Reklama

BLF: Lemon zatrzymał Transbet, Bosman z kolejnym sensacyjnym zwycięstwem

Za nami 10. seria gier w Bocheńskiej Lidze Futsalu. W Ekstraklasie po zaciętym spotkaniu Transbet jedynie zremisował z ekipą Lemon FHU, co wykorzystał Stalprodukt, który jednak musiał mocno się postarać, by pokonać walczącą o utrzymanie drużynę Corleone. Niezwykle ważne zwycięstwo nad ekipą Spektrum odniósł z kolei Krawczyk Team. Niesamowitej rzeczy dokonał Bosman, który w pięcioosobowym składzie pokonał wzmocnione Igloo. W I lidze na prowadzeniu umocnił się Św. Paweł, coraz lepsza staje się także pozycja zespołu iSprzęt.

I liga:
14.00 iSprzęt 4–1 Parkers
14.45 Elmec 3–5 Dandav
15.30 Św. Paweł 4–2 G2 Transport
16.15 Rangers 3–6 Stalprodukt Oldboys

Niezwykle ważne zwycięstwo nad ekipą Parkers odniósł iSprzęt. Wicelider przegrywał po golu Wiktora Nagrodzkiego, ale tuż przed przerwą zdołał objąć prowadzenie dzięki bramkom zdobytym przez Damiana Rysaka oraz Jarosława Dańca. W drugiej połowie iSprzęt podwyższył przewagę dzięki drugiemu trafieniu Damiana Rysaka oraz bramce Bartosza Berowskiego i wygrał 4-1. Dla drużyny Parkers ta porażka oznacza znaczne zmniejszenie szans na awans do Ekstraklasy, za to iSprzęt umocnił się na 2. pozycji tuż przed nadchodzącym hitowym starciem z ekipą Św. Paweł.

Tyle samo punktów co iSprzęt miał przed 10. kolejką Elmec, jednak tym razem „Elektryczni” zawiedli w meczu z chimeryczną ostatnio ekipą Dandav. Początek spotkania ułożył się po myśli minimalnych faworytów, bo gola zdobył Sebastian Czesak, ale dość szybko wyrównał Wojciech Pacura. Tuż przed przerwą Elmec znów prowadził po drugim golu Czesaka, ale druga połowa należała do ekipy Dandav. Dwa gole Daniela Miklera i kolejne dwa trafienia Pacury zapewniły drużynie niezwykle cenną wygraną, ponieważ zachowała ona realne szanse na awans. Rozmiary porażki zespołu Elmec zmniejszył jeszcze Adrian Borowiec, ale ostatecznie „Elektryczni” pozostali bez zdobyczy punktowej i mocno skomplikowali swoje położenie.

Trwa zwycięska passa drużyny Św. Paweł, która tym razem pokonała po zaciętym meczu mocno osłabiony G2 Transport. Do przerwy lider prowadził skromnie 1-0 po bramce Kamila Klimka, ale tuż po przerwie na 2-0 podwyższył ten sam zawodnik, a potem bramkę zdobył jeszcze Adrian Janas. G2 Transport nie poddał się jednak łatwo i zmniejszył straty po bramce Jakuba Witka, ale Św. Paweł szybko zadał kolejny cios. Na 4-1 podwyższył Jakub Pasiut. Wynik na 4-2 ustalił Sławomir Siodlarz. Dla G2 Transport ta porażka oznacza w praktyce pożegnanie się z szansami na awans. Św. Paweł natomiast utrzymał pozycję lidera i może pochwalić się serią już sześciu zwycięstw z rzędu.

Passę porażek zdołała przerwać w końcu drużyna Stalprodukt Oldboys, która pokonała najsłabszą w stawce drużynę Rangers. Rangers niespodziewanie prowadzili po bramce Michała Chudego, ale „Hutnicy” zadali dwa ciosy tuż przed przerwą. Gole zdobyli Daniel Goryczko i Sławomir Maślaniec. Po zmianie stron Stalprodukt podwyższył prowadzenie po bramkach Jakuba Kleszcza, Daniela Goryczki i Tadeusza Nizoła. Rangers walczyli do końca i zmniejszyli straty dzięki dwóm trafieniom Pawła Szewczyka. Ich szanse pogrzebał jednak gol Łukasza Grabarza, który ustalił wynik na 6-3.

Tabela:
1. Św. Paweł 10 22
2. iSprzęt 10 20
3. Elmec Instalacje Elektryczne 10 17
4. Dandav 10 15
5. Parkers 10 14
6. Stalprodukt Oldboys 10 13
7. G2 Transport 10 11
8. Rangers 10 0

Ekstraklasa:
17.00 Spektrum 2–3 Krawczyk Team
17.45 Transbet 4–4 Lemon F.H.U.
18.30 Igloo 3–4 Bosman
19.15 Corleone – Stalprodukt

