Reklama

A-klasa Bochnia: Podsumowanie rundy jesiennej. Miejsca 8.-14.

Czas rzucić okiem na sytuację zespołów zajmujących miejsce w dolnej części tabeli po rundzie jesiennej sezonu 2019/20. Walka o utrzymanie będzie o tyle ciekawa, że nie wiadomo ile zespołów pożegna się z A-klasą. Małe prawdopodobieństwo, że będzie ich aż 3, jak w poprzednim sezonie, jednak możliwe, że z ligą będą musiały pożegnać dwa kluby, dlatego emocji z pewnością nie zabraknie.

Tabela:
1. Błyskawica Proszówki 13 32 56-15
2. Novi/Rzezawianka Rzezawa 13 27 25-11
3. GKS II Drwinia 13 27 30-18
4. Ceramika Muchówka 12 25 31-15
5. Victoria Słomka 13 24 27-12
6. LKS Trzciana 2000 13 19 24-20
7. Macierz Lipnica Murowana 13 17 21-23
8. Tarnavia Tarnawa 12 17 28-25
9. Orzeł Cikowice 13 16 25-26
10. Beskid Żegocina 13 12 29-35
11. Górnik Siedlec 13 11 19-50
12. Czarni Kobyle 13 11 20-32
13. Błękitni Krzeczów 13 10 18-41
14. Raba Niedary 13 7 14-44

8. Tarnavia Tarnawa – 12 meczów, 17 punktów, 5 Z, 2 R, 5 P, 28-25

Trudno ocenić rundę w wykonaniu zespołu z Tarnawy. Z jednej strony zdołał on zebrać się po bolesnym spadku z Ligi Okręgowej, ale z drugiej na pewnym etapie sezonu wydawało się, że będzie w stanie zadomowić się w górnej części tabeli. Strata do drużyny Trzciany 2000 jest oczywiście niewielka, a Macierz ma tyle samo punktów i zajmuje wyższe miejsce dzięki zwycięstwu 3-1 w bezpośrednim starciu, dlatego z pewnością Tarnavia wciąż może włączyć się do walki o wyższe miejsca, zwłaszcza że do rozegrania pozostaje jeszcze zaległy, wyjazdowy mecz z Ceramiką. Gdyby Tarnavia sprawiła niespodziankę i wygrała w Muchówce, to jej położenie uległoby znaczącej poprawie. Z drugiej strony ekipa z Tarnavy ma niewielką przewagę nad rozpędzającym się pod koniec rundy Orłem Cikowice. Trudno też wyróżnić zespół za coś konkretnego i wskazać w czym byłby wyraźnie lepszy od sąsiadów w ligowej tabeli. Wydaje się, że Tarnavia na koniec sezonu zajmie miejsce w środku tabeli. Pytanie tylko, w której połowie.

9. Orzeł Cikowice – 13 meczów, 16 punktów, 4 Z, 4 R, 4 P, 25-26

Początek sezonu w wykonaniu drużyny z Cikowic był po prostu fatalny, bo w pierwszych siedmiu meczach drużyna zdobyła jedynie 3 punkty za remisy po 1-1 z Trzcianą 2000, Czarnymi Kobyle i Rabą Niedary, a do tego raz została ukarana walkowerem. Przełomowy okazał się niezwykle ważny mecz z Górnikiem Siedlec, który zespół z Cikowic wygrał aż 8-2 i poprawił swoją położenie. W kolejnych pięciu spotkaniach drużyna wywalczyła aż 10 punktów i awansowała na 9. pozycję. Patrząc całościowo na wyniki w tej rundzie, to chyba należy je ocenić jako niezłe. Jeśli drużyna utrzyma formę z ostatnich meczów, to z pewnością nie będzie musiała martwić się o utrzymanie, a może nawet piąć się jeszcze w górę tabeli.

