,

Mecz BKS w Kobylu miał zostać rozegrany w listopadzie, ale na przeszkodzie obu zespołom stanęła nie najlepsza aura. W niedzielę bochnianie w swoim ostatnim meczu przed startem ligi zasłużenie pokonali gospodarzy będąc zespołem lepszym pod każdym względem. Spotkanie ustawiła szybko strzelona przez Sławomira Zubla bramka. Jeszcze przed przerwą podwyższył Kamil Francuz. Po zmianie stron goście dług forsowali dobrze zorganizowaną, eksperymentalnie zestawioną defensywę Czarnych i ich starania przyniosły skutek. W 67 minucie podanie Zubla plasowanym strzałem z linii pola karnego zamienił na bramkę Górecki, a w ostatniej minucie meczu jeden z zawodników Czarnych niefortunną interwencja umieścił piłkę we własnej siatce.

Cieszymy się, że mogliśmy rozegrać to spotkanie na dobrze przygotowanej płycie boiska. Był to nasz pierwszy mecz na naturalnej nawierzchni. Jestem zadowolony z wyniku oraz z faktu, że na tydzień przed startem ligi obyło się bez kontuzji. To było dobre przetarcie mojego zespołu przed meczem z Watrą – powiedział po meczu w Kobylu trener BKS – Sławomir Zubel.

Czarni Kobyle – BKS Bochnia 0-4 (0-2)
Bramki: Sławomir Zubel 3, Kamil Francuz 27′, Piotr Górecki 67′, samobójcza 90′.
Czarni: Motak – Cholewa, Krzywda, Gicala, Czoch, Trojan, Widełka, Żak, Capik, Filipek, Tomaśko.
BKS: Jaszczyński – Chlebek, Marut, Lewicki, Grzyb – Grodowski, Budzyn, Górecki, Tokarczyk – Zubel, Francuz. W drugiej połowie na boisku pojawili się: Kluska, Seweryn i Górka.

mecze rozegrane jesienią:
Szreniawa Nowy Wiśnicz – GKS Drwinia 1-2
Błękitni Krzeczów – Novi/Rzezawianka Rzezawa 4-1

Komentarze