Reklama

IV liga. GKS lepszy w derbach powiatu bocheńskiego

Pewnym zwycięstwem 3-0 GKS Drwinia nad BKS Bochnia zakończyły się czwartoligowe derby powiatu bocheńskiego. Bramki dla gospodarzy strzelili: Michał Guja w 29′ oraz Kamil Augustyn w 73′ oraz 85′ meczu.

GKS Drwinia – BKS Bochnia 3-0 (1-0)
Bramki: Michał Guja 28′, Kamil Augustyn 73′, 85′.
GKS: Konrad Napieralski – Damian Bochenek, Kamil Augustyn, Kirył Krakowskij, Jakub Ptak – Błażej Gumuła (65′ Michał Bajda), Mateusz Kaczmarczyk (88′ Wojciech Pacura), Dominik Pieprzyca, Michał Guja, Rafał Ciesielski – Roman Stepankow.
BKS: Bartłomiej Grabowski – Andriej Arkhipau, Dawid Grzyb, Mateusz Kasprzyk (40′ Filip Korta) – Daniel Bukowiec (80′ Wiktor Nagrodzki), Tomasz Rachwalski (87′ Jakub Pasiut), Paweł Matras, Patryk Kura, Ernest Świętek (77′ Kacper Musiał),Mirosław Tabor (70′ Bartłomiej Kurnyta).

Do meczu derbowego gospodarze przystępowali z nowym duetem szkoleniowców – Michałem Gują oraz Romanem Stepankowem, którzy ster drużyny przejęli od Mateusza Stańca. Były szkoleniowiec zespołu został oficjalnie pożegnany w przerwie meczu. Bochnianie mieli na swoim koncie trzy mecze bez zwycięstwa. Zapowiadał się ciekawy pojedynek.

Mecz toczył się głównie w środkowej strefie boiska, aczkolwiek widać było chęci obu drużyn do konstruowania akcji zaczepnych. Spotkanie toczone było w niezłym tempie i mogło spełnić oczekiwania kibiców. Zwłaszcza gospodarzy, którzy od 29 minuty prowadzili 1-0 po strzale wspomnianego Michała Gui. Oba zespoły mogły pokusić się jeszcze w tej części meczu o bramkę, ale zawiodła je skuteczność. Po zmianie stron bochnianie rzucili się do ataków. Zyskali przewagę optyczną. Zwiększali swoją obecność na skrzydłach w strefie obronnej gospodarzy. Nawet groźne kontry jak ta po której Rafał Ciesielski mocno kropnął na bramkę Bartłomieja Grabowskiego nie zmieniały specjalnie obrazu gry i wydawało się, że wyrównanie jest już kwestią czasu. Gościom brakowało jednak długo ostatniego podania bądź też dobrej centry. W końcu jednak W 68 minucie bardzo dobre podanie w polu karnym otrzymał Ernest Świętek, który mając odkrytą większą część bramki gospodarzy przestrzelił z odległości około 10 metrów. Ta stuprocentowa sytuacja szybko się zemściła na gościach. W 73 minucie bramkę na 2-0 strzelił Kamil Augustyn przechylając szale zwycięstwa wyraźnie na stronę swojego zespołu. Utrata bramki podłamała bochnian, którzy stracili wiele swojego dotychczasowego animuszu. Groźnie kontrowali gospodarze. Po jednym z ataków uderzał głową rezerwowy Michał Bajda, a odbitą przez bramkarza piłkę z najbliższej odległości do siatki wpakował ponownie Augustyn.

GKS pokonał bochnian i udanie rozpoczął okres pracy trenerskiego duetu przy jednoczesnym odskoczeniu od strefy spadkowej. BKS nie wygrał czwartego meczu z rzędu. Brak punktów dla BKS może równie martwić co strata w pierwszej połowie centralnej postaci defensywy – Mateusza Kasprzyka.