Klasa A Bochnia. Podsumowanie pierwszej połowy sezonu

459 0

Ten sezon bocheńskiej Klasy A od początku pełen był zawirowań. Najpierw miejsce wycofanego GKS-u II zajął Gryf Chronów, a potem do rywalizacji przystąpiło i tak tylko 13 drużyn, ponieważ z udziału zrezygnował również Promień Mikluszowice. Przed końcem rundy nie udało się rozegrać zaległego spotkania Górnika z Tarnavią. Jego wynik przynajmniej w pewnym stopniu zmieniłby sytuację w górnej połowie tabeli. Było trochę pozytywnych niespodzianek, ale również trochę rozczarowań, zarysowała się też bardzo wyraźna różnica pomiędzy mocnymi i słabymi drużynami. Siłą napędową były drużyny z południowej części Bocheńszczyzny i to spośród nich niemal na pewno zostanie wyłoniona ta, która otrzyma prawo gry poziom wyżej.

Tabela:
1. Beskid Żegocina 12 28 46-17
2. Tarnavia Tarnawa 11 28 42-15
3. LKS Trzciana 2000 12 27 45-10
4. Macierz Lipnica Murowana 12 22 31-23
5. Czarni Kobyle 12 21 34-23
6. Górnik Siedlec 11 20 24-22
7. KR Jodłówka 12 18 25-29
8. Nieszkowianka Nieszkowice Małe 12 17 33-34
9. Zryw Królówka 12 16 24-25
10. Husaria Łapczyca 12 14 22-25
11. Gryf Chronów 12 7 21-42
12. Błękitni Krzeczów 12 5 9-37
13. Żubr Gawłówek 12 0 8-62

Beskid Żegocina – 12 meczów, 28 punktów, bilans: 9-1-2, gole: 46-17

Dla „Walecznych Górali” była to bez wątpienia najlepsza runda w liczącej teraz nieco ponad ćwierć wieku historii tego klubu. Drużyna imponowała stylem gry, odnosząc często wysokie zwycięstwa. Ukoronowaniem fantastycznego okresu były zaskakujące sukcesy w Pucharze Polski na szczeblu PPN Bochnia, który Beskid wygrał w doskonałym stylu i w nagrodę zmierzy się teraz z IV-ligowym Popradem Muszyna. Obciążenia wpłynęły negatywnie na stabilność formy, bo wspaniałych spotkaniach pucharowych zespół zanotował dwie wpadki, bo w takich kategoriach należy oceniać domowe porażki z Czarnymi i Husarią. W obu drużyna z Żegociny dała sobie strzelić po aż 4 gole. To powoduje, że tylko różnicą jednej bramki ekipa Marka Tomkiewicza wyprzedza Tarnavię, z którą zremisowała w bezpośrednim pojedynku. Wiosną na Beskidzie będzie ciążyła presja, bo od kilku rund zespół stale zalicza wyraźny progres i oczekuje się, że ta tendencja zostanie podtrzymana, a przed startem sezonu to w „Walecznych Góralach” upatrywano głównego pretendenta do awansu, głównie z uwagi na świetną postawę w rundzie wiosennej poprzedniej edycji. Ogólnie Beskid przebił w tej rundzie skalę sukcesem w Pucharze Polski, ale same wyniki w lidze nie były idealne, zwłaszcza że fotel lidera odzyskał dopiero w ostatniej kolejce po wygranej w hicie z Trzcianą 2000 (2-0).

Ocena rundy w wykonaniu drużyny: 8/10

2. Tarnavia Tarnawa – 11 meczów, 28 punktów, bilans: 9-1-1, gole: 42-15

Po fatalnym zakończeniu poprzedniego sezonu ekipa z Tarnawy miała się odbudować dzięki letnim wzmocnieniom, ale chyba mało kto przypuszczał, że pozytywne efekty przyjdą tak szybko i będą tak wyraźne. Liderem drużyny był znów Ryszard Banat, który seryjnie zdobywał gole, ale z pewnością na wyróżnienie zasłużył cały zespół. Jedynym nieudanym występem w tym półroczu okazały się derby z Trzcianą 2000, zakończone porażką 0-1. Punkty straciła jeszcze tylko w hicie z Beskidem (3-3), a w pozostałych starciach była już bezbłędna. Tarnavii do rozegrania pozostaje jeszcze zaległy mecz z Górnikiem, co jest sporym atutem. Dziś zespół trzeba traktować jako bardzo poważnego kandydata do awansu.

