolei Łukasz Fasuga. Drużyna powróciła już do treningów i w pierwszym sparingu zremisowała bezbramkowo z Proszowianką. Kolejnymi przeciwnikami mają być Złomex Branice, Sokół Kocmyrzów i Puszcza II Niepołomice.

GKS Drwinia: 13. miejsce, 15 meczów, 17 punktów, 5 zwycięstw, 2 remisy, 8 porażek. Bilans meczów domowych: 5-0-3, gole: 9-18. Bilans meczów wyjazdowych: 2-2-3, gole: 15-25.

Tabela:
1. Lubań Maniowy 15 38 38-19
2. Unia Tarnów 16 36 54-21
3. Poprad Muszyna 15 34 43-16
4. Limanovia Limanowa 14 34 36-9
5. Bruk-Bet Termalica II Nieciecza 15 32 49-23
6. Wierchy Rabka Zdrój 14 31 25-11
7. Sokół Słopnice 15 29 44-27
8. Wolania Wola Rzędzińska 15 27 28-16
9. Glinik Gorlice 15 25 26-20
10. Tarnovia Tarnów 15 19 26-28
11. Metal Tarnów 15 19 20-25
12. Orkan Szczyrzyc 16 18 22-28
13. GKS Drwinia 15 17 15-25
14. Skalnik Kamionka Wielka 15 17 20-30
15. Bocheński KS 16 14 22-34
16. Watra Białka Tatrzańska 15 13 17-27
17. Okocimski KS Brzesko 15 10 22-41
18. Rylovia Rylowa 15 10 13-49
19. Poprad Rytro 17 7 15-53
20. Barciczanka Barcice 16 6 13-46