Reklama

BLF: Przed nami 3. kolejka. Jej hitem będzie mecz Lemon FHU – Transbet

Zbliża się 3. kolejka w Bocheńskiej Lidze Futsalu. W jej ramach już dziś na Hali Widowiskowo-Sportowej w Bochni, tym razem od godziny 14.30, zostaną rozegrane po cztery spotkania I ligi i Ekstraklasy. Tradycyjnie zmagania rozpoczną mecze w niższej klasie rozgrywkowej.

I liga:

14.30 – Parkers – iSprzęt
Przebudowana i odmłodzona ekipa Parkers z pewnością może być trudnym rywalem dla każdego w lidze, zwłaszcza gdy swój dzień będzie miał Dominik Juszczak. Ostatnie, nieudanie spotkanie z ekipą G2 Transport (2-5) nie przekreśla szans tej ekipy na włączenie się w walkę o miejsca w gónej części tabeli. Teraz rywal będzie jednak teoretycznie jeszcze trudniejszy, ponieważ ekipa iSprzęt zaprezentowała się bardzo dobrze w pierwszych dwóch spotkaniach. Dobrą dyspozycję prezentował praktycznie cały zespół z Damianem oraz Krzysztofem Rysakami i Damianem Żurawskim na czele. To iSprzęt będzie, mimo wszystko, faworytem tego meczu z zastrzeżeniem, że będzie bardziej konsekwentny niż tydzień temu, gdy zmarnował przewagę w meczu z ekipą Dandav (3-3).

15.15 – Danadv – Elmec Instalacje Elektryczne
To powinno być najciekawsze spotkanie I ligi. Dandav szybko otrząsnął się po spadku i wszystko wskazuje na to, ze ten zespół będzie chciał jak najszybciej powrócić do wyższej klasy rozgrywkowej i jeszcze raz spróbować swoich sił. Drużyna zaimponowała walką do samego końca w meczu z ekipą iSprzęt, gdy przegrywała już 0-3, ale zdołała wywalczyć cenny remis. Teraz jej rywalem będzie Elmec, który z jednej strony uważany jest za bardzo mocny zespół, ale z drugiej nie potrafiący wygrywać decydujących spotkań. Jeśli „Elektryczni” chcą włączyć się w walkę o awans, to muszą przełamać niemoc. Minimalnym faworytem spotkania wydaje się być Dandav, jednak żadne rozstrzygnięcie nie będzie tu zaskoczeniem.

16.00 – G2 Transport – Św. Paweł
Jeszcze w poprzednim sezonie Rafał Natanek i Karol Korta byli wiodącymi postaciami w drużynie „Świętych”, jednak teraz grają już dla G2 Transport. Ten mecz pokaże, czy warto było zmienić barwy klubowe. Oba zespoły radziły sobie ze zmiennym szczęściem, notując po zwycięstwie i porażce w dwóch pierwszych meczach, jednak wydaje się, że to G2 Transport miał nieco trudniejszy terminarz i przystąpi do starcia podbudowany zwycięstwem nad ekipą Parkers (5-2). W tym spotkaniu bardzo trudno wskazać faworyta, dlatego powinno ono być bardzo ciekawe. Minimalnie większe szanse dajemy ekipie G2 Transport.

Stalprodukt Oldboys – Rangers
Starcie Dawida z Goliatem,a właściwie Goliata z Dawidem, ponieważ to Stalprodukt Oldboys będą formalnym gospodarzem meczu. „Hutnicy” nadal są jednym z najmocniejszych zespołów w stawce, a od momentu przyjścia młodych i szybkich Kacpra Bieńka i Jakuba Kleszcza zyskali jeszcze więcej możliwości. Rangers to zespół dopiero uczący się gry w futsal. Choć drużynie nie można odmówić ambicji, to sportowo na razie może odstawać od konkurencji, co pokazały pierwsze dwa spotkania.

