Reklama

Klasa okręgowa: Podsumowanie 7. kolejki. Naprzód pokonał Błyskawicę, Orzeł Dębno ograł Sokoła Maszkienice

Choć drużyna Radłovii Radłów pauzowała w 7. kolejce, to po zakończeniu tej serii gier w grupie bocheńsko-brzeskiej klasy okręgowej należy do grona bardzo zadowolonych, a to dlatego, że jeszcze umocniła się na pozycji lidera po dotkliwych porażkach Błyskawicy Proszówki oraz Strażaka Mokrzyska. Te ekipy uległy odpowiednio Naprzodowi Sobolów i Rabie Książnice. Passę pięciu porażek w najbardziej odpowiednim momencie zdołała przerwać drużyna Orła Dębno. Punkty zdobyte w rywalizacji z Sokołem Maszkienice pozwolą jej złapać oddech. Blisko zdobycia pierwszego „oczka” była Arkadia Olszyny, ale ostatecznie znów została z niczym.

7. kolejka:
sobota, 19 września:

LUKS Wola Radłowska 0–0 Szreniawa Nowy Wiśnicz

Sokół Borzęcin Górny 1–2 Olimpia Bucze

Raba Książnice 4–0 Strażak Mokrzyska

Orzeł Dębno 5–0 Sokół Maszkienice

LKS Poręba Spytkowska 3–2 Arkadia Olszyny

niedziela, 20 września:
Naprzód Sobolów 4–2 Błyskawica Proszówki

Olimpia Kąty 4–1 Jadowniczanka Jadowniki

pauza: Radłovia Radłów

Punktami podzieliły się zespoły LUKS-u Wola Radłowska oraz Szreniawy Nowy Wiśnicz. Oba znane są z ostrożnego stylu gry, i filozofii nastawionej przede wszystkim na neutralizowanie atutów rywali i wyprowadzanie szybkich ataków, więc nic dziwnego, że w tym spotkaniu trzymały się w szachu i ostatecznie mecz zakończył się wynikiem bezbramkowym. Kluczowym momentem rywalizacji mogła być 69. minuta, bo wtedy czerwoną kartkę otrzymał Michał Szwiec z LUKS-u Wola Radłowska, ale goście nie zdołali wykorzystać przewagi. Dla ekipy z Nowego Wiśnicza był to pierwszy punkt zdobyty w spotkaniu wyjazdowym. Oba zespoły mają teraz na koncie po 10 „oczek”, co należy uznać za niezły dorobek na tym etapie sezonu.

Cenne zwycięstwo w wyjazdowym spotkaniu z Sokołem Borzęcin odniosła Olimpia Bucze. Goście prowadzili od 26. minuty po bramce Bartłomieja Boruty, ale w drugiej połowie wyrównał Albert Cieśla i wydawało się, że po raz kolejny mecz z udziałem drużyny prowadzonej przez trenera Mirosława Bieniasa zakończy się remisem. Tak się jednak nie stało, bo decydującą bramkę dla Olimpii zdobył w 88. minucie Krystian Lalik. Dzięki wygranej goście przeskoczyli słabnącego od pewnego czasu Sokoła w tabeli. Ekipa z Borzęcina Górnego doznała pierwszej porażki w sezonie ligowym, ale wygrać nie potrafi już od 3. kolejki, gdy pokonała Jadowniczankę (3-1).

Do sporej niespodzianki doszło w Książnicach, gdzie słabo dysponowana w poprzednich meczach Raba wysoko pokonała pewnie punktujący w tym czasie zespół Strażaka Mokrzyska. Gospodarze objęli prowadzenie już w 4. minucie, gdy na listę strzelców wpisał się Błażej Pieprzyk. Wynik 1-0 utrzymał się do przerwy, a drugą część ponownie od mocnego uderzenia rozpoczęli miejscowi i już po dwóch minutach podwyższyli prowadzenie po bramce Kacpra Tabora. Ten sam zawodnik podwyższył na 3-0, a w jednej z ostatnich akcji wynik meczu na 4-0 ustalił rezerwowy Dawid Miękina. Raba przerwała passę trzech porażek i odskoczyła od zespołów zajmujących ostatnie pozycje. Bolesna przegrana kosztowała ekipę Strażaka spadek na 5. miejsce w tabeli.

Niezwykle ważne spotkanie stoczyły ze sobą ekipy Orła Dębno i Sokoła Maszkienice. Obie bardzo słabo prezentowały się w ostatnim czasie i zaczęły tracić kontakt z zespołami zajmującymi wyższe pozycje, dlatego niezwykle ważne było dla nich zwycięstwo w bezpośrednim pojedynku. Ten wysoko wygrała drużyna Orła, która objęła prowadzenie w 30 minucie po bramce Damiana Dudy, a potem stopniowo podwyższała prowadzenie. Do przerwy było 2-0, bo samobójcze trafienie zanotował Andrzej Ryglowski, a tuż po zmianie stron dwie bramki na swoje konto zapisał Szymon Michałek. Wynik meczu na 5-0 ustalił Daniel Kos. Wygrana poprawiła pozycję Orła, bo choć zajmuje ona dopiero 13. miejsce, to przynajmniej odzyskała kontakt z ekipami zajmującymi wyższe pozycje. Sokół nadal czeka na pierwsze zwycięstwo w sezonie i obecnie niewiele wskazuje, by miał szybko przerwać tę bardzo niekorzystną serię.

Dość niespodziewanie jednym z najbardziej zaciętych spotkań kolejki był pojedynek LKS-u Poręba Spytkowska z Arkadią Olszyny. Słabo spisujący się od początku rundy goście niespodziewanie objęli prowadzenie już w 4. minucie po bramce Piotra Okońskiego. Miejscowi odpowiedzieli golem Łukasza Hajdugi, ale jeszcze przed przerwą ponownie prowadzenie gościom dał Michał Jakosz. Aż do 82 minuty wydawało się, że drużna Arkadii może zdobyć nawet pierwszy w sezonie komplet punktów, ale znów nie zdołała zanotować choćby remisu. Najpierw drugą swoją bramkę zdobył Hajduga, a w ostatniej akcji zwycięstwo LKS-owi Poręba zapewnił Sebatian Greń. Wygrana dała gospodarzom awans aż na 2. miejsce w tabeli. Arkadia nadal zamyka stawkę po pięciu porażkach.

Trwa passa meczów bez porażki na własnym boisku Naprzodu Sobolów, który w hicie kolejki pokonał Błyskawicę Proszówki. Goście w środę pokonali w Pucharze Polski GKS Drwinia (2-1), ale teraz nie byli w stanie zaskoczyć gospodarzy. Naprzód objął prowadzenie po kwadransie dzięki bramce Krystiana Pilcha z rzutu karnego, a po kolejnym prowadził już 2-0. Tym razem na listę strzelców wpisał się Piotr Trybuła. Przyjezdni odpowiedzieli szybko bramką Kamila Patyka, ale do przerwy to Naprzód prowadził 2-1, a po zmianie stron znów jako pierwszy zdobył kolejnego gola. Drugi rzut karny wykorzystał Pilch. Wprawdzie Błyskawica poderwała się do ataku i ponownie zmniejszyła straty, tym razem dzięki bramce Karola Filipka, ale niedługo później było 4-2 po golu Trybuły. Taki rezultat utrzymał się do końcowego gwizdka, a dodatkowo chwilę przed nim czerwoną kartkę otrzymał Wojciech Pacura z zespołu gości i to zawodnicy Naprzodu mogli cieszyć się z trzeciej wygranej z rzędu oraz awansu na 3. miejsce. Dla Błyskawicy była to już druga porażka z kolei. Zamiast zmniejszyć stratę do Radłovii ekipa z Proszówek spadła na 4. pozycję w tabeli.

Pewne zwycięstwo nad Jadowniczanką odniosła na własnym boisku Olimpia Kąty. Goście prowadzili od 13. minuty po bramce Zdzisława Izworskiego, ale nie potrafili powiększyć prowadzenia, za to z czasem coraz lepiej radzić zaczęli sobie miejscowi. Szybko wyrównał Robert Skirło, a w drugiej połowie to gospodarze zdominowali rywali. Bramki dla Olimpii zdobyli Jakub Nowak, Mateusz Bieniek oraz Marcin Cebula i mecz zakończył się wygraną tego zespołu. Oba mają teraz w dorobku po 10 punktów, ale Jadowniczanka rozegrała o dwa spotkania więcej.

Tabela:
1. Radłovia Radłów 6 16 24-10
2. LKS Poręba Spytkowska 7 13 16-10
3. Naprzód Sobolów 7 12 16-9
4. Błyskawica Proszówki 6 12 18-11
5. Strażak Mokrzyska 7 11 11-13
6. Szreniawa Nowy Wiśnicz 6 10 5-8
7. Olimpia Kąty 6 10 11-9
8. LUKS Wola Radłowska 6 10 6-7
9. Jadowniczanka Jadowniki 8 10 19-22
10. Raba Książnice 7 8 17-18
11. Olimpia Bucze 6 7 13-16
12. Sokół Borzęcin Górny 5 6 9-8
13. Orzeł Dębno 7 6 10-14
14. Sokół Maszkienice 7 3 7-19
15. Arkadia Olszyny 5 0 6-14