BSF ABJ Powiat Bochnia pokonał po zaciętym i pełnym ostrej gry meczu Śląsk Wrocław i awansował do ćwierćfinału Pucharu Polski. Tym samym Roman Vakhula może być zadowolony ze swojego debiutu w roli szkoleniowca bocheńskiej drużyny.
BSF ABJ Powiat Bochnia 6-3 Jaxan WKS Śląsk Wrocław
Mateusz Prokop 7′, Minor Cabalceta 9′, 32′, 39′, 40′, Piotr Matras 26′ – Caio Dos Santos 25′, Gomez 33′, De Agostini 36′
BSF: Marek Karpiak, Rafał Aksamit, Szymon Mocię – Mateusz Prokop, Minor Cabalceta, Sebastian Leszczak, Arkadiusz Budzyn, Fran Moreno, Wojciech Doroszkiewicz, Piotr Matras, Adam Wędzony, Wojciech Przybył, Stefano Galešić, Mikhael Almeida. Trener: Roman Vakhula
Dla obu ekip pucharowa przygoda była szansą na oderwanie się od trudnej ligowej rzeczywistości, w której przyszło im obecnie walczyć o utrzymanie. Debiuty na ławkach trenerskich zanotował Roman Vakhula, a dopiero drugi raz ekipę z Wrocławia prowadził Jose Maria Jimenez Alonso. Dla bochnian z pewnością był to wyjątkowy mecz z jeszcze jednego powodu. Niedawno wypadła rocznica śmierci Antuna Bačicia, więc gracze z pewnością chcieli uczcić dodatkowo tę smutną, ale ważną okoliczność.
Pierwsza połowa toczyła się pod dyktando gospodarzy, którzy byli w stanie narzucić swoje warunki gry i wykorzystali dwie okazje. To zapewniło im istotną przewagę, jednak droga do wygranej wciąż była długa, zwłaszcza że na początku drugiej części spotkanie stało się znacznie bardziej chaotyczne. W 25. minucie czerwoną kartką ukarany został bramkarz Marek Karpiak i choć goście szybko zanotowali trafienie kontaktowe, to nie wykorzystali w pełni tej okazji, bo już po chwili drugą żółtą kartką ukarany został również pozyskany niedawno reprezentant Niemiec Kim Herterich, a na 3-1 trafił Piotr Matras. W kolejnych minutach to jednak goście zaczęli się rozpędzać. Znów jednak sami rzucili sobie kłody pod nogi. Czerwoną kartką za faul na Stefano Galešiciu ukarany został Joselito, a na 4-1 podwyższył Minor Cabalceta. Goście nie odpuścili i zdołali w końcu skutecznie odpowiedzieć dwoma golami. Sytuacja stawała się coraz bardziej napięta. W końcu Śląsk wycofał bramkarza, ale już niewiele wskórał, za to Cabalceta po przechwytach dołożył kolejne dwie bramki, pieczętując zwycięstwo bochnian.
Wygrana przyszła w bólach, ale z pewnością można po tym meczu znaleźć powody do optymizmu. Bochnianie nie wypuścili tym razem wypracowanej na początku przewagi, nawet jeśli w pewnych momentach było tego blisko. W ćwierćfinale zagrają na wyjeździe z Legią Warszawa i na pewno nie będą w tej rywalizacji bez szans na zwycięstwo. W pozostałych starciach 1/8 finału na ogół wygrywali faworyci, bo niespodziankę sprawił tylko AZS UEK. W zdecydowanie najmocniejszej parze Piast Gliwice pokonał Eurobus Przemyśl.
Mecze 1/8 finału
Legia Warszawa 6-5 Red Dragons Pniewy
Wiara Lecha Poznań 2-5 Futsal Leszno
AZS UEK Kraków 4-2 Ruch Chorzów Futsal
Piast Gliwice 6–2 Eurobus Przemyśl
AZS UŚ Katowice 1–8 Rekord Bielsko-Biała
BSF ABJ Powiat Bochnia 6–3 Śląsk Wrocław
Constract Lubawa 3–1 We-Met Futsal Club Kamienica Królewska
KS Gniezno 1–6 Jagiellonia Białystok
MF
