Reklama

Piłka ręczna. MOSiR ponownie słabszy od Viretu

Nie udał się rewanż bochnianom za jesienną porażkę 24-26 z Viretem. W niedzielę 16 grudnia drugoligowy zespół piłki ręcznej MOSiR Bochnia rozegrał wyjazdowe spotkanie w Zawierciu 33-26. W wyniku tej porażki bochnianie zajmują czwartą pozycję w ligowej tabeli.

Viret CMC Zawiercie – MOSiR Bochnia 33:26 (14:13)
MOSiR Bochnia: Jarosław Gut, Piotr Sądowicz, Michał Puchalski – Michał Dobrzański 7, Filip Pach 4, Miłosz Gabiga 3,Wojciech Magiera 3, Iwo Stopczyński 2, Marcin Janas 2, Wojciech Dziedzic 2, Adrian Lubowicki 1, Hubert Pamuła 1, Przemysław Mucha 1.
Viret CMC: Pietruszka, Koła – Wójcik 9, Bednarczyk 7, Zagała 4, Kurzawa 4, Szeląg 3, Makaruk 3, Burdziński 2, Bomba 1, Matysek, Żelezik, Mroczkowski, Lewandowski, Pawlik, Bednarz.

Spotkanie w Zawierciu od początku było bardzo wyrównane. Szkoleniowiec zawiercian przewidział przed meczem, że będą to dobre zawody – komentuje swoją rozmowę z nim po meczu trener bochnian Marcin Bożek. – I tak było. Mecz był wyrównany i oscylował często pomiędzy remisem lub różnicą 1 trafienia. W ostatnich minutach pierwszej połowy remisy były w 27, 28 i 29 minucie. Ostatecznie to zawiercianie po rzucie Bednarczyka wyszli na prowadzenie w 30 minucie. Należy tu podkreślić dobrą postawę bochnian, waleczność i zaangażowanie.

Po przerwie wiedzieliśmy, że musimy poprawić niektóre elementy gry – mówi trener MOSiR-u – Jednak udało się nam to tylko do 31 minuty, kiedy to po rzucie Michała Dobrzańskiego (dobrze w tym dniu dysponowanego, zdobywcę 7 bramek) wynik wynosił 15:14. Od 34 do 39 minuty nastąpiło to zabójcze 5 minut, które jak okazało się później, zdecydowało o wyniku końcowym. W tym to czasie Viret zdobył 5 bramek i w 40 minucie prowadził 20:15. MOSiR próbował zniwelować straty i po rzucie Wojtka Dziedzica w 54 minucie wynik wynosił 27:23. Końcówka meczu jednak
należała do gospodarzy, to oni zdobyli 6 goli, bochnianie 3. Graliśmy dobrze, choć wynik nie jest adekwatny do naszej postawy, bo przegraliśmy różnicą 7 trafień – dodał Bożek Bożek. – Należy nadmienić, że Viret z miesiąca na miesiąc się wzmacnia o klasowych graczy, co przekłada się na ich coraz lepsze wyniki. Miejmy nadzieję, że w nowym roku ostatnie trzy spotkania fazy zasadniczej rozgrywek pozwolą nam na zdobycie punktów tak potrzebnych do awansu do grupy finałowej (awansują 4 najlepsze drużyny).

W rozmowie trener bochnian podkreślał, iż w omawianym spotkaniu dobrze grali także Michał Puchalski, Piotr Sądowicz i Iwo Stopczyński. Trener MOSiR-u nie mógł też w pełni skorzystać z umiejętności obrotowych, gdyż w dniu meczu jedynym do dyspozycji szkoleniowca był Wojciech Dziedzic.