Klasa okręgowa. Podsumowanie rundy jesiennej – miejsca 8.-14.

388 0

Czas na drugą część podsumowania, w której przyjrzymy się bliżej występom drużyn z dolnej części tabeli. Dla części z nich zajmowane miejsce nie jest porażką, a wręcz mogą mówić o pewnym progresie w stosunku do poprzednich sezonów, jednak są i takie, które o tej rundzie chcą jak najszybciej zapomnieć.

1. Sokół Maszkienice 13 33 34-14
2. Orzeł Dębno 13 30 38-14
3. Rylovia Rylowa 13 24 33-12
4. Błyskawica Proszówki 13 23 27-22
5. Naprzód Sobolów 13 23 26-20
6. Jadowniczanka Jadowniki 13 20 31-26
7. LKS Poręba Spytkowska 13 19 24-26

8. Arkadia Olszyny 13 17 23-34
9. Strażak Mokrzyska 13 16 29-29
10. Ceramika Muchówka 13 15 24-28
11. Sokół Borzęcin Górny 13 11 16-32
12. Victoria Porąbka Uszewska 13 9 15-40
13. Szreniawa Nowy Wiśnicz 13 9 15-25
14. Novi/Rzezawianka Rzezawa 13 7 18-31

8. Arkadia Olszyny – 13 meczów, 17 punktów, bilans 5-2-6, gole: 23-34

Jeszcze kilkanaście dni przed startem sezonu ta drużyna przygotowywała się do rozpoczęcia rywalizacji w brzeskiej A-klasie, jednak wycofanie się w ostatniej chwili Raby Książnice spowodowało, że otworzyła się przed nią szansa szybkiego powrotu do Klasy okręgowej. Trzeba było jeszcze wprawdzie pokonać w barażu Macierz Lipnica Murowana, jednak to udało się zrobić bez większego trudu i po wygranej 4-1 mogła cieszyć się z awansu. Być może na fali euforii, a może po prostu dzięki posiadaniu odpowiedniej jakości w początkowej części rundy punktowała wręcz rewelacyjnie. W swoich pierwszych czterech meczach zdobyła 10 punktów. Potem zanotowała wprawdzie fatalne występy (m.in. 0-4 z LKS-em Poręba Spytkowska oraz 0-5 z Orłem Dębno), jednak potrafiła też zaskoczyć Błyskawicę Proszówki (2-1). Niestety pierwszą część sezonu zakończyła serią trzech porażek, wypadając w efekcie z górnej połowy tabeli, a najbardziej zaboleć musiał blamaż 0-7 z Rylovią. Mimo słabego zakończenia zespół zgromadził dorobek, dzięki któremu raczej nie będzie musiał tym razem martwić się już o utrzymanie. Tradycyjnie liderem Arkadii był Michał Waśko, który w tej rundzie zdobył 8 bramek, 4 zdobył z kolei Patryk Waśko.

