BKS Bochnia pokonał 4-0 Skalnik. , fot. Kuba Noskowiak

BKS Bochnia – Skalnik Kamionka Wielka 4-0 (1-0)
Bramki: Sławomir Zubel 8′, 61′, Bartosz Tokarczyk 68′, Rafał Kluska 84′.
Kartki: Bartłomiej Chlebek, Krystian Jaszczyński – Mateusz Dyląg, Marek Chochla, Grzegorz Żarnowski
BKS Bochnia: Krystian Jaszczyński – Bartłomiej Chlebek (88’ Krzysztof Mazur), Tomasz Marut, Krystian Lewicki, Dawid Grzyb, Piotr Górecki, Arkadiusz Budzyn (85’ Michał Kaczmarczyk), Bartosz Tokarczyk, Hubert Grodowski (81’ Rafał Kluska), Kamil Francuz (25’ Mateusz Fortuna), Sławomir Zubel
Skalnik Kamionka Wielka: Sebastian Kantor, Szymon Skrzypiec, Jakub Kulpa, Mateusz Dyląg, Adam Bajdel, Grzegorz Żarnowski, Grzegorz Hasior, Grzegorz Maciaszek, Kacper Wojtowicz (46’ Daniel Kopeć), Marcin Kościółek (87’ Michał Suchomek), Marek Chochla (56’ Sebastian Nowak).

Obie drużyny przystępowały do tego spotkania w złych nastrojach, bo w poprzedniej kolejce przegrały swoje mecze – gospodarze 3:2 z Sokołem Borzęcin, natomiast goście 4:2 z Popradem Muszyna. Początek starcia ułożył się jednak lepiej dla bochnian, bo już w 7 minucie bramkę po błędzie obrony bramkę strzelił Sławomir Zubel. Po tym golu do głosu doszli goście, którzy przez długi okresy gry przeważali. Dobre spotkanie w tym fragmencie rozgrywał kapitan przyjezdnych Grzegorz Żarnowski. W szeregach BKS wkradła się niedokładność, czego efektem były groźne sytuacje pod bramką Krystiana Jaszczyńskiego. Do przerwy jednak wynik nie uległ zmianie.

W drugiej połowie zobaczyliśmy zupełnie inny zespół gospodarzy, który uporządkował grę i stwarzał sobie groźne sytuacje. W 60 minucie w sytuacji w polu bramkowym, doświadczeniem wykazał się Zubel i zdobył swoją drugą bramkę w tym spotkaniu. Od tego momentu zawodnicy BKS zdominowali grę, czego dowodem była bramka Bartosza Tokarczyka po fantastycznym dośrodkowaniu Arkadiusza Budzyna. Ten ostatni mógł po chwili podwyższyć wynik spotkania, ale na posterunku był, dobrze broniący w tym spotkaniu, Sebastian Kantor. W 81 minucie na boisku pojawił się Rafał Kluska, który po chwili po składnej akcji, plasowanym strzałem ustalił wynik spotkania.

Tekst: Kuba Noskowiak

podobne

Komentarze