Reklama

IV liga. BKS wrócił na zwycięską drogę

Po zeszłotygodniowej porażce w Gorlicach BKS, cytując klasyka „zareagował pozytywnie”. Bochnianie w meczu z Barciczanką zaprezentowali się co najmniej dobrze pokonując rywali 3-1. Bramki dla bochnian padły po golach Mateusza Kasprzyka, Mirosława Tabora oraz samobójczym Wojciecha Kumora. Dzięki wygranej BKS awansował na 4. miejsce w tabeli.

BKS Bochnia – Barciczanka Barcice 3-1 (2-0)
Bramki: Mateusz Kasprzyk 20′, Mirosław Tabor 32′, Wojciech Kumor – sam. 50′ – Patryk Grądziel 75′
BKS:Damian Szydłowski – Daniel Bukowiec, Mateusz Kasprzyk, Bartłomiej Chlebek (80′ Marcin Palej), Filip Korta (58′ Bartłomiej Kurnyta), Amdriej Archipow – Patryk Kura, Ernest Świętek, Dominik Juszczak (50′ Paweł Musiał), Jarosław Ulas (65′ Kacper Musiał) – Mirosław Tabor (65′ Wiktor Nagrodzki).
Barciczanka: Kacper Rejentowicz – Kamil Jarosz, Mateusz Dyląg, Mateusz Migacz (67′ Tomasz Tokarczyk), Daniel Szeliga, Jan Krok (46′ Przemysław Urasiński), Jakub Wąsowicz, Mateusz Jurczak,Piotr Saratowicz, Patryk Grądziel, Marek Maślejak (46′ Wojciech Kumor)

Bochnianie po porażce z Glinikiem pokonali w meczu 8. kolejki IV ligi Barciczankę. Bochnianie byli lepsi w przekroju całego meczu. Stwarzali sytuacje pod bramką rywali po szybkich akcjach, ale bramki strzelali po stałych fragmentach gry. Dwukrotnie po rzucie rożnym, po rozegraniu którego w którym najpierw Mateusz Kasprzyk, a później Mirosław Tabor wbili piłkę do siatki gości. Po zmianie stron bochnianie szybko podwyższyli rezultat, tym razem za sprawą samobójczego trafienia Wojciecha Kumora. Trzybramkowe prowadzenie pozwoliło trenerowi Januszowi Piątkowi na wprowadzenie na boisko zawodników rezerwowych w tym bocheńskiej młodzieży. W efekcie mecz wyrównał się, a walczący ambitnie goście zdobyli bramkę z rzutu wolnego bitego przez Patryka Gardziela. Trzeba jednak odnotować, że przy pokonaniu Damiana Szydłowskiego pomógł mu rykoszet od tworzących mur zawodników BKS.