Reklama

BLF: Podsumowanie sezonu 2019/20. I Liga, miejsca 1.-4.

Czas na podsumowanie występów drużyn, które zmierzyły się ze sobą w I Lidze Bocheńskiej Ligi Futsalu. Trzeba zwrócić uwagę, że poziom rywalizacji był bardzo wyrównany, przez co do ostatniej kolejki o czołowe miejsca walczyły aż cztery zespoły, czyli połowa stawki. Najlepiej zakończoną niedawno kampanię wspominać będą zespoły Św. Paweł i Elmec, które zajęły dwie najwyższe pozycje i wywalczyły w związku z tym awans do Ekstraklasy.

Tabela:
1. Św. Paweł 14 27
2. Elmec Instalacje Elektryczne 14 27
3. iSprzęt 14 24
4. Dandav 14 24
5. Stalprodukt Oldboys 14 22
6. G2 Transport 14 17
7. Parkers 14 17
8. Rangers 14 0

1. Św. Paweł – 14 meczów, 27 punktów, 8 Z, 3 R, 3 P, gole: 58-39

Dość niespodziewanie na 1. miejscu sezon zakończył Św. Paweł. Przed początkiem zmagań do zespołu dołączyli znani z występów w juniorskich drużynach BSF-u ABJ Bochnia Jakub Pasiut, Jakub Machaj oraz Kacper Paruch, jednak z drugiej strony do nowo powstałej drużyny iSprzęt odeszli Damian i Krzysztof Rysakowie, którzy w poprzednich rozgrywkach należeli do liderów ekipy. Możliwości „Świętych” pozostawały więc zagadką.

Początek sezonu nie był dla drużyny zbyt udany, ponieważ w pierwszych trzech meczach zdobyła 3 punkty pokonując najsłabszych w stawce Rangers (5-1) i przegrywając wyraźnie ze Stalprodukt Oldboys (1-5) i G2 Transport (1-6). Wydawało się wtedy, że szczytem możliwości będzie dla niej zajęcie miejsca w połowie stawki, jednak z czasem zaczęła prezentować się coraz lepiej. W kolejnych ośmiu meczach wywalczyła aż 20 punktów wygrywając sześciokrotnie i dwukrotnie remisując z zespołem iSprzęt (1-1, 3-3). Skutecznością imponował w tym czasie zwłaszcza Jakuba Pasiut. Tuż przed końcem pierwszej rundy do występującego w Ekstraklasie Lemon F.H.U. odszedł Kacper Paruch, ale jego miejsca zajął Adrian Janas, który szybko wkomponował się w drużynę. Ostatnie spotkania sezonu nie były już tak udane dla „Świętych”, ponieważ najpierw zremisowali oni z ekipą Elmec (2-2), a potem ulegli zespołowi Dandav, ale dzięki wypracowanej wcześniej przewadze i porażkom konkurentów ostatecznie utrzymali 1. miejsce pieczętując awans efektownym zwycięstwem 9-4 nad drużyną Parkers.

Zakończony sezon był dla drużyny Św. Paweł zdecydowanie najlepszy w historii. Przebudowa składu podniosła jej jakość, dzięki czemu ze średniaka stała się jedną z czołowych ekip. Teraz czeka ją jednak prawdziwe wyzwanie, bo losy beniaminków Ekstraklasy BLF-u z poprzednich lat pokazują, że po awansie trzeba znacznie rozwinąć swoje możliwości, jeśli marzy się o utrzymaniu w wyższej lidze.

2. Elmec Instalacje Elektryczne – 14 meczów, 27 punktów, 8 Z, 3 R, 3 P, gole: 70-36

Rzutem na taśmę drugie miejsce zajął Elmec. „Elektryczni” w drugim sezonie swoich występów zdołali poczynić krok naprzód i z powodzeniem włączyli się w rywalizację o awans. W czasie przerwy między sezonami kadra zespołu przeszła jedynie kosmetyczne zmiany. Ze Spektrum dołączył Marcin Krupa, ale trzon zespołu pozostał niezmieniony. Tworzyli go doświadczeni Łukasz Dunaj, Sebastian Czesak i Bartosz Dobrzański, a także Kacper Jaworski.

Po nieudanej inauguracji zakończonej porażką z zespołem iSprzęt (2-4) „Elektryczni” musieli ścigać czołówkę, co udało się na koniec pierwszej rundy. Zakończyli ją z bilansem 4-1-2 i dorobkiem 13 punktów. Tyle samo zgromadziły ekipy Św. Paweł oraz iSprzęt. W rewanżowym spotkaniu z tym drugim zespołem Elmec zremisował 4-4, co spowodowało, że rywalizacja stała się jeszcze bardziej zacięta. Wydawało się, że „Elektryczni” pogrzebali swoje szanse na awans przegrywając w 10. serii gier z ekipą Dandav (3-5), ale w ostatnich czterech meczach sezonu spisali się dobrze, dzięki czemu zdobyli 10 punktów. Potknięcia zajmujących wyższe miejsca ekip iSprzęt i Dandav pozwoliły zespołowi Elmec awansować na 2. miejsce po ostatniej serii gier.