9. Strażak Mokrzyska 13 meczów, 16 punktów, bilans 4-4-5, gole: 29-29

Zespół z Mokrzysk znajduje się na etapie przebudowy. Trwający już drugi sezon proces odmłodzenia kadry wpłynął na pogorszenie się wyników względem udanego sezonu 2020/21, jednak być może w dalszej perspektywie przyniesie pozytywne efekty. Na razie Strażak ma za sobą kolejną dość przeciętną, choć na pewno nie bezbarwną rundę, w trakcie której sprawił kilka niespodzianek. To już nie była ta sama ekipa, która w poprzedniej kampanii łatwo przegrywała z najmocniejszymi rywalami, by z drugiej strony dość regularnie ogrywać słabszych. Największym sukcesem bez wątpienia było pokonanie Rylovii w 1. kolejce, po której jednak przyszedł fatalny występ z Arkadią (0-4), następnie dwa remisy (1-1 z Rzezawianką oraz 3-3 z LKS-em Poręba Spytkowska), wygrana 2-1 z Sokołem Borzęcin, wygrana 5-2 z Ceramiką, porażka 1-2 z Sokołem Maszkienice, porażka 2-4 z Naprzodem, wygrana 5-2 z Jadowniczanką, remis 1-1 ze Szreniawą, przegrana 1-2 z Orłem, remis 3-3 z Victorią Porąbka Uszewska, przegrana 3-4 z Błyskawicą. Jak widać, tylko dwa razy się zdarzyło, żeby ekipa dwa razy z rzędu zakończyła rywalizację takim samym rozstrzygnięciem. Oczywiście należy uwzględnić klasę poszczególnych rywali, jednak bez wątpienia takie wyniki były w dużym stopniu pokłosiem chimerycznej formy Strażaka. W spotkaniach z udziałem tego zespołu padło aż 58 bramek, co dało najwyższą w stawce średnią 4,46 na spotkanie. Pod względem ataku zespół z Mokrzysk ustąpił jedynie pięciu ekipom, za z drugiej strony to bronił lepiej tylko od czterech. 10 trafień zanotował Jakub Cisoń. Zarząd klubu z końcem rundy podjął decyzję o zakończeniu współpracy z trenerem Januszem Piątkiem, który prowadził ekipę przez ponad rok. Jego miejsce zajął Tomasz Rogóż, dla którego jest to powrót do klubu. To właśnie pod wodzą dobrze znanego opiekuna drużyna awansowała w sezonie 2015/16 do Klasy okręgowej, gdzie występuje do dziś.

10. Ceramika Muchówka 13 meczów, 15 punktów, bilans 4-3-6, gole 24-28

Choć zespół prowadzony od tego sezonu przez Bartłomieja Hołysta zajął dość niskie miejsce, to jednak może być całkiem zadowolony ze swojego dorobku. Nieźle wykorzystał szansę na rehabilitację, którą otrzymał dzięki problemom organizacyjnym Victorii Słomka i Raby Książnice. Już teraz ma na koncie o 3 punkty więcej niż w swojej pierwszej kampanii na poziomie Klasy okręgowej. Co ciekawe, aż 14 oczek zdobył w meczach wyjazdowych. To może szokować, ale lepiej w delegacjach radziły sobie jedynie Błyskawica oraz Sokół Maszkienice. Druga strona medalu jest jednak taka, że Ceramika na własnym boisku zdobyła zaledwie punkt i jako jedyna w stawce nie wygrała żadnego meczu. Wystarczy jednak spojrzeć na składający się niemal wyłącznie z mocnych ekip zestaw rywali, by zrozumieć, skąd wzięły się tak słabe domowe wyniki. Generalnie tę rundę w wykonaniu Ceramiki można ocenić na plus, ponieważ zanotowała wyraźny progres względem poprzedniego sezonu i wypracowała pewną przewagę nad najsłabszymi ekipami. Najlepszym strzelcem zespołu w rundzie jesiennej był Marcin Kukla, który zdobył 6 bramek, o jedną mniej na swoje konto zapisał Dawid Trzmiel.

11. Sokół Borzęcin Górny 13 meczów, 11 punktów, bilans 3-2-8, gole: 16-32

Drużyna od kilku sezonów z trudem utrzymuje się tuż nad powierzchnią i tym razem znów od samego początku musi bronić się przed spadkiem. Zdołała sprawić kilka niespodzianek, spośród których największą była wygrana 2-0 z Błyskawicą, niespodziewanie udało się jej pokonać także LKS Poręba Spytkowska 3-2, ograła również Rzezawiankę 2-1. W drugiej części zaczęła osiągać coraz gorsze rezultaty, a rundę zakończyła passą sześciu porażek, jednak na szczęście dla niej najsłabsi rywale niezbyt potrafili to wykorzystać. Tylko punkt zdobyty w ostatnich siedmiu spotkaniach pozwolił utrzymać 11. miejsce, jednak z bardzo mizerną przewagą nad kolejnymi ekipami. Bez nowego impulsu będzie bardzo trudno o kolejną ucieczkę spod szubienicy. Trzeci najsłabszy atak i jednocześnie trzecia najsłabsza obrona ligi to niezbyt imponujące statystyki. Najlepszym strzelcem Sokoła w tej rundzie był Mariusz Czarny, który zdobył 5 goli.