10. Beskid Żegocina – 13 meczów, 12 punktów, 4 Z, 0 R, 9 P, 29-35

Wyniki zespołu z Żegociny to chyba największa negatywna niespodzianka rundy. Młody zespół na koniec poprzedniego sezonu zajął wysokie 5. miejsce i wydawało się, że w obecnym będzie w stanie osiągać podobne, albo nawet jeszcze lepsze wyniki. Pierwsze spotkania były w wykonaniu Beskidu jeszcze niezłe, ponieważ zdobył 9 punktów w czterech pierwszych meczach, pokonując m.in. na wyjeździe Victorię Słomka 1-0 i ulegając tylko raz 1-2 w starciu z ówczesnym liderem z Drwini. Później z każdym spotkaniem było już jednak coraz gorzej. W okresie pomiędzy 5. a 13. kolejką zespół wygrał jedynie mecz z LKS-em Trzciana 6-2 i przegrał wszystkie pozostałe! Ciekawe, czy wiosną Beskid zdoła odbudować się i grać na miarę potencjału. Jeśli tak, to raczej nie będzie miał problemów z utrzymaniem. Spadek tej drużyny byłby sensacją.

11. Górnik Siedlec – 13 meczów, 11 punktów, 3 Z, 2 R, 8 P, 19-50

Z każdą rundą słabiej radzi sobie zespół z Siedlca. Z drużyny balansującej na pograniczu Ligi Okręgowej i A-klasy stała się ekipą poważnie zagrożoną spadkiem na najniższy poziom rozgrywek. Zajęcie 11. miejsca zespół zawdzięcza zwycięstwom w bezpośrednich starciach z Czarnymi Kobyle (2-1) i Rabą Niedary (4-1). Górnik przez całą rundę miał ogromne problemy z obroną dostępu do własnej bramki i stracił aż 50 goli, czyli zdecydowanie najwięcej w całej stawce. Jeśli drużyna nie poprawi formy, to przy niekorzystnym zbiegu okoliczności może nawet pożegnać się z A-klasą.

12. Czarni Kobyle – 13 meczów, 11 punktów, 3 Z, 2 R, 8 P, 20-32

Za podopiecznymi trenera Michała Dziuby bardzo trudna runda. Po szybkim powrocie do A-klasy drużyna Czarnych długo nie potrafiła regularnie punktować i wydawało się w pewnym momencie, że na dłużej będzie zajmować pozycję „czerwonej latarni”. Zespół nie grał źle, ale w każdym meczu czegoś brakowało. Przełomowe okazało się dopiero spotkanie 10. kolejki z Beskidem Żegocina, które Czarni wygrali 2-1. Później drużyna pokonała w niezwykle ważnym meczu Błękitnych Krzeczów, a na koniec sensacyjnie w Kobylu przegrała będąca wtedy liderem Ceramika. W kończącym rundę spotkaniu z Rzezawianką nie udało się już wygrać, ale drużyna Czarnych znów zaprezentowała się nieźle. Wiosną z pewnością może punktować lepiej niż w minionej rundzie, choć oczywiście nadal znajduje się w gronie zespołów zagrożonych spadkiem.

13. Błękitni Krzeczów – 13 meczów, 10 punktów, 3 Z, 1 R, 9 P, 18-41

Tradycyjnie niską pozycję zajmuje zespół Błękitnych Krzeczów. Słabe wyniki to przede wszystkim pokłosie fatalnych występów w roli gospodarza, ponieważ drużyna zdobyła tylko 1 punkt w sześciu takich meczach! Początek rundy w wykonaniu zespołu nie był aż tak zły, ale kiedy regularnie punktować zaczęły drużyny Orła Cikowice i Czarnych Kobyle, to Błękitni szybko osunęli się w tabeli. Wiosną drużyna musi zacząć grać lepiej, bo tym razem może w końcu zabraknąć punktów do utrzymania.

14. Raba Niedary – 13 meczów, 7 punktów, 2 Z, 1 R, 10 P, 14-44

Raba ma za sobą fatalną rundę, a szansę na utrzymanie zachowała głównie dzięki dobrej formie napastnika Piotra Długoszewskiego. Jedynymi dobrymi momentami dla zespołu były wyjazdowe zwycięstwa nad Czarnymi i Victorią. W tym drugim spotkaniu Raba przegrywała już 0-2 z faworyzowaną drużyną ze Słomki, by jednak niespodziewanie wygrać 3-2. W kolejnych meczach zespół próbował nawiązać walkę z rywalami, ale przegrał minimalnie z LKS-em Trzciana 2000 i Macierzą Lipnica. Postawa Raby w tych spotkaniach daje jednak jakąś nadzieję, że wiosną będzie w stanie osiągać lepsze wyniki. Aby zachować szanse na utrzymanie drużyna musi przede wszystkim zacząć punktować na własnym boisku, ponieważ przegrała dotąd wszystkie sześć spotkań.