,

Jadowniczanka – Poprad Muszyna 2-4 (1-3)
Bramki: Michał Kulig 16′, Sławomir Rydz 57′ – Wojciech Janur 8′, Tomasz Bomba 10′, Dawid Polański 41′, 90′
Jadowniczanka: Kacper Ziółkowski- Daniel Bujak, Michał Kulig, Artur Prokop, Rufin Wójtowicz, Piotr Rojkowicz (25′ Sławomir Rydz), Filip Grzesik, Nikodem Kamieniecki, Bartosz Rojkowicz, Tomasz Mól (60′ Przemysław Lach), Andrzej Stec
Poprad: Polowa – Podgórniak, Jarzębak, Merklinger, Janur, Podgórny, Chochorowski, Bomba, Wilk (89′ Imrich), Kinsky (64′ Kysela), Polański (90′ Gościński)
Czerwona kartka: Sławomir Rydz 82′

Obie drużyny od początku narzuciły szybkie tempo, ale zdecydowanie lepsze okazje stworzył sobie faworyzowany Poprad. Już w 5. minucie lecącą do bramki Jadowniczanki piłkę musiał wybijać jeden ze stoperów. W 8. minucie nikt już jednak nie zdołał powstrzymać kapitana klubu z Muszyny Wojciecha Janura, który strzałem głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego dał prowadzenie swojej drużynie. Kilka minut później Poprad prowadził już 2:0. Lewym skrzydłem pobiegł Krzysztof Podgórniak, a następnie zacentrował wprost na głowę Tomasza Bomby, który dopełnił formalności.

Niedługo później zespół z Muszyny mógł ponownie podwyższyć prowadzenie, ale strzał Jakuba Kinsky’ego obronił Ziółkowski. W 16. minucie ładną akcję przeprowadzili zawodnicy Jadowniczanki, którzy podaniami z pierwszej piłki przedostali się pod pole karne rywali. Tam piłkę na rzut rożny wybił jeden z obrońców, ale po rozegraniu tego stałego fragmentu gry piłka spadła pod nogi Michała Kuliga, a ten umieścił piłkę w bramce. Po szalonych pierwszych minutach tempo gry nieco spadło. Jadowniczanka próbowała zdobyć gola kontaktowego, ale nie potrafiła stworzyć sobie dogodnych okazji. Tuż przed przerwą groźnie skontrował za to Poprad, a dogodną sytuację wykorzystał Dawid Polański, który minął bramkarza i zdobył gola na 1:3.

Po przerwie Poprad nadal przeważał, ale w 57. minucie świetnym strzałem popisał się Sławomir Rydz, który przymierzył tuż przy lewym słupku bramkarza i niespodziewanie Jadowniczanka znów zdobyła gola kontaktowego. Gospodarze próbowali odrobić straty do ostatnich chwil, ale najpierw w 82. minucie czerwoną kartkę otrzymał dobrze grający Rydz, a tuż przed końcem meczu fantastycznym strzałem popisał się Polański, który prawą nogą umieścił piłkę w bramce i mecz zakończył się rezultatem 2:4. Rezultatem jak najbardziej zasłużonym, ponieważ Poprad stworzył sobie kilkanaście dobrych okazji, natomiast Jadowniczanka tak naprawdę wykorzystała wszystkie dogodne sytuacje. Wynik tego meczu oraz zwycięstwo Orkana Szczyrzyc nad Lubaniem Maniowy 1:0 powoduje, że Jadowniczanka spadła na przedostanie miejsce w tabeli, natomiast Poprad awansował na czwarte kosztem właśnie Lubania.

Tekst: Mateusz Filipek

Komentarze