Reklama

BLF: Transbet bliżej mistrzostwa, przełamanie Spektrum

Za nami 9. kolejka w Bocheńskiej Lidze Futsalu. Ta seria gier może okazać się przełomowa zarówno w kontekście walki o mistrzostwo jak i o utrzymanie w Ekstraklasie. Niespodziewane zwycięstwo Igloo nad Stalproduktem i przełamanie Spektrum w niezwykle ważnym meczu z Lemon F.H.U. mocno zmieniły układ sił w Ekstraklasie. Znów bardzo zacięte były mecze I ligi, gdzie na podium umocniły się zespoły Św. Paweł, iSprzęt oraz Elmec.

I liga:
Elmec 9-1 Rangers
Stalprodukt Oldboys 2-3 Św. Paweł
Dandav 2-8 iSprzęt
G2 Transport 1-3 Parkers

Zgodnie z przewidywaniami kolejka rozpoczęła się od pewnej wygranej ekipy Elmec nad Rangers. Wprawdzie ostatni zespół w tabeli przez pierwsze 10 minut toczył dość wyrównany bój z wyżej notowaną drużyną „Elektrycznych”, ale jak już rozwiązał się worek z bramkami, to Elmec zaczął zdobywać gole średnio co około 3 minuty. Hat-tricka skompletował Łukasz Dunaj, dwa gole zdobył Paweł Goliński, a po jednym Kacper Jaworski, Sebastian Czesak, Tomasz Szydłowski i Bartosz Dobrzański. Honorowe trafienie dla Rangers zaliczył Łukasz Szewczyk. Elmec wygrał ostatecznie 9-1 i utrzymał 3. miejsce w tabeli.

Niezwykle zacięty był mecz Stalprodukt Oldboys ze Św. Pawłem. „Hutnicy” w pewnym momencie byli na dobrej drodze do przełamania, bo dwukrotnie obejmowali prowadzenie po golach Michała Bieńka i Tadeusza Nizioła, ale „Święci” mieli w swoich szeregach Jakuba Pasiuta, który skompletował hat-tricka. Św. Paweł wygrał 3-2 i utrzymał pozycję lidera. Dla tego zespołu było to piąte zwycięstwo z rzędu, natomiast dla „Hutników” już piąta porażka z kolei. Niestety podczas spotkania miał miejsce przykry incydent. Kontuzję głowy odniósł Adrian Janas, zawodnik zespołu Św. Paweł. Życzymy mu szybkiego powrotu do zdrowia.

Bardzo ważne zwycięstwo w meczu z ekipą Dandav odniósł iSprzęt. Początkowo spotkanie było bardzo wyrównane. Pierwszy gol padł dopiero w 17. minucie, gdy przez całe boisko z piłką przebiegł bramkarz ekipy iSprzęt Konrad Biernat, a następnie posłał ją do bramki rywali. Ten piękny gol nie powinien zostać jednak uznany, ponieważ zawodnik rozpoczął akcję w nieprawidłowy sposób po aucie bramkowym, co umknęło uwadze sędziów. Już minutę później było jednak 1-1, a gola wyrównującego zdobył Daniel Mikler. W drugiej połowie Daandav był już tylko tłem dla rozpędzonej ekipy iSprzęt. Trzy gole Damiana Rysaka, dwa Damiana Żurawskiego, oraz po jednym Roberta Rynducha, Krzysztofa Rysaka i Bartosza Berowskiego rozstrzygnęły losy meczu. Jedyną bramkę dla ekipy Dandav w drugiej połowie zdobył Paweł Tabor. iSprzęt był wprawdzie minimalnym faworytem spotkania, ale zwycięstwo aż 8-2 to niespodzianka.

Cenne punkty zdobyła także drużyna Parkers, która ograła G2 Transport. Parkers objęli prowadzenie w 5. minucie po golu Gabriela Rajcy i pierwsza połowa zakończyła się minimalnym prowadzeniem tego zespołu. Obie strony stworzyły sobie wiele okazji, ale były nieskuteczne. W 26. minucie wyrównał Rafał Łysek, jednak później lepiej nastawione celowniki mieli zawodnicy ekipy Parkers. Zwycięstwo 3-1 i awans na 4. miejsce w tabeli zapewniły im gole Dominika Juszczaka i Wiktora Nagrodzkiego.

Tabela:
1. Św. Paweł 9 19
2. iSprzęt 9 17
3. Elmec Instalacje Elektryczne 9 17
4. Parkers 9 14
5. Dandav 9 12
6. G2 Transport 9 11
7. Stalprodukt Oldboys 9 10
8. Rangers 9 0

Ekstraklasa:
Transbet 5-2 Corleone
Stalprodukt 1-3 Igloo
Lemon 2-4 Spektrum
Bosman 4-3 Krawczyk Team

Bardzo cenne zwycięstwo odniósł Transbet, który pokonał ekipę Corleone. W 5. minucie prowadzenie drużynie lidera dał Dominik Żelichowski, a na 2-0 podwyższył Krzysztof Styrna i takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa. Po zmianie stron Corleone spróbowało zaskoczyć rywali i zdobyło bramkę kontaktową. Jej autorem został Jacek Panek. Transbet szybko zdołał jednak ponownie odskoczyć na dwa gole po kolejnym trafieniu Żelichowskiego. I tym razem Corleone zmniejszyło straty po ładnej bramce Wojciecha Mikulskiego, ale końcowe minuty należały do drużyny lidera. Ósme zwycięstwo w sezonie przypieczętowały gole Daniela Bukowca i Maksymiliana Ignacyka.

