Reklama

Klasa okręgowa: Radłovia górą w hicie, Strażak Mokrzyska awansował na podium

Za nami 6. kolejka w grupie bocheńsko-brzeskiej klasy okręgowej. Największym wydarzeniem tej serii gier był oczywiście pojedynek Błyskawicy Proszówki z Radłovią, który zaskakująco łatwo na swoją korzyść rozstrzygnęli goście. Emocji nie zabrakło jednak także na pozostałych boiskach. Na najniższy stopień podium wskoczył Strażak Mokrzyska, który pewnie ograł Orła Dębno. Niestety z powodu zagrożenia epidemicznego przełożony został mecz Arkadii Olszyny z Sokołem Borzęcin.

6. kolejka:
piątek, 11. września:
Strażak Mokrzyska 3–0 Orzeł Dębno

sobota, 12. września:
Szreniawa Nowy Wiśnicz 2–1 Olimpia Kąty

Arkadia Olszyny – Sokół Borzęcin Górny – przełożony ze względu na zagrożenie epidemiczne

Błyskawica Proszówki 1–3 Radłovia Radłów

niedziela, 13. września:
Olimpia Bucze 1–5 Naprzód Sobolów

Jadowniczanka Jadowniki 5–2 Raba Książnice

Sokół Maszkienice 1–2 LKS Poręba Spytkowska

pauza: LUKS Wola Radłowska

Dobrą dyspozycję zaprezentował znów Strażak Mokrzyska. Podopieczni trenera Marcina Manelskiego pewnie ograli na własnym boisku będącą od kilku tygodni w słabej formie ekipę Orła Dębno. Pierwszą bramkę dla gospodarzy zdobył Marcin Duch, jeszcze przed przerwą na 2-0 podwyższył Marek Handzlik, a pewne zwycięstwo miejscowych przypieczętował tuż przed końcem Grzegorz Mularz. Dzięki zdobyciu kompletu punktów zespół awansował na 3. miejsce w tabeli. Orzeł przegrał już piąte spotkanie z rzędu i zajmuje dopiero 14. pozycję.

Kolejny raz w tym sezonie na własnym boisku komplet punktów zgarnął zespół Szreniawy Nowy Wiśnicz. Zgodnie z przewidywaniami jego spotkanie z Olimpią Kąty należało do zaciętych, ale to miejscowi ostatecznie mogli cieszyć się ze zwycięstwa. Wynik bezbramkowy utrzymał się do 78. minuty, kiedy pierwszego gola dla gości zdobył Dawid Brydniak. Ten sam zawodnik podwyższył wynik spotkania. Goście wprawdzie szybko odzyskali kontakt po trafieniu Roberta Skirły, ale nie zdołali już doprowadzić do wyrównania. Dla podopiecznych trenera Marcina Motaka była to trzecia domowa wygrana w trzecim spotkaniu i zapewniła im ona awans na 8. miejsce w tabeli. Olimpia po dwóch wygranych tym razem musiała pogodzić się z porażką oraz z tym, że wyprzedziła ją miedzy innymi właśnie Szreniawa.

W Proszówkach spotkały się dwie zdecydowanie najlepiej prezentujące się w pierwszych kolejkach rundy zespoły miejscowej Błyskawicy i Radłovii. Choć obie strony mogły pochwalić się wieloma atutami, to przed spotkaniem minimalnym faworytem wydawali się być gospodarze. Spotkanie od początku przebiegało jednak pod dyktando przyjezdnych, którzy wyszli na prowadzenie w 30. minucie po trafieniu Adriana Gwoździa. Tuż po przerwie ich prowadzenie podwyższył Jakub Klich, a kiedy w 69. minucie Gwóźdź zanotował swoje drugie trafienie w tym spotkaniu stało się niemal pewne, że to Radłovia zgarnie cenne 3 punkty. Honorowego gola dla Błyskawicy w doliczonym czasie gry zdobył Łukasz Piech, ale na odwrócenie losów rywalizacji było już za późno. Radłovia wygrała 3-1 i nad Błyskawicą ma teraz 4 punkty przewagi przy jednym więcej rozegranym spotkaniu. Porażka zespołu z Proszówek oznacza, że nie ma już w lidze zespołu, który by nie starcił punktów. Podopiecznych trenera Bartłomieja Hołysta już jutro czeka kolejny sprawdzian, bo w 1/2 finału Pucharu Polski w PPN Bochnia zmierzą się z GKS-em Drwinia.

