Reklama

A-klasa Bochnia: zwycięstwa gości, Beskid powstrzymał Ceramikę

Za nami 14. seria gier w bocheńskiej A-klasie. To była bardzo dobra kolejka dla zespołów gości, ponieważ to właśnie ekipy występujące w tej roli wygrał aż pięć spośród sześciu rozegranych meczów. Jedynym spotkaniem, które zakończyło się remisem, było starcie Beskidu Żegocina z Ceramiką. Lider niespodziewanie został powstrzymany przez „Walecznych Górali”, dzięki czemu rywalizacja o 1. miejsce znów może nabrać rumieńców.

14. kolejka:
sobota, 7 listopada:

Błękitni Krzeczów 0–2 Tarnavia Tarnawa

niedziela, 8 listopada:
Zryw Królówka 1–4 Macierz Lipnica Murowana

Beskid Żegocina 1–1 Ceramika Muchówka

Żubr Gawłówek 0–2 Czarni Kobyle

Raba Niedary 1–2 GKS II Drwinia

LKS Trzciana 2000 0–2 Novi/Rzezawianka Rzezawa

Victoria Słomka – Orzeł Cikowice – przełożony

pauza: Górnik Siedlec

Po długiej przerwie spotkanie ligowe wreszcie rozegrała Tarnavia i był to udany powrót do rozgrywek. Pierwsza połowa starcia z Błękitnymi Krzeczów zakończyła się bezbramkowym remisem, ale w drugiej szalę zwycięstwa na swoją stronę przechylili goście z Tarnawy, którzy objęli dwubramkowe prowadzenie po golach Ryszarda Banata oraz Szymona Stalmacha i już nie dali go sobie wydrzeć do końca spotkania. Wygrana 2-0 zapewniła Tarnavii awans na 8. miejsce w tabeli, natomiast Błękitni spadli na 10. pozycję i znów zamieszani są w walkę o utrzymanie.

Na boisku w Lipnicy Dolnej spotkały się zespoły Zrywu Królówka oraz miejscowej Macierzy. To pierwsza z ekip była jednak formalnym gospodarzem tego meczu i nie będzie go wspominać zbyt miło. Już w 3 minucie prowadzenie drużynie z Lipnicy zapewnił Artur Burdak. Wprawdzie po dwóch kwadransach wyrównał Damian Babraj, ale jeszcze przed przerwą podopieczni trenera Damiana Pławeckiego znów prowadzili, bo tym razem bramkę zdobył Dawid Trzmiel. Losy rywalizacji rozstrzygnęły się tuż po przerwie, gdy dwie bramki dla Macierzy zdobył rezerwowy Jakub Sajdak. Drużyna z Lipnicy Murowanej wygrała 4-1, dzięki czemu ma już w miarę bezpieczną przewagę nad zespołami zajmującymi najniższe pozycje, czyli m.in. właśnie Zrywem, który zgromadził na razie jedynie 8 punktów i należy do grona drużyn najmocniej zagrożonych spadkiem.

Niespodziewanie jedynym meczem, którego nie wygrał zespół występujący w roli gości był ten, w którym przyjezdni byli najbardziej wyraźnym faworytem, może obok spotkania Raby Niedary z GKS-em II. Mowa o pojedynku Beskidu Żegocina z przewodzącą w tabeli Ceramiką. Do przerwy utrzymał się wynik bezbramkowy, ale kiedy w 58 minucie goście objęli prowadzenie po bramce z rzutu karnego wykonanego przez Jakuba Stabrawę, wydawało się, że Ceramika zanotuje dwunaste ligowe zwycięstwo w sezonie. Na bramkę przyjezdnych szybko odpowiedział jednak Michał Zapiór, któy dobił głową strzał Tomasza Krawczyka, a więcej goli już nie padło i mecz zakończył się niespodziewanym wynikiem 1-1. Dla zajmującego dopiero 12. miejsce Beskidu to bardzo cenny punkt. Dzięki stracie punktów przez Ceramikę odżyła za to nadzieja na wyrównaną rywalizację o awans.

Potwierdziło się, że Żubr w ostatnim czasie spisuje się coraz słabiej, za to forma Czarnych idzie w górę. Do przerwy przyjezdni prowadzili 1-0 po strzale głową Dawida Smędy. W drugiej połowie na 2-0 po szybkim ataku podwyższył Kamil Machaj. Żubr mógł jeszcze zmniejszyć straty po rzucie karnym, ale okazja została zmarnowana. Czarni zakończyli fatalną passę sześciu wyjazdowych porażek i awansowali na 7. pozycję, natomiast Żubr spadł na 11. miejsce i jeśli chce zakończyć rundę ponad strefą spadkową, to musi w ostatnich spotkaniach przed zimową przerwą zaprezentować się znacznie lepiej.

Nie było niespodzianki w spotkaniu Raby Niedary z GKS-em II Drwinia, choć okazało się ono zaskakująco wyrównane. Goście objęli prowadzenie w 19 minucie po trafieniu Patryka Lanego, ale dziesięć minut później odpowiedział na nie Piotr Długoszewski. GKS II długo nie potrafił zdobyć zwycięskiej bramki, ale ostatecznie dopiął swego, a piłkę do siatki skierował Daniel Mikler. Goście nie dali już sobie wydrzeć zwycięstwa i sięgnęli po kolejny w tym sezonie komplet punktów. Raba pozostała na dnie tabeli po czwartej już przegranej z rzędu, a jej strata do rywali systematycznie rośnie.

Najbardziej interesująco spośród wszystkich meczów 14. kolejki zapowiadało się ten LKS-u Trzciana z Novi/Rzezawianką. Niepokonani wcześniej na własnym terenie gospodarze tym razem nie spisali się zbyt dobrze. To przyjezdni stworzyli sobie więcej dogodnych okazji, wykorzystali błędy przeciwników i wygrali 2-0 po dwóch golach Mateusza Klesiewicza. Rzezawianka wygrała ósme spotkanie spośród ostatnich dziesięciu, czym potwierdziła, że mimo porażki z Ceramiką (3-4) nadal pozostaje bardzo mocnym zespołem i zamierza walczyć o czołowe pozycje. LKS Trzciana 2000 spadł na 9. miejsce i w ostatnich meczach rundy będzie musiał spróbować poprawić swój dorobek punktowy.

Już jutro, w Święto Niepodległości, rozegranych zostanie kilka zaległych spotkań. Niewątpliwie najbardziej interesująco zapowiada się mecz GKS-u II z Ceramika, ponieważ jeśli lider znów zostanie powstrzymany, to może stracić część swojej przewagi nad pozostałymi zespołami. Pozostałe pojedynki również będą istotne, ponieważ wszystkie zespoły biorące w nich udział zajmują miejsca w dolnej części tabeli i potrzebują punktów, by zapewnić sobie utrzymanie.

środa, 11 listopada:
10. kolejka:
Żubr Gawłówek – Tarnavia Tarnawa 13:00

11. kolejka:
Górnik Siedlec – LKS Trzciana 2000 13:00

GKS II Drwinia – Ceramika Muchówka 13:00

12. kolejka:
Błękitni Krzeczów – Zryw Królówka 13:00

Tabela:
1. Ceramika Muchówka 12 34 50-13
2. Victoria Słomka 11 28 40-10
3. Novi/Rzezawianka Rzezawa 13 28 42-18
4. GKS II Drwinia 12 26 30-13
5. Orzeł Cikowice 11 20 36-24
6. Macierz Lipnica Murowana 13 17 19-22
7. Czarni Kobyle 13 14 23-28
8. Tarnavia Tarnawa 10 14 13-22
9. LKS Trzciana 2000 11 13 18-21
10. Błękitni Krzeczów 12 13 25-36
11. Beskid Żegocina 13 12 28-40
12. Żubr Gawłówek 11 11 15-25
13. Górnik Siedlec 12 10 21-36
14. Zryw Królówka 12 8 20-42
15. Raba Niedary 12 5 15-45