Za drużyną bardzo udany sezon, w czasie którego wyróżniła się przede wszystkim największą ilością zdobytych goli (70) i najmniejszą straconych wspólnie z ekipą iSprzęt (36), co dało najlepszy w I Lidze bilans +34. Podkreślić należy także fakt, że aż czterech jej zawodników zdobyło w tym sezonie dwucyfrową liczbę bramek. Byli to Łukasz Dunaj (16), Bartosz Dobrzański (13), Kacper Jaworski (12) i Sebastian Czesak (12). Rywalizację z ekipą Św. Paweł przegrała przez niekorzystny bilans bezpośrednich spotkań (2-5, 2-2).

3. iSprzęt – 14 meczów, 24 punkty, 6 Z, 6 R, 2 P, gole: 59 36

Dla tego zespołu sezon 2019/20 był formalnie pierwszym w historii występów w Bocheńskiej Lidze Futsalu, jednak w praktyce kadrę stworzyli zawodnicy już doświadczeni, ale wciąż głodni sukcesów. Wielu graczy znało się już z występów w zespołach takich jak Elektrospec czy Marex. iSprzęt z miejsca stał się jednym z głównych kandydatów do awansu.

Zespół pokazał swoją siłę pokonując w 1. kolejce Elmec 4-2. Później drużynie zdarzały się słabsze mecze, ale nie dawała się pokonać przez pierwsze jedenaście spotkań sezonu. Przeplatanie zwycięstw remisami z jednej strony pozwoliło jej utrzymywać się w czołówce, z drugiej nie dało możliwości na zbudowanie bezpiecznej przewagi nad rywalami. W 11. kolejce iSprzęt zremisował w hicie 3-3 z ekipą Św. Paweł. Wtedy wydawało się, że jest to całkiem dobry wynik dla zespołu, ponieważ pozwolił utrzymać 2. miejsce i zachować kontakt z liderem, przez co iSprzęt mógł nawet marzyć jeszcze o zajęciu 1. pozycji. Kolejne dwa spotkania były jednak fatalne w wykonaniu tej drużyny. Przegrała ona ze Stalprodukt Oldboys (2-3) i G2 Transport (4-7), czym zaprzepaściła szanse na awans. Wprawdzie w ostatniej serii gier pokonała Rangers (6-1), ale wcześniej swoje mecze wygrał Elmec i Św. Paweł, co rozstrzygnęło losy rywalizacji.

iSprzęt to chyba największy rozczarowany sezonu 2019/20 w I Lidze. Choć drużyna prawie cały sezon zajmowała miejsce premiowane awansem, a do tego zdecydowanie najdłużej pozostawała niepokonana, to ostatecznie zajęła dopiero 3. miejsce. Na pocieszenie może pochwalić się najmniejszą ilością straconych goli (36) wespół z ekipą Elmec.

4. Dandav – 14 mecze, 24 punkty, 7 Z, 3 R, 4 P, gole: 51-50

Bardzo ciekawie toczyła się do tego sezonu historia zespołu Dandav. Nigdy wcześniej nie występował on dwa razy z rzędu w tej samej klasie rozgrywkowej, kursując stale pomiędzy Ekstraklasą i I Ligą, notując po dwa awanse i spadki w ciągu czterech sezonów. Przed obecną edycją rozgrywek drużyna także była brana pod uwagę w kontekście rywalizacji o awans i była bardzo bliska, by ten cel osiągnąć.

Pierwszą rundę zespół zakończył na 4. miejscu z dorobkiem 11 punktów i stratą dwóch „oczek” do Św. Pawła, iSprzętu i Elmec-u. To właśnie słabe wyniki w bezpośrednich konfrontacjach z tymi rywalami (łącznie dwa remisy i porażka) spowodowały, że Dandav musiał długo oglądać ich plecy. Po niezłym początku drugiej rundy i zwycięstwie nad ekipą Elmec w 10. kolejce (5-3) drużyna nadal liczyła się jednak w rywalizacji o awans. Jej szanse znacznie wzrosły, gdy punkty zaczęły gubić ekipy Św. Paweł oraz iSprzęt, a Elmec znajdował się za ich plecami. Dandav wprawdzie nie imponował formą, ale wymęczył, głównie dzięki skuteczności Daniela Miklera, zwycięstwa nad słabymi Rangers (4-3) i chimerycznymi Parkers (5-4). W 13. kolejce drużyna pokonała Św. Pawła 3-2 i wobec potknięcia drużyny iSprzęt awansowała na 2. miejsce. W ostatniej serii gier ekipa, grając m.in. bez zawieszonego za żółte kartki Miklera, mimo prowadzenia w pewnym momencie 2-0 dała się ograć Stalprodukt Oldboys (2-5) i nie utrzymała pozycji premiowanej awansem.

Choć sukces był blisko, to chyba jednak zasłużenie Dandav znalazł się na 4. miejscu. Drużna często męczyła się w starciach niżej notowanymi rywalami i zaliczyła kilka bardzo słabych występów, jak choćby przeciw ekipie Św. Paweł (3-8) w pierwszej rundzie. Z tego powodu Dandav zakończył sezon z bilansem bramkowym jedynie +1, co oznacza, że gorszy miał jedynie zespół Rangers, który przegrał wszystkie spotkania.