Choć Igloo prawie zawsze było niewygodnym rywalem dla ekipy Stalprodukt, to jednak doskonale radzący sobie wcześniej „Hutnicy” byli wyraźnym faworytem nadchodzącego spotkania tych drużyn. Spotkanie rozpoczęło się tak, jak można się było tego spodziewać, bo Stalprodukt zdołał w końcu przełamać obronę rywali i objął prowadzenie po golu Adriana Piszczka. „Mroźni” długo nie potrafili odpowiedzieć, ale końcowy fragment spotkania należał zdecydowanie do nich. W 31. minucie wyrównał Artur Mikulski, a cztery minuty później rzut karny dla Igloo wykorzystał Mateusz Zając i zapachniało niespodzianką. Już chwilę później było 3-1 dla „Mroźnych”. Bramkę zdobył Damian Tomczyk. Położenie Stalproduktu już wtedy stało się bardzo trudne, a jeszcze pogorszyło się po czerwonej kartce dla Mateusza Więska. Igloo nie wykorzystało okresu gry w przewadze, ale zespół utrzymał za to prowadzenie 3-1 i mimo sporych wahań formy liczy się w walce o podium, a przede wszystkim powiększył przewagę nad drużynami zajmującymi miejsca w dolnej części tabeli. Stalprodukt przegrał pierwszy mecz w sezonie i do Transbetu traci 3 punkty. Jeśli „Hutnicy” marzą o obronie mistrzostwa, to nie mogą już zanotować żadnego potknięcia.

Równie dużą niespodzianką było wyczekiwane od dawna przełamanie drużyny Spektrum, która pokonała zawodzący ostatnio Lemon F.H.U. Beniaminka do zwycięstwa poprowadził niezawodny w obecnym sezonie Bartłomiej Chlebek. Wprawdzie to „Cytrynki” objęły prowadzenie po bramce Piotra Chruściela, ale wkrótce wyrównał Chlebek i do przerwy utrzymał się remis. Wydawało się, że po zmianie stron Lemon w końcu przełamie niemoc, a Spektrum tradycyjnie pogubi się, jednak tym razem nic takiego się nie wydarzyło. Dwa gole Chlebka dały ekipie beniaminka pewne prowadzenie. Na chwilę zmniejszył je po bramce kontaktowej Rafał Góral, ale „Cytrynki” nie zdołały już odrobić strat, za to w 40. minucie zwycięstwo Spektrum przypieczętował Chlebek, który niespodziewanie wyrósł na faworyta w wyścigu o tytuł króla strzelców. Po pierwszym zwycięstwie Spektrum położenie zespołu jest wciąż bardzo trudne, jednak nieporównywalnie lepsze niż przed 9. kolejką. Lemon F.H.U. ma tylko 5 punktów więcej i mimo bardzo mocnej kadry jest najsłabiej spisującym się zespołem ostatnich tygodni.

Kolejny popis dała w niedzielę drużyna Bosman, która świetną organizacją gry wytrąciła drużynie Krawczyk Team z rąk (a w zasadzi nóg) niemal wszystkie argumenty. Do przerwy Bosman prowadził 2-1, a dwa gole dla tego zespołu zdobył Maciej Łagos. Dla KT trafił z kolei Michał Kita. Po zmianie stron Krawczyk Team rzucił się do ataków i szybko wyrównał dzięki bramce Artura Mistarza, jednak później dobrze zorganizowana obrona Bosmana łatwo odpierała kolejne ataki. KT nie chciał zadowolić się remisem, ale naraził się na kontrataki. Najpierw w „długi róg” piłkę postał Tomasz Sopata, a chwilę później ten sam zawodnik wepchnął podwyższył prowadzenie swojej drużyny po rzucie z autu. KT walczył do końca, ale zdołał już jedynie zmniejszyć rozmiary porażki po trafieniu Mateusza Goryczki. Bosman utrzymał 3. miejsce w tabeli, natomiast KT oprócz tego, że znów nie wygrał bezpośredniego spotkania, to piąty raz w sezonie przegrał różnicą jednej bramki!

Tabela:
1. Transbet 9 25
2. Stalprodukt 9 22
3. Bosman 9 17
4. Igloo 9 15
5. Krawczyk Team 9 8
6. Lemon FHU 9 8
7. Corleone 9 6
8. Spektrum 9 3