Reklama

Klasa okręgowa: Olimpia Bucze zaskoczyła Radłovię, Strażak pokonał LKS Poręba

5. kolejka przyniosła kilka zaskakujących wyników. Największą niespodzianką było z pewnością przerwanie świetnej passy domowych zwycięstw Radłovii przez Olimpię Bucze. Dość niespodziewanie Rabę w Książnicach pokonała z kolei Olimpia Kąty. Bardzo ważną wygraną odniósł Strażak Mokrzyska, który wygrał z LKS-em Poręba Spytkowska.

5. kolejka:
sobota, 5. września:

LUKS Wola Radłowska 0–3 Błyskawica Proszówki

Sokół Borzęcin Górny 1–1 Sokół Maszkienice

LKS Poręba Spytkowska 2–3 Strażak Mokrzyska

Raba Książnice 2–4 Olimpia Kąty

niedziela, 6. września:
Naprzód Sobolów 2–0 Arkadia Olszyny

Orzeł Dębno 1–5 Jadowniczanka Jadowniki

Radłovia Radłów 4–4 Olimpia Bucze

pauza: Szreniawa Nowy Wiśnicz

Kolejne pewne zwycięstwo odniosła Błyskawica Proszówki, która pokonała innego beniaminka, LUKS Wola Radłowska. Mecz zapowiadał się na potencjalny hit kolejki, ale to goście udowodnili, że w tym momencie są mocniejszym zespołem. Tuż przed przerwą wynik otworzył Piotr Filipek, a po zmianie stron prowadzenie Błyskawicy podwyższył Kamil Patyk. Gospodarze próbowali jeszcze odmienić losy spotkania, ale to się nie udało. W doliczonym czasie gry czerwoną kartkę otrzymał jeszcze Norbert Smoleń z LUKS-u, a wynik na 0-3 ustalił Eliasz Dudek. Drużyna z Proszówek może nadal pochwalić się kompletem punktów zdobytych w czterech występach i przed zbliżającym się hitem z Radłovią to ona może czuć się pewniej. LUKS po trzech wygranych z rzędu tym razem musiał pogodzić się z porażką, ale wciąż zajmuje 3. miejsce w tabeli.

Punktami podzieliły się mające ostatnio spore problemy zespoły Sokołów. Gospodarze z Borzęcina Górnego znów wystawili na mecz jedynie 12-osobową kadrę i choć początkowo prowadzili po bramce Krystiana Białka, to jeszcze przed przerwą dali sobie strzelić gola wyrównującego, którego dla ekipy z Maszkienic zdobył Jakub Hebda. W drugiej połowie wynik nie uległ już zmianie. Dla obu zespołów był to już trzeci w tym sezonie remis w meczu ligowym.

Zgodnie z oczekiwaniami emocjonujący pojedynek stoczyły drużyny LKS-u Poręba Spytkowska i Strażaka Mokrzyska. Już do 25. minuty padły 3 gole. Prowadzenie dzięki bramce Kewina Gurgula objęli gospodarze, ale goście odpowiedzieli golem zdobytym przez Marka Handzlika. LKS nie zraził się jednak i znów zdobył przewagę po trafieniu Łukasza Hajdugi, jednak jeszcze przed przerwą znów był remis. Na 2-2 wyrównał Sebastian Urbański. W drugiej połowie oba zespoły szukały swoich szans i ostatecznie to goście zdołali zdobyć decydującą bramkę, po strzale Kacpra Jaworskiego w 71. minucie. Strażak wygrał bardzo ważny mecz i awansował na 4. miejsce, wyprzedzając właśnie LKS Poręba, który po dwóch zwycięstwach z rzędu tym razem musiał obejść się smakiem.

Przed spotkaniem Raby Książnice z Olimpią Kąty to zespół gospodarzy wydawał się być jego minimalnymi faworytem, dlatego nikogo zapewne nie zdziwiło to, że już po 18 minutach miejscowi prowadzili 2-0 po dwóch golach Błażeja Pieprzyka. Goście odzyskali nadzieję po bramce „do szatni” zdobytej tuż przed przerwą przez Tomasza Motaka, a po zmianie stron to oni zdobyli przewagę. W odstępie minuty trafienia dla Olimpii zanotowali byli zawodnicy BKS-u Bochnia, Paweł Szot i Robert Skirło, a zwycięstwo przyjezdnych przypieczętował Tomasz Motak. Olimpia zdobyła w tym meczu dwa razy więcej goli niż w poprzednich trzech występach łącznie i po drugim zwycięstwie z rzędu awansowała na 6. miejsce. Raba zmierza w drugim kierunku, ponieważ po obiecującym początku rundy poniosła już drugą porażkę.

Trwa nadal chlubna passa Naprzodu Sobolów, bo od ponad roku pozostaje niepokonany na własnym boisku, a do tego zdołał wreszcie odnieść pierwsze zwycięstwo w sezonie. Zespół prowadzony przez grającego trenera Tobiasza Stokłosę pokonał Arkadię Olszyny. Pierwsze trafienie dla Naprzodu zanotował Dawid Serafin w 68. minucie, a już chwilę później ich prowadzenie podwyższył Piotr Płachta. Gospodarze utrzymali korzystny rezultat i zgarnęli pierwszy komplet punktów w tym sezonie. Dla Arkadii była to natomiast czwarta porażka w czwartym ligowym występie. Wychodzi na to, że słabe wyniki nie były spowodowane jedynie trudnym terminarzem i brakiem szczęścia, lecz po prostu zespół jest obecnie daleki od dobrej dyspozycji.

Bardzo ważne wyjazdowe zwycięstwo nad Orłem Dębno odniosła Jadowniczanka. Goście prowadzili od 38. minuty po bramce Konrada Kurzywilka. Taki wynik utrzymał się przez następne 30 minut gry, gdy na 0-2 podwyższył Michał Żak. Kiedy 5 minut później bramkę dla zespołu z Jadownik zdobył Michał Kulig, stało się niemal pewne, że to oni wygrają spotkanie. Orzeł zmniejszył wprawdzie szybko straty dzięki trafieniu Mateusza Hamowskiego, ale w ostatnich minutach Jadowniczanka nie dała się już zaskoczyć, za to sama zdobyła dwa gole. Na listę strzelców wpisali się Tomasz Gałka i Jakub Wąsik. Drużyna z Jadownik po serii słabych występów tym razem zdobyła komplet punktów i awansowała na 7. miejsce. Orzeł przegrał już czwarty mecz z rzędu i obecnie w tabeli wyprzedza jedynie Arkadię Olszyny.

Najciekawszym meczem kolejki okazał się być ten, który zapowiadał się na najbardziej jednostronny. Radłovia przystąpiła do niego z pozycji lidera, który zdobył komplet punktów w czterech meczach, natomiast Olimpia Bucze zgromadziła wcześniej jedynie 3 „oczka”. Zgodnie z przewidywaniami gospodarze objęli prowadzenie już w 6. minucie, gdy po dośrodkowaniu z rzutu wolnego bramkę zdobył Norbert Nasiadka, ale goście wyrównali już chwilę później dzięki strzale Oskara Rysiewicza, a potem niespodziewanie poszli za ciosem i do przerwy prowadzili 3-1 po golach Mikołaja Machalskiego oraz drugim trafieniu Rysiewicza. Gospodarze w drugiej połowie wzięli się do pracy i z nawiązką odrobili straty dzięki dwóm bramkom Kamila Żurka przedzielonych trafieniem Nasiadki. Gdy już wydawało się, że Radłovia odniesie kolejne zwycięstwo w sezonie, Olimpia zdołała zdobyć jeszcze jednego gola. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego bramkę zdobył Bartłomiej Boruta. Szalony mecz zakończył się niespodziewanym remisem 4-4. Dla Radłovii była to pierwsza strata punktów w sezonie i pierwsza strata punktów na własnym boisku od sezonu 2018/19. W tym czasie zespół odniósł 9 (10 licząc walkower z Tarnavią Tarnawa) domowych zwycięstw z rzędu. Drużyna utrzymała 1. miejsce w tabeli, ale przez zbliżającym się meczem z Błyskawicą musi mocno popracować zwłaszcza nad obroną.

Tabela:
1. Radłovia Radłów 5 13 21-9
2. Błyskawica Proszówki 4 12 15-4
3. LUKS Wola Radłowska 5 9 6-7
4. Strażak Mokrzyska 5 8 8-9
5. LKS Poręba Spytkowska 5 7 11-7
6. Olimpia Kąty 4 7 6-6
7. Jadowniczanka Jadowniki 6 7 13-16
8. Sokół Borzęcin Górny 4 6 8-6
9. Naprzód Sobolów 5 6 7-6
10. Szreniawa Nowy Wiśnicz 4 6 3-7
11. Raba Książnice 5 5 11-13
12. Olimpia Bucze 4 4 10-10
13. Sokół Maszkienice 5 3 6-12
14. Orzeł Dębno 5 3 5-11
15. Arkadia Olszyny 4 0 4-11