Reklama

Pismo Promienia Mikluszowice do Małopolskiego Związku Piłki Nożnej

W dobie trwającej pandemii koronawirusa SARS CoV-2 trwa debata, czy skoro wznowione pod koniec maja zostaną rozgrywki Ekstraklasy i I ligi, to tak samo powinno stać się z ligami na niższych szczeblach. Jedni uważają, że jest to niemożliwe, inni chcieliby dokończyć sezon. Brakuje jednak na razie konkretnych pomysłów, zarówno ze strony klubów jaki i Wojewódzkich Związków Piłki Nożnej. W tej trudnej sytuacji z inicjatywą postanowił wyjść K.S. Promień Mikluszowice, który skierował pismo do Małopolskiego Związku Piłki Nożnej zawierające plan na dokończenie rozgrywek.

Treść pisma Klubu Sportowego Promień Mikluszowice do Małopolskiego Związku Piłki Nożnej:

Jesteśmy małym klubem, który z niecierpliwością czeka na decyzje dotyczące dalszych losów rozgrywek III, IV ligi i niższych klas. Opcja zakończenia sezonu 2019/20 na tym etapie, bez względu z jakim skutkiem, będzie w jakimś stopniu krzywdząca i może dać szansę klubom niezadowolonym do protestów. W związku z tym chcielibyśmy przedstawić nasze propozycje rozwiązań.

Konieczność dokończenia rozgrywek lig niższych może niektórym wydawać się wątpliwa, ale my, osoby działające w tym środowisku na co dzień wiemy, dlaczego warto jest walczyć o ich kontynuowanie. Jednorazowe „skasowanie” rundy niestety może spowodować, iż samorządy, które będą znajdowały się w trudnej sytuacji finansowej, zaczną drastycznie obcinać lub prosić o zwroty subwencji na bieżący sezon, co w krótkim czasie doprowadzi do rozpadu wielu klubów. Ponadto dzięki działalności klubów istnieć mogą przedsiębiorstwa produkujące sprzęt, zarabiać mogą osoby zajmujące się pielęgnacją boisk. Wpisało się to już w obrót gospodarczy. Kończąc ligę w tym momencie niejako dołożymy się do kryzysu gospodarczego i negatywnie wpłyniemy na działalność zarobkową związaną ze sportem amatorskim. Na ten moment oczywiście naprzód wysuwają się wszelakie przeszkody, które słusznie przychodzą na myśl, jeśli mielibyśmy mówić o ewentualnym kontynuowaniu trwającego wciąż sezonu. Na bieżąco śledzimy wydarzenia związane z sondowaniem przez podokręgi nastrojów w klubach, tym czy są zainteresowane wznowieniem gry w najbliższym czasie. Według nas brakuje natomiast jakichkolwiek konkretnych propozycji. Zwykłe pytanie – „Czy jesteś za graniem, czy przeciwko?” nie wystarczy. Kluby muszą wiedzieć, jak ewentualnie sytuacją ma wyglądać i ile będzie czasu na przygotowanie się. W podobny sposób zadziałała Ekstraklasa S.A. sama wychodząc z propozycjami, do których mógł się ustosunkować najpierw PZPN a następnie minister zdrowia i rząd oraz Sanepid. W związku z tym ze swojej strony, na bazie propozycji przyjętych dla Ekstraklasy, I i II ligi oraz własnego ligowego doświadczenia (prawie 70 lat historii klubu w niższych ligach rozgrywkowych) chcielibyśmy przedstawić zarys planu, który może stanowić punkt wyjścia w rozmowie na temat tego, co dalej.

Przede wszystkim ważne jest wyznaczenie terminów. Zapewne będzie to kwestia dalszych ustaleń, natomiast od czegoś trzeba zacząć, dlatego biorąc pod uwagę, iż 8.06 zaczynają się pierwsze matury a co za tym idzie w pomieszczeniach zamkniętych zostaną zgromadzeni uczniowie w kilkudziesięcioosobowych grupach proponowalibyśmy weekend 13-14.06 (możliwe, że będzie to zbyt wcześnie ale ewentualne ustalenia można zacząć od tego właśnie terminu).