Ocena rundy w wykonaniu drużyny: 9/10

3. LKS Trzciana 2000 – 12 meczów, 27 punktów, bilans: 9-0-3, gole: 45-10

W ostatnich latach ekipa prowadzona przez Mirosława Bieniasa stale czyniła postęp, ale początek tej rundy zwiastował, że może nadejść kryzys. Przegrane z KR-em Jodłówka i Górnikiem Siedlec były sporym rozczarowaniem. Na szczęście drużyna bardzo szybko się podniosła i zanotowała serię ośmiu zwycięstw. Bardzo ważny był kończący rundę mecz z Beskidem, ale tutaj dobra seria została przerwana. Porażka 0-2 oznacza, że Trzciana 2000 zakończyła rundę punkt za ekipą z Żegociny oraz Tarnavią. Wyniki były dobre, ale z drugiej strony należało mieć również wysokie oczekiwania wobec drużyny, bo jej potencjał na tle rywali jest duży. Na pewno graczy i fanów uwiera to, że na razie muszą oglądać plecy sąsiadów. Wciąż mają jednak bardzo duże szanse na awans. Najważniejszym sukcesem była skromna wygrana w derbach z Tarnavią, a największym atutem – gra w obronie. Jesienią Trzciana 2000 straciła jedynie 10 goli, co było zdecydowanie najlepszym wynikiem. Żaden inny zespół nie tracił mniej niż jednego gola na mecz, a w przypadku tego zespołu było to zaledwie 0,83. Dobra postawa przełożyła się na zachowanie czterech czystych kont, co może nie rzuca na kolana, ale z drugiej strony więcej niż jedną bramkę zdołał jej strzelić tylko Beskid.

Ocena rundy w wykonaniu drużyny: 7/10

4. Macierz Lipnica Murowana – 12 meczów, 22 punkty, bilans: 7-1-4, gole: 31-23

5 punktów straty do Trzciany 2000 oraz po 6 do Beskidu i Tarnavii to sporo, biorąc pod uwagę, że przy takich rozwarstwieniach kluczowe będą bezpośrednie spotkania. Macierz potrafiła ogrywać słabsze ekipy, ale w meczach z rywalami z podium nie zdobyła żadnych punktów, a z Tarnavią, z którą zazwyczaj toczy zacięte boje, przegrała aż 0-5. Na tle najmocniejszych ekip nie może się pochwalić ani siłą ataku, ani szczelną obroną. Teoretycznie różnica jest wciąż do odrobienia, ale jesienią Macierz nie potwierdziła, że jest w stanie przeskoczyć najmocniejszych.

Ocena rundy w wykonaniu drużyny: 6/10

5. Czarni Kobyle – 12 meczów, 21 punktów, bilans: 6-3-3, gole: 34-23

Nie tak dawno drużynie Marcina Motaka groził poważnie spadek z ligi, ale wydaje się, że nadchodzą dla niej lepsze czasy. Kadra jest dość młoda i ma przed sobą perspektywę rozwoju. Jesienią ważnym ogniwem był Adrian Janas. Paradoksem jest to, że w tej rundzie Czarni nie dali się pokonać w meczach wyjazdowych, choć w poprzednich sezonach zdecydowaną większość punktów zdobywali na własnym boisku. Największym sukcesem w tej rundzie było zwycięstwo z Beskidem, osiągnięciem jest również remis 4-4 w prestiżowym pojedynku z Macierzą. Czarni mogą też pochwalić się wygraną 2-1 w pierwszych na poziomie Klasy A derbach z Gryfem. Siłą ekipy z Kobyla jest duża liczba zdobytych bramek. Skuteczniejszymi atakami dysponowały tylko zespoły z podium.

