Reklama

Puchar Polski: BSF przegrał w Tychach z GKS-em i odpadł z rozgrywek

Nie udała się bochnianom kolejna w tym sezonie wyprawa do Tychów. Na własnym terenie po raz drugi w obecneij kampanii lepszy okazał się GKS, tym razem eliminując BSF z rozgrywek Pucharu Polski. Spotkanie zakończyło się rezultatem 3-1 na korzyść gospodarzy.

Początek spotkania ułożył się po myśli bochnian, ponieważ potrafili konstruować akcje w ataku pozycyjnym i stworzyć sobie okazje do zdobycia gola. W końcu jedną z nich wykorzystał Piotr Matras. Zespół BSF-u nie zdołał jednak utrzymać dobrej dyspozycji, a z czasem coraz groźniejsze ataki zaczęli konstruować gospodarze i w końcu doprowadzili do wyrównania. Na listę strzelców wpisał się Dawid Kochanowski. Pod koniec pierwszej połowy bochnianie musieli radzić sobie w osłabieniu, ponieważ w odstępie kilkudziesięciu sekund dwie żółte kartki otrzymał Daniel Bukowiec. BSF przetrwał okres gry w niepełnym składzie, w dużej mierze dzięki dobrej dyspozycji bramkarza Marcelo Favretto, który tym razem otrzymał szansę gry w większym wymiarze niż w dotychczasowych spotkaniach ligowych. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 1-1 i taki wynik należało uznać za sprawiedliwy, patrząc na przebieg rywalizacji.

Kluczowy dla losów spotkania okazał się początek drugiej części. BSF stracił animusz i inicjatywa przeszła na stronę miejscowych. Najpierw prowadzenie tyszanom zapewnił Michał Słonina, a na 3-1 podwyższył Marek Kołodziejczyk. Drużyna GKS-u znalazła się w komfortowej sytuacji, za to BSF musiał zaatakować odważnie i z czasem zaczął stwarzać kolejne szanse, ale bez efektu w postaci zdobytej bramki. Spotkanie toczyło się w napiętej atmosferze. W pewnym momencie czerwonymi kartkami ukarani zostali trener Marcin Waniczek oraz jeden z siedzących na ławce rezerwowych graczy GKS-u. Szansa na awans zaczęła się wymykać, dlatego bochnianie musieli podjąć jeszcze większe ryzyko i zaatakować. Okazję na zdobycie gola kontaktowego miał Kamil Rynduch, ale uderzył niecelnie. Drużyna GKS-u cofnęła się głęboko, a bochnianie nie potrafili przebić się przez szczelną obronę. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie.

Bochnianie zakończyli swój udział w turnieju na etapie 1/16 finału. Rywalem GKS-u w kolejnej rundzie będzie Rekord Bielsko-Biała lub Gredar Brzeg.

GKS Tychy 3-1 (1-1) BSF ABJ Bochnia
Dawid Kochanowski, Michał Słonina, Marek Kołodziejczyk – Piotr Matras