Reklama

B-klasa Bochnia: Mariusz Borek (Macierz Lipnica): „Chcemy walczyć o miejsce w pierwszej szóstce”

Sezon 2018/19 zakończył się także w grupie bocheńskiej B-klasy. Ostatecznie pierwsze miejsce zajęła Macierz Lipnica Murowana, a na drugiej pozycji rozgrywki ukończył zespół Czarnych Kobyle i to właśnie te dwa kluby awansowały do A-klasy. Po zakończonym wysokim zwycięstwem pojedynku z Husarią Łapczyca (9:1) o ocenę minionej kampanii i plany na najbliższą przyszłość zapytaliśmy prezesa klubu z Lipnicy, Mariusza Borka.

– Za Macierzą bardzo udany sezon, bo awansowaliście do A-klasy z pierwszego miejsca, którego zajęcie zapewniliście sobie pokonując Husarię. Jest powód do świętowania, ale co dalej? Czujecie się gotowi na rywalizację w wyższej klasie rozgrywkowej?

Mariusz Borek: – Celem minimum będzie oczywiście utrzymanie, ale wierzymy mocno w nasze możliwości. Zastanawialiśmy się już nad celami na najbliższy sezon i nie ukrywamy, że chcielibyśmy powalczyć o miejsce w pierwszej szóstce na koniec następnych rozgrywek. Po krótkim świętowaniu będziemy już myśleć o kolejnych wyzwaniach, które wkrótce nas czekają.

– Ten sezon był dla Macierz niemal idealny. Miała najlepszy atak w lidze (62 gole), najlepszą obronę (14 straconych bramek), do zdobycia kompletu punktów zabrakło jedynie dwóch zwycięstw, ale za to w ważnych meczach z Czarnymi Kobyle, którzy również zagrają w A-klasie. Traktujecie te dwie porażki jako wypadek przy pracy, czy jednak jest to powód do niepokoju, że z trudniejszymi rywalami nie będzie już tak łatwo?

– To dla nas nauka na przyszłość. Mamy w składzie wielu młodych zawodników. Rozgrywając takie mecze zdobywamy cenne doświadczenie, którego posiadanie z pewnością zaprocentuje w przyszłości.

– Będziecie poszukiwać piłkarzy, którzy wzmocniliby kadrę, czy też obecny skład zespołu może zagwarantować dobre wyniki także w A-klasie?

– Na pewno skład będziemy budować w oparciu o zawodników, których mamy obecnie w kadrze. Za sukces zarządu uważam to, że drużynę zbudował niemal wyłącznie w oparciu o zawodników z Lipnicy i okolic. O wzmocnieniach będziemy myśleć, ale zależy nam przede wszystkim na utrzymaniu obecnego składu i rozwoju zawodników.

Rozmawiał Mateusz Filipek