Reklama

I PLF: BSF ABJ przegrał z AZS-em UMCS Lublin

Bochnianie zanotowali kolejny nieudany występ. Tym razem na własnym parkiecie ulegli w meczu 9. kolejki Luxionie AZS-owi UMCS Lublin. Po pierwszej połowie wszystko wskazywało na to, że podopieczni trenera Marcina Waniczka zdołają przełamać się, bo prowadzili 2-0, ale w drugiej części zawiedli i znów nie zdobyli punktów.

W składzie bochnian zaszły ostatnio duże zmiany. Oprócz Mateusza Matlęgi i kontuzjowanego od dawna Krystiana Jaszczyńskiego zabrakło tym razem również Arkadiusza Budzyna, za to w kadrze pojawił się po sezonie przerwy pivot Tomasz Palonek. Oba zespoły rozpoczęły mecz dość spokojnie i skupiły się przede wszystkim na tym, by nie popełnić błędu. W 10 minucie bochnianie zdołali zaskoczyć rywali i objęli prowadzenie. Po podaniu Piotra Matrasa z piłką w stronę bramki obrócił się Maciej Wołoszyn, odepchnął rywala i pokonał bramkarza gości.

W 17 minucie gracze BSF-u wykorzystali to, że goście ustawili się zbyt luźno. Dwójkową akcję Kamila Rynducha oraz Tomasza Palonka strzałem z ostrego kąta wykończył ten pierwszy i było 2-0. Do przerwy bochnianie utrzymali dwubramkowe prowadzenie. Goście na ostatnią minutę zastosowali wariant z wycofaniem bramkarza, ale nie stworzyli sobie okazji do zdobycia gola.

Po zmianie stron „Akademicy” ruszyli do jeszcze bardziej zdecydowanych ataków, ale początkowo bochnianie dość spokojnie odpierali ich napór i wydawało się, że mają wszystko pod kontrolą. W 25 minucie lublinianie zdobyli jednak bramkę kontaktową. Po zmasowanym ataku i kilku zablokowanych strzałach do piłki dopadł w końcu niepilnowany Jakub Wankiewicz i z bliska posłał ją do bramki. BSF wprawdzie miał jeszcze okazje do odzyskania dwubramkowego prowadzenia, choćby po rozegraniu rzutu rożnego i strzale Palonka, ale nie zdołał już powiększyć przewagi. W 33 minucie gospodarze stracili piłkę wyprowadzając atak, co powinno zakończyć się stratą gola, ale doskonałą interwencją popisał się Jakub Smoleń.

W kolejnych minutach bochnianie posiadali przewagę, ale nie stworzyli sobie dogodnych okazji, za to dali dość łatwo zaskoczyć się rywalom. W 36 minucie po składnej akcji niepilnowany Wankiewicz oddał mocny strzał i było 2-2. Oba zespoły miały jeszcze niemal 5 minut, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale pod względem mentalnym w znacznie lepszej sytuacji znaleźli się goście. W 38 minucie Wankiewicz „krzyżakiem” skierował piłkę do bramki, kompletując hat-tricka i było 2-3.

Bochnianie nie zdołali już odpowiedzieć i zanotowali trzeci mecz z rzędu bez zwycięstwa, a drugi zakończony porażką. Forma i wyniki zespołu rozczarowują, zwłaszcza, że BSF ogląda plecy rywali, od których był lepszy w poprzednim sezonie.

BSF ABJ Bochnia 2-3 (2-0) Luxiona AZS UMCS Lublin
Maciej Wołoszyn 10′, Kamil Rynduch 17′ – Jakub Wankiewicz 25′, 36′, 38′

BSF: Jakub Smoleń, Kamil Kolanowski – Kamil Rynduch, Piotr Matras, Dawid Porębski, Krystian Lewicki, Tomasz Palonek, Jakub Maślak, Maciej Wołoszyn, Konrad Łękawa, Paweł Gawłowicz. Trener: Marcin Waniczek.