Ekstraklasa:

17.30 – Krawczyk Team – Spektrum
Drużyna Krawczyk Team z pewnością nie może być zadowolona ze swoich dotychczasowych wyników. Choć toczyła wyrównane boje ze Stalproduktem i ekipą Bosman, będąc w pewnych fragmentach nawet stroną dominującą, to jednak wywalczyła w nich zaledwie 1 punkt. Po dwóch latach walki o utrzymanie zespół ten z pewnością będzie chciał poczynić wyraźni krok naprzód i zająć wysokie miejsce. Jeśli chce to osiągnąć, to powinien zacząć gromadzić punkty od meczu z beniaminkiem. Spektrum to zespół bardzo młody, wciąż rozwijający się. Na początek sezonu trafił on na bardzo wymagających rywali i o ile w starciu z ekipą Transbet zaprezentował się nieźle, to ostatnio było już gorzej, gdy uległ wyraźnie ekipie Lemon FHU. Nie ma co ukrywać, że Spektrum jest w tym momencie głównym kandydatem do spadku, jednak z pewnością w tym zespole także drzemie duży potencjał. Nawet remis w tym spotkaniu mógłby zmotywować zespół do dalszej pracy i pozwolić myśleć o wydostaniu się z ostatniej pozycji.

18.15 – Lemon FHU – Transbet
To będzie bezdyskusyjny hit tej kolejki, ale może okazać się także jednym z ważniejszych spotkań w całym sezonie. Lemon po bardzo udanym sezonie 2018/19, w którym zasłużenie zdobył tytuł wicemistrza, z pewnością nie zamierza osiadać na laurach. „Cytrynki” coraz odważniej spoglądają w górę i deklarują walkę o mistrzostwo. Po słabym sezonie odbudowany Transbet znów może być jednak wiodącą siłą w lidze. Drużyna dość pewnie wygrała swoje oba spotkania i zasiada w fotelu lidera. Bardzo trudno przewidzieć wynik tego meczu. Zdecyduje zapewne dyspozycja dnia i szerokość składów. Na pewno dużo do udowodnienia ma Konrad Kurzywilk, który po trzech sezonach zamienił Transbet właśnie na Lemon FHU. Co ciekawe, w poprzednim sezonie oba spotkania zakończyły się bardzo wysoką wygraną jednej ze stron. Pierwszy mecz wygrał Transbet aż 7-0, za to w rewanżu było 8-1 dla „Cytrynek”.

19.00 – Bosman – Igloo
Nie jest tajemnicą, że dyspozycja ekipy Bosman zależy w dużej mierze od obecności na boisku i dyspozycji pary Grzegorz Labut – Konrad Kuliszewski. W dwóch pierwszych spotkaniach zanotowała ona dwa remisy, co należy uznać za całkiem przyzwoity wynik. Igloo udanie rozpoczęło sezon, pokonując Corleone (3-2), ale ostatni mecz z ekipą Stalprodukt (0-3) był już nieudany w wykonaniu ekipy „Mroźnych”. Trudno w tej sytuacji przewidzieć rozstrzygnięcie. W poprzednim sezonie pierwszy mecz tych zespołów zakończył się remisem (3-3), natomiast rewanż dość niespodziewanie wygrał Bosman aż 6-3. Choć minimalnym faworytem wydaje się być Igloo, to z pewnością nie należy lekceważyć zespołu Tomasza Sopaty.

19.45 – Stalprodukt – Corleone
Broniący tytułu zespół „Hutników” rozpoczął sezon od dwóch zwycięstw, jednak, zwłaszcza pierwsze, z nich (3-2 z Krawczyk Team) nie przyszło łatwo. Teraz drużyna zmierzy się z pozostającym bez punktów Corleone, więc teoretycznie powinien być zdecydowanym faworytem, jednak należy pamiętać, że to właśnie ten zespół zdołał w poprzednim sezonie jako pierwszy pokonać Stalprodukt (4-3). Tym razem znów powinno być ciekawie, choć wydaje się, że to Stalprodukt ma większe szanse na zwycięstwo.

źródło:www.blf-bochnia.pl

Autor: Mateusz Filipek