Reklama

Puchar Polski: GKS Drwinia gra dalej!

Błyskawica Proszówki 1-2 (0-2) GKS Drwinia
Bramki: Piotr Filipek 55′ – Dominik Pieprzyca 22′, Michał Guja 39′

żółte kartki: Krystian Lewicki, Wojciech Pacura, Dominik Żelichowski, Łukasz Piech – Dominik Pieprzyca, Mateusz Krokosz, Maciej Grojec, Michał Guja

czerwona kartka: Dominik Pieprzyca 66′ (za dwie żółte)

Błyskawica: Michał Kołodziej – Bartosz Kuchno, Jacek Mąka, Krystian Lewicki, Wojciech Pacura – Karol Filipek, Dominik Żelichowski – Kamil Patyk (74′ Witold Marks), Krzysztof Styrna, Piotr Filipek – Eliasz Dudek (82′ Łukasz Piech). Tener: Bartłomiej Hołyst.

GKS Drwinia: Andrey Chillari – Jakub Ptak, Kamil Augustyn, Mateusz Krokosz, Damian Bochenek (82′ Jurij Drużuh) – Błażej Gumuła (57′ Dmytro Krawczuk), Dominik Pieprzyca, Michał Guja – Rafał Ciesielski, Roman Stepankov, Maciej Grojec. Trenerzy: Roman Stepankov-Michał Guja.

Sędziowie: Tomasz Kubik, Janusz Zwieńczak, Michał Merecik.

Relację na żywo ze spotkania można prześledzić TUTAJ. Początkowy fragment rywalizacji toczył się pod dyktando formalnych gości, a faktycznych gospodarzy z Drwini, którzy od samego początku ruszyli do zdecydowanych ataków. Pierwsze próby zakończyły się niepowodzeniem, ale w 22. minucie po dośrodkowaniu w pole karne i zablokowanym strzale skuteczną dobitką popisał się Dominik Pieprzyca.

Po zdobyciu gola GKS nie zamierzał zwolnić tempa i szukał okazji do podwyższenia wyniku. Okazje po dośrodkowaniach mieli Mateusz Krokosz i Pieprzyca, ale tym razem dobrze i szczęśliwie bronił Michał Kołodziej. Błyskawicę stać było w pierwszej części jedynie na kilka indywidualnych zrywów. Zespół próbował wyprowadzać szybkie ataki, ale bez efektu. W 32. minucie powinno być 0-2, ale Kamil Augustyn uderzył bardzo mocno i spudłował z bliskiej odległości. W 39. minucie GKS zasłużenie podwyższył jednak prowadzenie. Prostopadłe podanie otrzymał Michał Guja i uderzył bez zastanowienia w okienko bramki. Do końca pierwszej części wynik nie uległ już zmianie. W tamtym momencie wydawało się, że losy meczu są już praktycznie rozstrzygnięte, gdyż GKS zaprezentował się dobrze, natomiast Błyskawica wyglądała na zespół zupełnie rozbity.

Początek drugiej części nie zapowiadał, że obraz gry ulegnie zmianie. Wprawdzie w 48. minucie indywidualną akcję przeprowadził Krzysztof Styrna, ale był kryty przez przeciwników i jego strzał okazał się niecelny. Przez pierwsze 10 minut drugiej części to zespół GKS-u posiadał inicjatywę i wydawało się, że kontroluje przebieg wydarzeń, jednak niespodziewanie w 55. minucie Błyskawica zdołała przeprowadzić fantastyczną akcję. Po szybkiej wymianie podań w dogodnej sytuacji znalazł się Kamil Patyk, ale zdecydował się odegrać piłkę do Piotra Filipka. Ten nie zmarnował okazji i było już tylko 1-2.

Błyskawica wyraźnie złapała wiatr w żagle i zaatakowała odważniej, jednak już kilka minut później GKS mógł znów prowadzić różnicą dwóch goli. Z lewej strony dośrodkował Michał Guja, a strzałem głową akcję wykończył Roman Stepankov, ale spudłował. Nieskuteczność mogła sporo kosztować ekipę z Drwini, ponieważ już chwilę później drugą żółtą kartkę otrzymał Dominik Pieprzyca. Zespół z Proszówek próbował od tego momentu przejąć inicjatywę i zepchnąć GKS do obrony, jednak zawodnicy z Drwini nie zamierzali do tego dopuścić. W 77. minucie mocny strzał oddał wprawdzie Styrna, ale piłkę na rzut rożny wybił Chillari. Napór Błyskawicy stopniowo rósł, ale z drugiej strony, pomimo gry w osłabieniu, GKS również stwarzał sobie groźne okazje. Przed kolejną w tym meczu szansą stanął Stepankov, ale to nie był jego dzień i piłka minęła bramkę bronioną przez graczy z Proszówek. Ostatecznie ten zacięty i ciekawy w ostatnim fragmencie mecz zakończył się zwycięstwem wyżej notowanego zespołu z GKS-u Drwinia 2-1.

Drużyna z Proszówek z pewnością może odczuwać pewien niedosyt, zwłaszcza po tym jak w drugiej połowie pokazała, że może zaskoczyć GKS składną akcją. Podopieczni trenera Bartłomieja Hołysta przespali jednak pierwszą część, dali się zepchnąć na własną połowę i do tego długo nie byli w stanie wyprowadzać szybkich ataków. GKS pokazał swoją dojrzałość. Przy lepszej skuteczności ekipa mogła zdobyć więcej goli i szybciej rozstrzygnąć losy rywalizacji. Drwinianie muszą teraz czekać na rozstrzygnięcia w innych podokręgach. Dla tego klubu był to już trzecie z rzędu zwycięstwo w rozgrywkach Pucharu Polski na szczeblu Bocheńskiego PPN.