Reklama

A-klasa Bochnia: Bezbramkowy hit w Wiśniczu

Podziałem punktów zakończył się zapowiadany jako hit 5. serii pojedynek, w którym lider, czyli Szreniawa Nowy Wiśnicz zmierzyła się z drugim w tabeli zespołem GKS II Drwinia. Dla gospodarzy był to pierwszy mecz, w którym nie zdołali sięgnąć po komplet punktów. Brak rozstrzygnięcia w tym spotkaniu wykorzystała Victoria Słomka, która po zaciętym meczu pokonała Ceramikę Muchówka i dogoniła GKS II oraz zmniejszyła stratę do Szreniawy.

W niedzielę 9 września, w ramach 5 kolejki bocheńskiej A klasy, lider Szreniawa Nowy Wiśnicz podejmował na własnym boisku zespół GKS II Drwinia. Faworytem tego meczu byli oczywiście gospodarze, którzy we wszystkich 4 rozegranych dotychczas meczach zdobyli komplet punktów. Goście z Drwini zajmowali 3 miejsce i tracili do Wiśnicza 2 „oczka”.

Przez pierwszy kwadrans meczu to rezerwy GKS Drwinia zaatakowały, stwarzając sobie dwie sytuacje do objęcia prowadzenia. Szreniawa wyprowadziła, co prawda jedną, ale groźną kontrę. Po rajdzie Pawła Świątka, na prawym skrzydle i dograniu piłki w pole karne, futbolówkę otrzymał Dawid Brydniak, który sprawdził formę Marcina Piekarza. Sytuacja ta ożywiła spotkanie, które zamieniło się w mecz walki. Niestety wpłynęło to na ilość sytuacji podbramkowych. Poza strzałem Świątka z woleja nad bramką i Brydniaka z główki, do końca pierwszej połowy nie odnotowaliśmy więcej ciekawych okazji i na przerwę piłkarze schodzili z wynikiem bezbramkowym.

W drugiej połowie to Szreniawa zaatakowała, natomiast GKS cofnął się i czekał na okazję do kontry. W 58 minucie długą piłkę dostał Damian Czubala, lecz jego uderzenie, zbyt lekkie, wylądowało w rękach Piekarza. 3 minuty później Piotr Kokoszka strzelił z 10 metra, lecz również bez skutku. Po tych dwóch sytuacjach Wiśniczanie dalej prowadzili grę i próbowali stworzyć sobie okazję do strzelenia gola, ale było to bicie głową w mur. W ostatnich 5 minutach to goście zaatakowali, próbowali paru dośrodkowań, ale były one przechwytywane przez bramkarza Szreniawy. Ostatecznie ani jednej, ani drugiej drużynie nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść i mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

Składy:
Szreniawa:
Krzysztof Wójcik – Wojciech Majcher (Dawid Goc), Jarosław Błoniarz, Dominik Ochel, Damian Czubala, Gabriel Rajca (Bartłomiej Sowiński), Bartłomiej Biłos, Piotr Kokoszka (Bartłomiej Stokłosa), Paweł Świątek (Kamil Nizioł), Dawid Brydniak, Daniel Turmiński
Rezerwowi: Radosław Guzak, Dawid Lisowski
GKS II: Marcin Piekarz – Daniel Mikler (Kamil Młynarczyk), Kamil Kular, Mateusz Krokosz, Wojciech Pacura, Kamil Babkiewicz, Kamil Gawlik, Krzysztof Machaj Patryk Cmak), Mateusz Bochenek, Patryk Lany, Marko Józefowicz (Michał Kułaga)

Autor relacji: Jakub Noskowiak

Emocji nie zabrakło także w pozostałych spotkaniach. Po serii trzech porażek zwycięstwo zanotowała Nieszkowianka, która okazała się lepsza od niepokonanego wcześniej Żubra. Gospodarze objęli prowadzenie po golu Maksymiliana Sądla, ale bramkę wyrównującą zdobył z rzutu karnego Adam Małecki. Jeszcze przed przerwą Nieszkowianka zdołała strzelić kolejnego gola, tym razem autorstwa Norberta Buczka. Pod koniec spotkania wynik na 3:1 ustalił Filip Świętek.