Ocena rundy w wykonaniu drużyny: 7/10

6. Górnik Siedlec – 11 meczów, 20 punktów, bilans: 6-2-3, gole: 24-22

Historia podobna jak w przypadku Czarnych, choć tutaj można było liczyć na poprawę wyników, ponieważ Górnik wzmocnił się kilkoma zawodnikami wycofanego GKS-u II. Początek był naprawdę rewelacyjny i po trzech wygranych oraz remisie przez co drużyna Dawida Rasia zadomowiła się w czołówce. Potem było nieco słabiej, ale i tak ostatnia runda była bardzo udana w porównaniu z poprzednimi. Drużyna w sześciu meczach na własnym boisku zanotowała aż 4 wygrane i 2 remisy. To może być początek drogi do odbudowania pozycji, którą Górnik cieszył się niespełna dekadę temu.

Ocena rundy w wykonaniu drużyny: 7/10

7. KR Jodłówka – 12 meczów, 18 punktów, bilans: 6-0-6, gole: 25-29

Beniaminek miał wnieść do rozgrywek nową jakość i w debiucie pokonał na wyjeździe Trzcianę 2000, a potem rozbił Żubra. Kolejne mecze to już czas sporych wahań i przeplatania dobrych występów kiepskimi, ale i tak wyszło dobrze. Po 6 zwycięstw i porażek przy nieznacznie ujemnym bilansie bramkowym to bardzo obiecujący wynik. Jeśli uda się teraz jeszcze zyskać trochę doświadczenia, to spokojnie możliwy jest atak na wyższe pozycje w tabeli.

Ocena rundy w wykonaniu drużyny: 7/10

8. Nieszkowianka Nieszkowice Małe – 12 meczów, 17 punktów, bilans: 5-2-5, gole: 33-34

Wiosną drużyna Tobiasza Stokłosy dźwignęła się po trudnej rundzie i w dobrym stylu przedarła się z dolnych rejonów tabeli na przyzwoite 10. miejsce. W tabeli rundy rewanżowej była na 5. pozycji, więc można było upatrywać w niej nawet czarnego konia pbecnej edycji rozgrywek. Tak się nie stało, bo Nieszkowiance trochę zabrakło systematyczności. Ogólnie wyniki i gra były przyzwoite, ale pojawił się również lekki niedosyt. Mecze tej ekipy wyróżniły się największą ilością zdobytych bramek. Łącznie padło ich 67, czyli 5,58 na spotkanie.

Ocena rundy w wykonaniu drużyny: 5/10

9. Zryw Królówka – 12 meczów, 16 punktów, bilans: 5-1-6, gole: 24-25

Od momentu awansu do Klasy A Zryw był drużyną, która zajmowała miejsce w dolnej połowie tabeli, ale nigdy nie spadła na dobre na jej dno. Teraz było podobnie, z tym że nawet można dopatrzyć się nieznacznego kroku naprzód. Taka ilość zdobytych punktów pozwala realnie myśleć o ataku na wyższe pozycje i zapewnia też już względny komfort, skoro najsłabsze ekipy tracą do Zrywu już naprawdę sporo punktów. Jesienią zespół spisywał się solidnie w obronie i pod tym względem nie odstawał od ekip z wyższych miejsc. Sukcesem była wygrane z Czarnymi (2-1) i Nieszkowianką (4-2), do tego udało się dołożyć zwycięstwa z trzema najsłabszymi ekipami oraz remis z Husarią. Należy docenić też to, że Zryw nie dał się rozbić żadnemu z rywali, walcząc ambitnie w każdym spotkaniu.