Po słabym początku sezonu coraz lepiej zaczął radzić sobie zespół Naprzodu Sobolów, który po wygranej nad Arkadią Olszyny (2-0) poszedł za ciosem i wysoko pokonał w ostatni weekend Olimpię Bucze. Goście objęli prowadzenie po bramce Dawida Serafina. Na 0-2 podwyższył Dawid Stańdo. Gospodarze mogli zmniejszyć straty, ale rzut karny obronił Konrad Biernat. Potem swoją drugą bramkę w tym spotkaniu zdobył Stańdo i było już 0-3. Wprawdzie Olimpia zdołała wtedy zmniejszyć straty po golu Mikołaja Machalskiego, ale później skuteczni byli już tylko zawodnicy Naprzodu. Bramki zdobyli grający trener Tobiasz Stokłosa oraz Piotr Płachta. Naprzód wygrał aż 5-1 i awansował na 6. miejsce. Dla Olimpii wysoka przegrana na własnym boisku po zeszłotygodniowym zaskakującym remisie z bardzo mocną Radłovią (4-4) z pewnością jest bolesna, zwłaszcza że ta drużyna jest obecnie dopiero 12. w tabeli i nie wykorzystała okazji na poprawienie swojego położenia.

Chyba nikogo nie może dziwić, że najwięcej bramek w 6. kolejce padło w spotkaniu Jadowniczanki z Rabą Książnice. Niespodziewanie gospodarze już do przerwy zdobyli cztery gole a na listę strzelców dwukrotnie wpisał się Tomasz Gałka, a po razie Jakub Wąsik i Sławomir Rydz. W przerwie trener zespołu z Książnic, Wojciech Stanisz, dokonał aż czterech zmian i po dziesięciu minutach przyjezdni zmniejszyli straty po bramce Krzysztofa Owsianki. Na tego gola szybko odpowiedział jednak Gałka, który tym samym skompletował hat-tricka. W 74. minucie wynik na 5-2 ustalił Bartłomiej Konieczny. Goście przez ostatnie 10 minut grali w przewadze po czerwonej kartce dla Wojciecha Byszewskiego, ale Jadowniczanka nie dała już sobie wydrzeć prowadzenia i wygrała pewnie po raz drugi z rzędu, co dało jej awans na 5. miejsce. Raba po obiecującym początku gra coraz słabiej i osunęła się na 11. pozycję.

Do samego końca ważyły się losy rywalizacji Sokoła Maszkienice z LKS-em Poręba Spytkowska. Dobrze spisujący się w poprzednich meczach goście objęli prowadzenie w 19. minucie po bramce zdobytej przez Łukasza Zycha, ale 20 minut później gospodarze doprowadzili do wyrównania, bo rzut karny wykorzystał Tomasz Kozieł. W drugiej połowie to goście stwarzali większe zagrożenie. W 66. minucie rzutu „jedenastki” na gola nie zdołał zamienić Kewin Gurgul, ale w końcu LKS Poręba dopiął swego w doliczonym czasie gry. Bramkarz Sokoła powalił w polu karnym Łukasza Hajdugę, za co otrzymał czerwoną kartkę, a goście drugi w tym spotkaniu rzut karny. Okazję na raty wykorzystał Rafał Hebda, ale w tej sytuacji wykazał sie Kozieł, który udowodnił, że potrafi nie tylko strzelać, ale może i bronić strzały z 11 metrów. LKS Poręba ostatecznie wygrał 2-1 i zajmuje obecnie wysokie 4. miejsce. Sokół nadal czeka na pierwsze zwycięstwo i obecnie jest jednym z najsłabszych zespołów w całej stawce.

Tabela:
1. Radłovia Radłów 6 16 24-10
2. Błyskawica Proszówki 5 12 16-7
3. Strażak Mokrzyska 6 11 11-9
4. LKS Poręba Spytkowska 6 10 13-8
5. Jadowniczanka Jadowniki 7 10 18-18
6. Naprzód Sobolów 6 9 12-7
7. LUKS Wola Radłowska 5 9 6-7
8. Szreniawa Nowy Wiśnicz 5 9 5-8
9. Olimpia Kąty 5 7 7-8
10. Sokół Borzęcin Górny 4 6 8-6
11. Raba Książnice 6 5 13-18
12. Olimpia Bucze 5 4 11-15
13. Sokół Maszkienice 6 3 7-14
14. Orzeł Dębno 6 3 5-14
15. Arkadia Olszyny 4 0 4-11