Młodzicy MOSiR-u Bochnia wraz ze swymi ojcami , fot. mosir bochnia

Pierwszą bramkę strzelili ojcowie, lecz dwoma trafieniami odpowiedzieli młodzicy. Do przerwy rodzice wyrównali na 2-2. W drugiej połowie ojcowie prowadzili już 5-3, lecz ambitna gra młodych zawodników pozwoliła na dojście do kolejnego remisu. Wynik w regulaminowym czasie gry wyniósł 6-6. W zarządzonej dogrywce, w której o zwycięstwie decydował złoty gol, ostateczny cios zadali synowie, strzelając za sprawą Piotra Matrasa bramkę po 1,5 minucie gry.

Mecz był bardzo wyrównany, obfitował w wiele pięknych i zarazem ambitnych zagrań z obu stron. Jak się można było spodziewać lepiej kondycyjnie wytrzymali trudy tego spotkania młodzi zawodnicy i odnieśli kolejne, choć już nie tak łatwe zwycięstwo nad swoimi rodzicami. Ozdobą meczu było trafienie Wiktora Nagrodzkiego, który popisał się fenomenalnym uderzeniem, po którym piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła w samo okienko bramki.

Mecz ten był okazją do wspaniałej zabawy i rodzinnej integracji. Po ciężkim spotkaniu wszyscy udali się do restauracji pana Jana Błąkały, któremu serdecznie dziękujemy za miłą gościnę. Po wigilijnym obiedzie podsumowano krótko dokonania bocheńskich młodzików. Najlepsi zawodnicy rundy jesiennej otrzymali pamiątkowe dyplomy za swoje osiągnięcia. Wszyscy piłkarze z rąk pani dyrektor Sabiny Bajdy, kierownika sekcji pana Władysława Wójcika i trenera Janusza Piątka otrzymali świąteczne upominki oraz klubowe kalendarze. Serdeczne podziękowania kierujemy w stronę pani Justyny i pana Krzysztofa za miłą i bezinteresowną niespodziankę dla młodych sportowców.

informacja nadesłana

Komentarze