Największą niespodzianką kolejki jest porażka Górnika Siedlec z Rabą Niedary. Beniaminek z Niedar nie przestraszył się renomowanego rywala i wygrał 2:0. Oba gole strzelił Piotr Długoszewski, który imponuje skutecznością w pierwszych meczach obecnego sezonu. Górnik spadł aż na 11. pozycję, natomiast Raba ma już w dorobku 7 punktów.

Kolejne zwycięstwo na własnym boisku, kolejne z czystym kontem, zanotował zespół LKS Trzciana 2000. Zespół powetował sobie ostatnią wyjazdową, pechową porażkę z Orłem Cikowice (1:2) i ograł Błękitnych Krzeczów 2:0. Gole zdobyli Sebastian Ujejski i Krzysztof Grabias.

Kolejną porażkę odniosła Borkowianka. Tym razem lepszy okazał się Orzeł Cikowice, który po serii trzech porażek na początek sezonu zanotował drugie zwycięstwo z rzędu. Oba gole dla gości zdobył Robert Dziwisz. W 75. minucie sytuacja gospodarzy stała się jeszcze trudniejsza, bo czerwoną kartkę otrzymał Mariusz Jacak. W samej końcówce bramkę honorową dla Borkowianki zdobył Przemysław Młynarz, jednak więcej bramek już nie padło i Orzeł wygrał 2:1. Borkowianka znajduje się w coraz trudniejszej sytuacji, za to zespół Orła może teraz złapać głębszy oddech po nieudanym początku sezonu.

Drogę z Piekła do Nieba przebyli w ciągu tygodnia zespół Beskidu. „Waleczni Górale” zostali w ostatniej kolejce zmasakrowani przez Ceramikę Muchówka aż 8:0. Tym razem sami nie mieli litości dla Błyskawicy Proszówki i wygrali 7:0. Już w 1. minucie bramkarza gości pokonał Karol Kępa. Potem bramki zdobywali jeszcze Tomasz Krwaczyk (dwie), Konrad Łękawa, Kamil Górka (dwie) i Damian Pławecki. Błyskawica miała w obecnym sezonie walczyć o miejsce w czołówce, jednak na razie zawodzi i ma na koncie zaledwie trzy punkty za zwycięstwo z ostatnią Borkowiąnką (6:2).

Ważne zwycięstwo nad Ceramiką Muchówka odniosła na własnym boisku Victoria Słomka. Gole dla gospodarzy zdobyli w pierwszej części Marcin Ochlust i Piotr Makówka, natomiast dla gości trafił po przerwie Marcin Kukla. Pokonanie Ceramiki nie tylko dało drużynie awans na drugą pozycję, ale pozwoliło także zwiększyć przewagę nad drużyną z Muchówki, która również miała walczyć w tym sezonie o czołowe lokaty.

Kolejka 5.

Nieszkowianka Nieszkowice Małe 3-1 Żubr Gawłówek

Górnik Siedlec 0-2 Raba Niedary

Szreniawa Nowy Wiśnicz 0-0 GKS II Drwinia

LKS Trzciana 2000 2-0 Błękitni Krzeczów

Borkowianka Borek 1-2 Orzeł Cikowice

Beskid Żegocina 7-0 Błyskawica Proszówki

Victoria Słomka 2-1 Ceramika Muchówka

Tabela:
1. Szreniawa Nowy Wiśnicz 5 13
2. Victoria Słomka 5 11
3. GKS II Drwinia 5 11
4. Błękitni Krzeczów 5 7
5. Beskid Żegocina 5 7
6. Raba Niedary 5 7
7. Nieszkowianka Nieszkowice Małe 5 6
8. Orzeł Cikowice 5 6
9. LKS Trzciana 2000 4 6
10. Żubr Gawłówek 5 6
11. Górnik Siedlec 4 4
12. Ceramika Muchówka 3 3
13. Błyskawica Proszówki 4 3
14. Borkowianka Borek 4 0

Foto: Jakub Noskowiak
Autor: Mateusz Filipek