W Ekstraklasie żaden mecz nie zakończył się wynikiem wyższym niż jednobramkowe zwycięstwo którejś z drużyn, co jest kolejnym dowodem na to, jak wyrównany jest poziom w tej lidze. Niezwykle ważny dla rozwoju sytuacji w dolnej części tabeli był mecz Spektrum z drużyną Krawczyk Team. Beniaminek bardzo dobrze rozpoczął spotkanie i zasłużenie objął prowadzenie po golu Bartłomieja Chlebka, jednak szybko odpowiedział Piotr Kostuch i do przerwy utrzymał się remis 1-1. Po zmianie stron przewagę uzyskał KT i tym razem to ten zespół objął prowadzenie dzięki bramce Kamila Machaja. Spektrum, mimo wąskiej kadry, walczyło do końca i wyrównało po trafieniu niezwykle skutecznego w tym sezonie Chlebka. W ostatnich minutach oba zespoły miały okazje, hat-tricka po potężnym uderzeniu mógł skompletować Chlebek, ale ostatecznie to KT zadał decydujący cios. Bramkę zdobył Michał Kita. Dzięki minimalnemu zwycięstwu Krawczyk Team oddalił się od zespołów zajmujących ostatnie miejsca. Spektrum pozostało na ostatniej 8. pozycji.

Lemon F.H.U. chyba nie lubi roli faworyta, za to dobrze czuje się w przystępując do meczu z pozycji drużyny skazanej na porażkę, bo po serii fatalnych występów tym razem zaskoczył pozytywnie grą w meczu z faworyzowaną ekipą Transbet. Początek starcia należał zdecydowanie do drużyny lidera, bo do przerwy prowadziła ona już 3-0 dzięki bramkom Krzysztofa Styrny, Patryka Kury i Piotra Filipka. Wynik mógł być jeszcze wyższy, ale dobrze bronił Kacper Sobas. „Cytrynki” zdołały zmniejszyć stratę po przerwie, dzięki bramce Kacpra Parucha, ale szybko na 4-1 podwyższył Dominik Żelichowski. Transbet nie zwykł wypuszczać takiego prowadzenia, ale tym razem dał się zaskoczyć. Bohaterem został Konrad Kurzywilk, który zdobył hat-tricka, wykorzystując dwa przedłużone rzuty karne (wcześniej jednego nie wykorzystał Marcin Ochlust). Ostatnia sytuacja wzbudziła jednak sporo kontrowersji, a zawodnicy Transbetu byli przekonani, że przedłużony rzut karny „Cytrynkom” się nie należał. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 4-4, który nie satysfakcjonuje żadnej ze stron. Lemon zdołał jednak przynajmniej przerwać passę porażek i minimalnie odskoczył od zespołów zajmujących miejsca w strefie spadkowej.

Po raz kolejny świetną organizację gry w obronie zaprezentowała osłabiona drużyna Bosman, która pokonała Igloo. „Mroźni” mimo wzmocnień w postaci Kamila Rydnucha i Łukasza Piecha nie potrafili znów rozmontować obrony rywala atakiem pozycyjnym. Bosman objął dwubramkowe prowadzenie po szybkich atakach wykończonych przez Macieja Łagosa i Konrada Kuliszewskiego. Wprawdzie szybko straty Igloo zmniejszył Kamil Rydnuch, a jeszcze przed przerwą wyrównał Łukasz Piech, ale po zmianie stron znów to broniący się przez większość czasu Bosman zaskoczył szybkim atakiem. Gola zdobył znów Kuliszewski. Igloo wyrównało znów w 38. minucie po golu Kamila Rynducha, ale ostatnie słowo należało do świetnie dysponowanego od początku sezonu Kuliszewskiego, który w fantastycznym stylu zapewnił zwycięstwo swojej drużynie. Bosman, który kiedyś był zespołem bazującym na indywidualnych popisach poszczególnych zawodników, teraz stał się zespołem grającym kolektywnie i zasłużenie wygrał 4-3, dzięki czemu powiększył przewagę nad Igloo do pięciu punktów. Teoretycznie drużyna zachowała nawet szansę na włączenie się w walkę o mistrzostwo. „Mroźni” znów nie poradzili sobie w ataku pozycyjnym i zmniejszyli swoje szanse na zdobycie brązowych medali.

Niezwykle zacięte spotkanie stoczyły także zespoły Corleone i Stalproduktu. Osłabieni „Hutnicy” byli minimalnym faworytem spotkania i to oni zdołali pierwsi zdobyć bramkę po świetnej akcji Mateusza Kaczmarczyka. Broniące się przed spadkiem Corleone wyrównało jednak po golu Jarosława Żmudzkiego. „Hutnicy” nie zrazili się jednak i objęli ponownie prowadzenie dzięki bramce zdobytej przez Krzysztofa Mazura. Jak się okazało, w drugiej połowie nie padł już ani jeden gol, choć oba zespoły stworzyły sobie sporo okazji, co oznacza, że „Hutnicy” wygrali 2-1 i zmniejszyli stratę do Transbetu. Corleone pozostało na spadkowej 7. pozycji.

Tabela:
1. Transbet 10 26
2. Stalprodukt 10 25
3. Bosman 10 20
4. Igloo 10 15
5. Krawczyk Team 10 11
6. Lemon FHU 10 9
7. Corleone 10 6
8. Spektrum 10 3