Ocena rundy w wykonaniu drużyny: 6/10

10. Husaria Łapczyca – 12 meczów, 14 punktów, bilans: 4-2-6, gole: 22-25

Trener Łukasz Czesak musiał zmierzyć się z wyzwaniem zastąpienia niezwykle szanowanego w klubie Dariusza Golca, który wygrał z drużyną rozgrywki Klasy B, a potem poprowadził Husarię do niezłego 8. miejsca w debiutanckim sezonie.
Największym sukcesem było oczywiście pokonanie Beskidu, z kolei najważniejszym wydarzeniem – powrót na boisko w Moszczenicy po czterech latach. Niedosyt budzą porażki i remisy w spotkaniach z ligowymi średniakami, przez co drużyna z Łapczycy skończyła rundę za ich plecami. To właśnie w meczach Husarii padało średnio najmniej bramek – średnio 3,92. Sumarycznie o gola mniej zdobyto w starciach z udziałem Górnika, ale ekipa z Siedlca stoczyła tylko 11 pojedynków. W moim byłym zespole widzę wciąż potencjał na walkę o znacznie wyższe miejsca, dlatego obecnie zajmowana pozycja nie może satysfakcjonować.

Ocena rundy w wykonaniu drużyny: 4/10

11. Gryf Chronów – 12 meczów, 7 punktów, bilans: 2-1-9, gole: 21-42

Gryf od wielu lat pukał do bram Klasy A. W końcu dość szczęśliwie otrzymał to prawo, ale na razie nie zdołał udowodnić, że w pełni zasługuje na miejsce w wyższej lidze. Beniaminkowi należy oddać to, że nieźle poradził sobie w bezpośrednich meczach z najsłabszymi przeciwnikami, bo pokonał Żubra aż 6-0 oraz zremisował 3-3 z Błękitnymi. Potrafił też zaskoczyć KR Jodłówka, jednak na tym sukcesy się kończą, bo zacięte starcia z Tarnavią, Husarią i derby z Czarnymi. W tej rundzie zespół potwierdził, że nadal lepiej atakuje niż broni. Pod względem liczby zdobytych bramek był 11., ale z niewielką stratą do kilku rywali, natomiast miał 12. obronę, ale już z wyraźną stratą do innych ekip oprócz Błękitnych. Wyprzedził jedynie Żubra.

Ocena rundy w wykonaniu drużyny: 4/10

12. Błękitni Krzeczów – 12 meczów, 5 punktów, bilans: 1-2-9, gole: 9-37

Od dłuższego czasu ten zespół znajduje się na fali opadającej. Jeszcze kilka lat temu potrafił rozpoczynać rundy serią kilku udanych spotkań, ale ostatnie dwa lata to już pasmo niepowodzeń. Nieudana runda jesienna dopełnia smutnego obrazu. Na pewno Błękitni potrzebują jakiegoś impulsu, by odbić się i zacząć rywalizować jak równy z równym choćby z ligowymi średniakami. Na razie trudno jednak wskazać, co miałoby być promykiem nadziei. Jesienią ekipa z Krzeczowa miała ogromne trudności ze zdobywaniem goli. 9 bramek daje średnią zaledwie 0,75 na spotkanie. Dodatkowo aż 2/3 tego dorobku wypracowała w spotkaniach z dwoma najsłabszymi przeciwnikami, a w siedmiu w ogóle nie trafiła do bramki rywali. Jedynym pozytywnym zaskoczeniem był remis 1-1 z Czarnymi.

Ocena rundy w wykonaniu drużyny: 3/10

13. Żubr Gawłówek – 12 meczów, 0 punktów, bilans: 0-0-12, gole: 8-62

Drużyna z Gawłówka otrzymała szansę, by zrehabilitować się po nieudanym poprzednim sezonie i pokazać, że zasługuje na grę w Klasie A. Niestety ta sztuka zupełnie się nie powiodła i w ostatniej rundzie Żubr jeszcze bardziej odstawał od ligowej stawki. Żubr zanotował komplet porażek, do tego każdą z nich różnicą przynajmniej trzech bramek, miał najgorszy atak i obronę ligi. To był jeden z najgorszych okresów w historii klubu.

Ocena rundy w wykonaniu drużyny: 1/10

Autor: Mateusz Filipek

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *