Reklama

A-klasa Bochnia: Dwa szalone spotkania, GKS II pokonał Tarnavię

Za nami 5. kolejka w bocheńskiej A-klasie. W 7 meczach padło łącznie 37 goli, ale aż 22 z nich w dwóch szalonych spotkaniach: Zrywu z Rzezawianką i Błękitnych z Ceramiką. Wysokie zwycięstwa zanotowali w nich goście. Ważne zwycięstwo nad Tarnavią odniósł GKS II. Premierowe wygrane w ważnych dla rozwoju sytuacji w dolnej części tabeli meczach zanotowały zespoły Macierzy Lipnica i Beskidu Żegocina.

5. kolejka:
sobota, 5. września:

Victoria Słomka 2–1 LKS Trzciana 2000

Macierz Lipnica Murowana 1–0 Czarni Kobyle

niedziela, 6. września:
Zryw Królówka 4–7 Novi/Rzezawianka Rzezawa

Raba Niedary 1–2 Beskid Żegocina

Błękitni Krzeczów 3–8 Ceramika Muchówka

Tarnavia Tarnawa 0–3 GKS II Drwinia

Orzeł Cikowice 5–0 Górnik Siedlec

pauza: Żubr Gawłówek

Po nieudanym meczu z Ceramiką, przegranym 0-3, podnieść zdołała się Victoria Słomka. Dla podopiecznych trenera Sławomira Siodlarza mecz z LKS-em Trzciana 2000 rozpoczął się wprawdzie bardzo źle, bo to goście objęli prowadzenie po bramce Klaudiusza Kowalczyka, ale później radzili sobie coraz lepiej. Przed przerwą zdołał wyrównać Piotr Makówka i znów był remis. Losy meczu ważyły się do samego końca, a decydująca okazała się bramka grającego trenera Victorii, który pojawił się na boisku kilka minut wcześniej. Victoria wygrała 2-1 i awansowała na 4. miejsce. Dla LKS-u Trzciana 2000 była to pierwsza ligowa porażka w sezonie, ale kosztowała ona zespół spadek aż na 9. pozycję.

Bardzo ważne zwycięstwo w pojedynku z Czarnymi odniosła Macierz Lipnica Murowana. Goście z Kobyla już od 32. minuty musieli radzić sobie w niepełnym składzie po czerwonej kartce dla bramkarza Adama Motaka, który popełnił faul poza polem karnym. Gospodarze przewagę zdołali udokumentować po przerwie, gdy gola zdobył Dawid Trzmiel. Choć później oba zespoły stworzyły sobie jeszcze po kilka okazji, to jednak więcej bramek już nie padło. Macierz zdołała utrzymać skromne prowadzenie i zdobyła pierwszy komplet punktów w sezonie, jednak wciąż daleka jest od dobrej formy. Czarni nadal czekają na pierwszą bramkę w sezonie, mają na koncie tylko jedno „oczko”, a do tego już trzeci raz któryś z zawodników otrzymał czerwoną kartkę.

Mnóstwo bramek obejrzeli fani, którzy pojawili się na meczu Zrywu z Rzezawianką. Już po sześciu minutach było 1-1. Bramkę dla gości zdobył Dariusz Sekman, natomiast dla Zrywu trafienie zanotował Damian Babraj. W kolejnych minutach to gospodarze radzili sobie lepiej bo po kwadransie rywalizacji mieli na koncie 3 gole. Na listę strzelców wpisali się Andrzej Bratek i ponownie Babraj. Zryw nie zdołał jednak utrzymać przewagi, bo chwilę później gola dla Rzezawianki zdobył Damian Żurawski, a później na 3-3 wyrównał Sekman. Goście poszli za ciosem i objęli prowadzenie w 58., gdy piłkę do siatki posłał Rafał Góral. Od tego momentu Rzawianka zaczęła zdobywać wyraźną przewagę. Na 3-5 podwyższył Kacper Żurawski. Ten sam gracz zdobył kolejną bramkę dla gości, a później gospodarzy pogrążył jeszcze gol Rafała Górala. Zryw stać było jedynie na zmniejszenie strat. Wynik na 4-7 ustalił Damian Babraj. Ekipa z Królówki nadal czeka na pierwsze zwycięstwo w roli gospodarza, natomiast goście wygrali drugi mecz z rzędu i powoli odzyskują formę z zeszłego sezonu.

Bardzo ważne pierwsze zwycięstwo w sezonie odniósł Beskid Żegocina. Początek wyjazdowego meczu z Rabą Niedary nie był udany dla podopiecznych Marka Tomkiewicza, ponieważ to gospodarze objęli prowadzenie po bramce Tomasza Żelaznego. Tuż po zmianie stron wyrównał jednak Wojciech Pączek, a od 62. minuty to „Waleczni Górale” mieli przewagę po trafieniu Grzegorza Kłuska. Goście utrzymali prowadzenie i zdobyli bardzo cenny komplet punktów. Oba zespoły mają w tym momencie 4 „oczka”, więc gospodarze mają czego żałować, bo mogli awansować nawet do górnej połowy tabeli, a tymczasem zajmują obecnie dopiero 13. miejsce.

Kolejne wysokie zwycięstwo odniosła Ceramika Muchówka, a tym razem jej ofiarą padł zespół Błękitnych Krzeczów. Goście już 10 minut po rozpoczęciu meczu prowadzili trzema bramkami, a na listę strzelców wpisali się grający trener Mateusz Fortuna, Dawid Stabrawa i Daniel Pinkowski. Gospodarze odpowiedzieli trafieniem Marcina Krupy, ale później znów stracili dwie bramki. Na listę strzelców wpisali się Michał Krawczyk i Daniel Pinkowski. Do przerwy było 2-5, bo gola dla Błękitnych zdobył jeszcze Bartosz Dobrzański. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Ceramika jeszcze podwyższyła dzięki bramce Jakuba Kupca, a później Błękitni doznali podwójnego osłabienia po czerwonych kartkach dla Piotra Dudziaka i Bartosza Dobrzańskiego. Nic dziwnego, że w tej sytuacji goście przed końcem spotkania zdobyli jeszcze dwa gole. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Jerzy Dymura. Dość niespodziewanie Błękitnych stać było jeszcze na zanotowanie jednego trafienia, które na swoje konto zapisał Mikołaj Mikulski. Ostatecznie ceramika wygrała 8-3. Tym razem zespół z Muchówki nie zanotował czystego konta, ale za to pokazał siłę swojego ataku i pewnie przewodzi w tabeli. Dla Błękitnych była to już druga wysoka porażka z rzędu.

Bardzo ważne zwycięstwo nad Tarnavią w najciekawiej zapowiadającym się meczu 5. kolejki odniósł GKS II Drwinia. Goście objęli prowadzenie po bramce Bartłomieja Tabora, a po przerwie podwyższyli je dzięki trafieniu Kamila Młynarczyka oraz drugim trafieniu Tabora. Tarnavia tym razem nie zdołała nawiązać rywalizacji i doznała pierwszej ligowej porażki w sezonie. GKS II wygrał trzeci mecz z rzędu i awansował na 2. pozycję.

Nie było niespodzianki w pojedynku Orła Cikowice z Górnikiem Siedlec. Stawiani w roli faworyta gospodarze prowadzenie objęli w 30. minucie po bramce Błażeja Bajera i szybko poszli za ciosem, ponieważ w ciągu kilku minut trafienia zanotowali Robert Dziwisz i ponownie Bajer. Od 38. minuty oba zespoły grały w osłabieniu, bo czerwone kartki otrzymali Piotr Grochot z Orła oraz grający trener Górnika Dawid Raś. Jeszcze przed przerwą hat-tricka skompletował Bajer, a po przerwie na 5-0 wynik ustalił Dominik Brózda. Orzeł wygrał trzeci mecz w sezonie i awansował na 3. miejsce, natomiast Górnik po czwartej porażce nadal zajmuje ostatnią, 15. pozycję.

Już dziś o godz. 17 rozegrane zostaną zaległe mecze 3. kolejki. Macierz Lipnica podejmie Górnika Siedlec, natomiast Tarnavia zagra z Orłem. W pierwszym spotkaniu faworytem wydają się być gospodarze, ale głównie ze względu na słabą postawę rywali w poprzednich spotkaniach, ponieważ sami na razie spisują się poniżej oczekiwań. Ciekawiej zapowiada się drugi pojedynek, bo oba zespoły zajmują obecnie wysokie pozycje, dzieli je w tabeli tylko 1 punkt, a ewentualny zwycięzca awansuje na 2. miejsce. Odbędzie się on na boisku w Rdzawie.

Zaległe mecze 3. kolejki:
środa, 9. września:

Macierz Lipnica Murowana – Górnik Siedlec 17:00

Tarnavia Tarnawa – Orzeł Cikowice 17:00

Tabela:
1. Ceramika Muchówka 4 12 18-3
2. GKS II Drwinia 5 11 12-2
3. Orzeł Cikowice 4 10 15-5
4. Victoria Słomka 5 10 9-6
5. Tarnavia Tarnawa 4 9 7-7
6. Błękitni Krzeczów 5 7 9-13
7. Novi/Rzezawianka Rzezawa 4 6 13-9
8. Żubr Gawłówek 4 5 5-5
9. LKS Trzciana 2000 4 5 7-6
10. Beskid Żegocina 5 4 9-14
11. Macierz Lipnica Murowana 4 4 2-5
12. Zryw Królówka 5 4 9-15
13. Raba Niedary 5 4 6-13
14. Czarni Kobyle 4 1 0-6
15. Górnik Siedlec 4 0 1-13