Obostrzone przepisy, mające zminimalizować ryzyko zakażanie:
-zamknięcie szatni (przyjazd zespołów oraz sędziów w strojach meczowych nie stanowi większego problemu w niższych klasach rozgrywkowych), jeśli chodzi o schronienie związane z pogodą przed meczem i w jego przerwach to dla klubów pozostają wiaty rezerwowych a dla sędziów klub zobowiązany byłby do wygospodarowania takiego miejsca
– rozpoczęcie meczu w czasie gdy drużyny będę ustawione na swoich połowach z zachowaniem pozycji, bez części wstępnej z powitaniem drużyn, sędziów itd.
– przed meczem i w czasie jego przerw obowiązek noszenia maseczki dla wszystkich zaangażowanych osób
– w trakcie spotkania obowiązek posiadania rękawiczek (dowolnych, najlepiej gumowych) przez wszystkich zawodników
– zamknięcie terenu rozgrywania meczów tylko i wyłącznie dla osób biorących w nim udział. Większość klubów posiada ogrodzenia, w związku z tym za ten aspekt odpowiadałby kierownik do spraw bezpieczeństwa. W przypadku, gdy drużyna nie posiada ogrodzenia (chociaż zgodnie z regulaminem powinna!) policja ma prawo przyznać mandat karny każdej niepowołanej osobie znajdującej się w obrębie boiska (mandat jest indywidualny i nie ponosi za niego odpowiedzialności klub, tak jak w przypadku gdy u kogoś na posesji spotka się zbyt wiele osób to mandat otrzymują „zainteresowani” a nie gospodarz).
– sędziowie muszą posiadać własny sprzęt (kartki, chorągiewki oraz zastępstwo dla klasycznego gwizdka, kwestia do usystematyzowania co to miałoby być)
– obowiązkowe odkażenie zawodników oraz sędziów przed i po meczu, do rozważenia przerwy techniczne w trakcie połów mające na celu właśnie odkażenie.
– pomiar temperatury wszystkich zawodników przez sędziego głównego przed spotkaniem (sprzęt do pomiaru zapewniają gospodarze)
– zawodnicy biorący udział w rozgrywkach muszą legitymować się oświadczeniem o „byciu zdrowym” oraz o tym, iż w ich rodzinie nie stwierdzono zakażenia koronawirusem.
– sędziowie powinni posiadać w trakcie spotkania przyłbice

Jeśli chodzi o formułę rozgrywania rundy wiosennej, to mocno problematyczna wydaje się ta, w której to ligi nagle miałyby być dzielone na grupy „spadkowe” i „mistrzowskie”, ponieważ byłoby to zmieniane „reguł gry w trakcie jej trwania” i opcja taka pozostawałaby ostatecznością w przypadku, gdyby termin wznowienia rozgrywek był odległy.
Oczywiście jest na razie jedynie szkic takiej propozycji. Myślę, że całe nasze środowisko piłkarskie powinno się zaangażować w jego stworzenie oraz ewentualne rozbudowanie. Jako klub pozostajemy chętni do współpracy. Idealnym scenariuszem w dobie epidemii jest ten, w którym mielibyśmy wszyscy zamknąć się w domach i bezpiecznie czekać na koniec, ale pytanie, czy za jakiś czas byłoby do czego wracać? W związku z tym musimy wspólnie szukać rozwiązań!

Z poważaniem,
Filip Mazurków
wiceprezes Klubu Sportowego Promień Mikluszowice

Trener i jednocześnie wiceprezes klubu z Mikluszowic – Filip Mazurków – obszernie odpowiedział również na nasze pytania dotyczące tego, jakie decyzje powinny zostać podjęte w sprawie sezonu 2019/20.

Czy sezon powinien zostać dokończony? Dlaczego tak/dlaczego nie?

Zapewne wszystkie kluby grające na co dzień w rozgrywkach Podokręgu Bochnia działają w formie stowarzyszeń a co za tym idzie są Organizacjami Pożytku Publicznego. W związku z tym przede wszystkim powinna przyświecać im idea rozwoju społecznego poprzez sport. Również i nam przyświeca taka idea, dlatego jesteśmy zdecydowanymi zwolennikami dokończenia sezonu. Chcemy grać i rozwijać się indywidualnie oraz jako drużyna bez względu na to, jakie ewentualne korzyści pod kątem awansów/spadków przyniosłoby nam zakończenie sezonu w tym momencie. Jeśli jakaś drużyna w tym punkcie myśli inaczej to najzwyczajniej jest to co najmniej niestosowne i niezgodne z jej misją statutową. Amatorska piłka nożna to również system naczyń połączonych i od tego czy wystartujemy czy nie zapewne też w pewnym stopniu zależy dalszy finansowy los licznych przedsiębiorstw, które swoją działalność opierają na świadczeniu usług dla sportu amatorskiego. Zdajemy sobie sprawę, że powrót w najbliższym czasie nie będzie prosty i wiążą się z tym pewne obawy natomiast, pozostanie „w próżni” przez dłuższy czas spowoduje zapewne potężne problemy z zebraniem kadr zawodników po takiej przerwie, poważne komplikacje finansowe, ponieważ powstanie ryzyko utraty znacznej części dofinansowań lub ich zamrożenie w najbliższym czasie, jeśli rozgrywki nie będą kontynuowane, a co za tym idzie, nie zaczną powodować wydatków dla klubów. Jest to sytuacja zrozumiała, ponieważ samorządy będące instytucjami, które ucierpią w znacznym stopniu i z pewnością będą chciały odzyskać środki finansowe od klubów, które nie będą grały jest w pełni uzasadnione. W związku z tym jako klub wystosowaliśmy, w oparciu o rady specjalistów, pismo skierowane do MZPN, w którym przedstawiliśmy wstępny plan powrotu do gry w niższych klasach rozgrywkowych. Nie jest on oczywiście idealny, ale chcielibyśmy, aby był jakiś punkt, od którego można byłoby zacząć rozmowy z PZPN-em, Sanepidem i idąc dalej z Ministerstwem Zdrowia a wreszcie Rządem. Na ten moment mamy tylko liczne obawy wnoszone przez kluby, częściowe uzasadnione, ale niestety w większości oparte na „fake news’ach”, a potrzeba nam konkretów i rozwiązań, które w największym stopniu pozwolą zachować bezpieczeństwo! Wierzymy, że jest to możliwe!

Jeśli sezon zostanie zakończony nie, to jak rozwiązać problem spadków i awansów? Jeśli rozgrywki zostaną jednak wznowione, to w jakiej formule powinno się to stać?

Oczywiście cały czas gorąco wierzymy, że sezon uda się dograć! Chcielibyśmy się odnieść do pomysłu podziału lig na dwie grupy – „spadkową” oraz „mistrzowską”. Obawiamy się, iż zmiana reguł w trakcie gry może spowodować zasadność protestów ewentualnie poszkodowanych w ten sposób zespołów, jednak jest to pomysł warty rozważenia, w przypadku gdyby nie udało się przeprowadzić rozgrywek normalnym system (włączając w to grę w tygodniu). Zdajemy sobie również sprawę, iż może nastąpić taka sytuacja, w której klubu stwierdzą, iż nie są w stanie spełnić podyktowanych obostrzeń i sezon będzie trzeba zakończyć. W takim wypadku należy poszukać jak najbardziej sprawiedliwego rozwiązania. W tym miejscu chcielibyśmy zaznaczyć, iż kończenie sezonu po rozegraniu zaledwie połowy spotkań, biorąc pod uwagę chociażby specyfikę meczów wyjazdowych w naszych realiach i tego jak wielki wpływ mają one końcowe wyniki, będzie sprawiedliwe wyłącznie wtedy kiedy sezon zostałby anulowany. Jeśli zachowamy same awanse, to znacząco pokrzywdzone zostaną zespoły, którym do awansu zabrakło powiedzmy 1 punktu, lepszego bilansu bramkowego czy, w skrajnych sytuacjach, mniejszej ilości żółtych kartek. Dodatkowo, za wyjątkiem najniższej klasy stworzy to bardzo szerokie składy ligi, które w następnym sezonie wystartują zapewne dopiero w okolicach początku września ze względu na przeciągnięcie aktualnego sezonu do końca sierpnia, więc może dojść do kuriozalnych sytuacji, w których będziemy mieli kolejki grudniowe ze „świątecznymi” włącznie. Dodanie do grona drużyn awansujących spadkowiczów rozwiązałoby ten problem, ale to z kolei będzie to niesprawiedliwe wobec drużyn, które chciały na wiosnę powalczyć o utrzymanie lub awans. Można stwierdzić, że scenariusz z „anulowaniem sezonu” też jest niesprawiedliwy ponieważ odbiera drużynom chociażby liderującym awans itd. Oczywiście im odbiera to co ugrały, ale odbiera też całość „osiągnięć” minionej rundy wszystkim pozostałym rywalom, w związku z tym wydaje się on najsprawiedliwszy.