Reklama

A-klasa Bochnia: Victoria górą w pojedynku z sąsiadem, Rzezawianka pokonała GKS II w hicie kolejki

Za nami 10. kolejka bocheńskiej A-klasy. W najciekawiej zapowiadających się meczu Rzezawianka ograła GKS II Drwinia. Najwięcej emocji dostarczyły spotkania LKS-u Trzciana 2000 z Orłem Cikowice oraz Beskidu Żegocina z Czarnymi Kobyle. Łatwo mecz z Błękitnymi Krzeczów wygrała Victoria Słomka.

10. kolejka:
sobota, 10 października:

Victoria Słomka 6–0 Błękitni Krzeczów

Novi/Rzezawianka Rzezawa 2–0 GKS II Drwinia

Ceramika Muchówka 7–1 Górnik Siedlec

niedziela, 11 października:
Beskid Żegocina 3–2 Czarni Kobyle

Raba Niedary 0–3 Macierz Lipnica Murowana

LKS Trzciana 2000 4–3 Orzeł Cikowice

Żubr Gawłówek – Tarnavia Tarnawa – przełożony

pauza: Zryw Królówka

Bardzo pewnie na swoją korzyść pojedynek z sąsiadami z Krzeczowa rozstrzygnął zespół Victorii Słomka. Już do przerwy było 3-0 po golach Filipa Zająca, Patryka Babicza oraz Marcina Ochlusta, a po zmianie stron kolejne bramki dołożyli Piotr Makówka i ponownie Ochlust. Goście nie tylko nie potrafili już zmniejszyć strat, ale do tego kończyli mecz w podwójnym osłabieniu po czerwonych kartkach dla Daniela Kaczmarczyka i Tomasza Szydłowskiego. Wynik na 6-0 ustalił Kacper Dziadoszczyk. Wygrana zapewniła Victorii awans na pozycję wicelidera.

Stało się to możliwe, ponieważ w hicie 10. kolejki zajmujący przed rozpoczęciem spotkań 2. miejsce GKS II Drwinia uległ w Rzezawie zespołowi GOSiR-u Novi/Rzezawianka. Do przerwy gospodarze prowadzili 1-0 po samobójczym golu bramkarza drużyny gości, Marcina Piekarza, a tuż po zmianie stron bramkę dla Rzezawianki zdobył Maciej Kasprzyk. Goście nie byli w stanie odpowiedzieć i spotkanie zakończyło się wynikiem 2-0 na korzyść gospodarzy, dzięki czemu Rzezawianka wyprzedziła w tabeli GKS II, który spadł z 2. miejsca poza podium.

Nie było sensacji w pojedynku pierwszej w tabeli Ceramiki z zamykającym tabelę Górnikiem Siedlec. Stawiani w roli zdecydowanego faworyta gospodarze do przerwy prowadzili już 4-0 po golach Daniela Pinkowskiego, Artura Dusia, Jakuba Kupca oraz Michała Krawczyka. Po zmianie stron przebieg rywalizacji nie uległ zmianie, ponieważ gospodarze stopniowo powiększali swoją przewagę. Na gola Jakuba Kupca odpowiedział Dawid Raś, ale później zwycięstwo Ceramiki przypieczętowali jeszcze Jerzy Dymura oraz Wiktor Stary. Zespół z Muchówki wygrał 7-1 i zgarnął już dziewiąty komplet punktów w tej rundzie.

Dramatyczny przebieg miała rywalizacja Beskidu Żegocina z Czarnymi Kobyle. Lepiej ten bardzo ważny dla obu zespołów pojedynek rozpoczęli goście, którzy do przerwy prowadzili 1-0 po bramce Pawła Janiczka. Tuż po przerwie na 2-0 podwyższył Tomasz Krawczyk, ale goście szybko odzyskali kontakt dzięki bramce Dawida Smędy. Beskid znów odskoczył na dwubramkowe prowadzenie w 78 minucie, gdy Karol Kępa wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na nim samym. Goście nie zamierzali się poddawać i zmniejszyli ponownie różnicę po bramce Miłosza Mochela w 87 minucie. W ostatnich minutach gracze Czarnych nie wytrzymali jednak napięcia i aż trzech z nich obejrzało po drugiej żółtej kartce za krytykę decyzji sędziego. Byli to bramkarz Adam Motak, oraz zdobywcy goli: Mochel i Smęda. Beskid utrzymał prowadzenie 3-2 i zgarnął bardzo cenny komplet punktów, dzięki któremu wyprzedził Czarnych w tabeli. Drużyna z Kobyla znalazła się znów w poważnych tarapatach.

Bardzo ważne zwycięstwo w meczu z Rabą Niedary odniosła Macierz Lipnica. Rywalizacja od początku przebiegała pod dyktando gości, którzy jeszcze przed przerwą objęli dwubramkowe prowadzenie po golach Konrada Urbańskiego oraz Huberta Strugały. Po zmianie stron wynik na 0-3 ustalił Dawid Trzmiel. Druga wygrana z rzędu pozwoliła słabo spisującej się wcześniej Macierzy na podreperowanie swojego dorobku punktowego i awans aż na 7. miejsce w tabeli. Raba po serii słabych wyników zajmuje dopiero 14. miejsce.

Mnóstwo emocji dostarczył pojedynek Trzciany 2000 z Orłem Cikowice. Podrażnieni porażkami z Rzezawianką oraz Ceramiką goście od samego początku ruszyli do ataków, co szybko przyniosło efekty w postaci bramki zdobytej przez Bartłomieja Tacika. Po kilku minutach wyrównał Nikodem Cygan, ale jeszcze przed przerwą zespół Orła prowadził 3-1 dzięki trafieniom Wiktora Olearczyka i Pawła Szewczyka. Niepokonani na własnym terenie gospodarze po zmianie stron nie poddali się i zaczęli odrabiać straty. Najpierw bramkę na 2-3 zdobył Jakub Kluba, a już w 52 minucie było 3-3, a gola zdobył Kamil Klejdysz. Spotkanie stało się bardzo zacięte, przez co zawodnicy obu ekip otrzymali w drugiej połowie łącznie 7 żółtych kartek. Decydująca dla losów spotkania okazała się bramka zdobyta przez Klaudiusza Kowalczyka, dzięki której Trzciana 2000 wygrała 4-3 mimo dwubramkowej straty i zachowała miano niepokonanej na własnym boisku. Trzecia porażka z rzędu oznacza, że Orzeł praktycznie przestał już realnie liczyć się w walce o awans, bo do Ceramiki traci już aż 10 punktów, mając do tego jeden mecz rozegrany więcej.

Spotkanie Żubra z Tarnavią zostało przełożone ze względu na zagrożenie epidemiczne.

Tabela:
1. Ceramika Muchówka 9 27 41-8
2. Victoria Słomka 9 22 29-8
3. Novi/Rzezawianka Rzezawa 9 21 31-10
4. GKS II Drwinia 10 20 22-11
5. Orzeł Cikowice 10 17 30-20
6. LKS Trzciana 2000 9 13 16-14
7. Macierz Lipnica Murowana 10 11 10-17
8. Tarnavia Tarnawa 9 11 11-22
9. Żubr Gawłówek 8 11 12-13
10. Błękitni Krzeczów 9 10 21-27
11. Zryw Królówka 9 8 16-26
12. Beskid Żegocina 9 8 17-29
13. Czarni Kobyle 9 7 13-20
14. Raba Niedary 9 5 10-31
15. Górnik Siedlec 10 4 11-34