12. Victoria Porąbka Uszewska 13 meczów, 9 punktów, bilans 2-3-8, gole: 15-40

Beniaminek przekonał się na własnej skórze, że między Klasą A i Klasą okręgową istnieje spora różnica, jeśli chodzi o poziom gry. Kilka razy został boleśnie obity, a najgorzej wypadł w przegranym aż 0-8 meczu z Jadowniczanką. Stracił najwięcej goli w całej stawce, a przy okazji miał także najsłabszy atak („ex aequo” ze Szreniawą), więc w sumie i tak może być w miarę zadowolony, że zdobył choć skromne 9 punktów. Na taki dorobek złożyły się przede wszystkim wygrane z dobrze sobie znaną z rywalizacji w brzeskiej Klasie A Arkadią (3-2) i Szreniawą (2-1). Sensacją był remis 1-1 z Sokołem Maszkienice, który jednak nie przełożył się na trwały wzrost pewności siebie graczy. Drużyna musi szybko się rozwijać, jeśli chce utrzymać się dłużej na tym poziomie. Najskuteczniejszymi strzelcami w tej rundzie byli Krystian Zdeb (5 goli ) i Bartłomiej Ogar (4 gole).

13. Szreniawa Nowy Wiśnicz 13 meczów, 9 punktów, bilans 2-3-8, gole: 15-25

Ogólnie klub z Nowego Wiśnicza się rozwija, ale akurat drużyna seniorów zanotowała spory regres. W tej rundzie wszystkie spotkania rozegrała na własnym boisku, by wiosną mogło ono zostać poddane gruntownej przebudowie, ale pod względem sportowym nie wyszło jej to na dobre. Postawa Szreniawy to bez wątpienia największe rozczarowanie tej rundy. Poprzedni sezon zakończyła na 11. miejscu, ale miała potencjał na lepszy wynik, a kilka punktów głupio uciekło jej przez niedopatrzenia formalne. Wydawało się, że teraz powalczy o miejsce w górnej części tabeli, jednak rzeczywistość okazała się być brutalna. Tylko 9 punktów zdobytych w trzynastu meczach to bardzo mały dorobek, zwłaszcza że Szreniawa w poprzednich sezonach punktowała przede wszystkim na własnym terenie. Sytuacja byłaby jeszcze o wiele gorsza, gdyby nie wygrana walkowerem z bardzo słabym pod koniec rundy Sokołem Borzęcin. Minimalny plus należy postawić za to, że znów pod względem straconych bramek Szreniawa znalazła się w górnej części tabeli (6. miejsce), ale tradycyjnie jest również na szarym końcu jeśli chodzi o zdobyte gole. Żaden z zawodników nie przekroczył progu trzech zdobytych trafień. Co ciekawe, trener Marcin Motak zanotował w tym samym okresie bardzo rozczarowujące wyniki ze Szreniawą, by jednocześnie pozytywnie zaskoczyć szczebel niżej z Czarnymi Kobyle, których również prowadzi. O tym jednak więcej w kolejnym materiale.

14. Novi/Rzezawianka Rzezawa 13 meczów, 7 punktów, bilans 1-4-8, gole: 18-31

Za podopiecznymi trenera Kamila Króla trudne pierwsze miesiące po powrocie do Klasy okręgowej. Wyniki mogły być choć nieco lepsze, bo Rzezawianka kilka razy obejmowała prowadzenie, jednak nie potrafiła dowieźć go do końca. Zdarzyło się, że gracze w ważnych momentach tracili głowę, przez co otrzymywali czerwone kartki i osłabiali drużynę. Trzeba jednak docenić, że walczyli do końca, co zaowocowało w końcu zwycięstwem w arcyważnym spotkaniu z Victorią (2-1) na koniec rundy. Dzięki pierwszej wygranej i czterem wcześniejszym remisom sytuacja nie jest już beznadziejna. Oczywiście o utrzymanie nadal będzie trudno, jednak przynajmniej pojawiło się jakieś światełko w tunelu. Udaną rundę pod względem indywidualnych osiągnięć zanotował Damian Żurawski (8 goli). 4 bramki zanotował Dariusz Sekman.

źródło: sokolmaszkienice.futbolowo.pl, 90minut.pl, własne

Autor: Mateusz Filipek

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *