,

Przed bardzo ważnym, a przez to i trudnym zadaniem stanie w sobotę Jadowniczanka. Beniaminek rozgrywek po zeszłotygodniowej, jak najbardziej zasłużonej porażce z Sokołem nie poprawił swojej pozycji w ligowej stawce i nadal jest przedostatni. Jutro zmierzy się ze Skalnikiem, który zamyka ligową klasyfikację i traci do ekipy Artura Prokopa tylko jeden punkt. Rywale Jadowniczanki w pierwszym meczu wiosny ulegli na swoim boisku Lubaniowi 0-2. Dla obu ekip jutrzejszy pojedynek wzbudza nadzieję na odmianę ligowego losu. Zwycięstwo pozwoli na doskoczenie do uciekającego peletonu. Jak na razie w zasięgu wzroku obu drużyn pozostaje mający dwa punkty przewagi nad Jadownicznką Orkan. Tyle tylko, że ma on w zanadrzu jeszcze dwa mecze zaległe.

W drugiej serii rundy rewanżowej piłkarska wiosna zawita do Borzęcina. Gospodarze przystąpią do tego spotkania w dobrych humorach. Po pokonaniu w dobrym stylu Jadowniczanki drużyna Mariusza Zabiegały jest 11. w tabeli. W sobotę podejmie Glinik Gorlice. Goście mają dwa punkty mniej od Sokoła i zajmują 13. lokatę. Podobnie jak to miało miejsce w ubiegłym tygodniu dla borzęcinian będzie to pojedynek o 6 punktów. Ewentualna wygrana pozwoliłaby gospodarzom na ulokowanie się w środku ligowej stawki i złapanie większego marginesu błędu w dalszej części sezonu. Jesienią w Gorlicach padł remis 1-1.

Bocheński KS jako jedyny z przedstawicieli naszego regionu w IV lidze rozegra swoje spotkanie w delegacji. Bochnianie zagrają w Tymbarku z tamtejszym KS, z którym w sierpniu niespodziewanie zremisowali na własnym boisku 3-3. Przed tygodniem gospodarze jutrzejszego meczu, również grając na własnych śmieciach zremisowali bezbramkowo z Popradem Rytro. Zajmują obecnie 10. lokatę i tracą do siódmego BKS trzy punkty. Goście po pokonaniu Watry udadzą się do Tymbarku z nadzieją na zdobycie kompletu punktów. Nie będzie o niego łatwo, tym bardziej, że pod znakiem zapytania stoi występ Sławomira Zubla, który intensywnie rehabilitował w tym tygodniu kontuzjowaną w meczu z Watrą stopę. Zwycięstwo niekoniecznie wywinduje bochnian w górę tabeli, ale umocniłoby ekipę trenera Zubla w górnej części tabeli.

W niedzielę GKS Drwinia podejmie Lubań Maniowy. Po porażce na inaugurację wiosny, z Limanovią zawodnicy będą szukać ligowych punktów z piąta drużyną ligowej tabeli. Zespół z Maniów przed tygodniem pokonał Skalnika, przez co jego przewaga nad sąsiadującym z nim GKS wzrosła do sześciu punktów. W Drwini wiele obiecują sobie po powracającym do zdrowia i formy Kamilu Rynduchu. Środkowy pomocnik i lider GKS zanotował z Limanovią 30 minut gry. Jeżeli drwinianie chcą dołączyć do czołowej piątki zespołów, muszą niedzielny mecz wygrać.

Program 17. kolejki

sobota:
Jadowniczanka Jadowniki – Skalnik Kamionka Wielka 15:30
KS Tymbark – Bocheński KS 15:30
Sokół Borzęcin Górny – Glinik Gorlice 15:30
Tarnovia Tarnów – Poprad Rytro 15:30
Poprad Muszyna – Limanovia Limanowa 15:30

niedziela:
GKS Drwinia – Lubań Maniowy 16:00
Wolania Wola Rzędzińska – Watra Białka Tatrzańska 15:00
Orkan Szczyrzyc – Barciczanka Barcice 16:00

Komentarze