Trzecia wiosenna kolejka, podobnie jak dwie poprzednie, przyniosła nam sporo emocji, bo niemal każde spotkanie było wyrównane. Lider pokonał ostatnią ekipę w tabeli, co samo w sobie brzmi banalnie, ale patrząc na przebieg wydarzeń, mogło dojść do niespodzianki. Tabela w dolnej części jest niesamowicie płaska, bo trzy ekipy mają po 21 punktów, a kolejne dwie tylko o „oczko” mniej.
Klasa okręgowa
16. kolejka
mecze sobotnie
Orzeł Dębno 3–1 LKS Trzciana 2000
Artur Hebda 60′, Karol Kliś 88′ Bartosz Ciemięga 90+3′ – Adrian Grabowski 35′
Lider nie zawiódł swoich kibiców i zanotował już trzecie zwycięstwo na wiosnę, choć naprawdę długo zapowiadało się na niespodziankę. Najpierw czerwoną kartką ukarany został bramkarz Szymon Powroźnik, a po kilku minutach wynik otworzył Adrian Grabowski, ale nawet z takich opresji Orzeł wyszedł obronną ręką i po świetnej drugiej połowie pokonał najsłabszą obecnie drużynę w stawce. Wydaje się, że tym razem wiosna nie będzie dla zespołu tak męcząca jak dwie poprzednie, jeszcze na poziomie V ligi. Trzciana 2000 ma czego żałować, bo początek ułożył się dla niej idealnie, a jednak nie była w stanie wywalczyć żadnej zdobyczy.
Rylovia Rylowa 1–0 Sokół Maszkienice
Michał Moskal 64′
Zespół Piotra Stawarza doskonale radzi sobie na własnym boisku i potwierdził to w starciu z niewygodnym przeciwnikiem. Decydujący okazał się gol Michała Moskala. Po zwycięstwie Rylovia wciąż jest poważnym kandydatem do walki o czołowe miejsca, ale musi przełożyć formę domową na pojedynki wyjazdowe. Sokół zajmuje miejsce w środku stawki.
Jadowniczanka Jadowniki 1–1 Naprzód Sobolów
Daniel Bukowiec 36′ – Bartłomiej Głowacki 83′
Gospodarze zdobyli prowadzenie na kilka minut przed przerwą, ale ostatecznie niżej notowani przeciwnicy byli w stanie skutecznie im odpowiedzieć pod koniec rywalizacji, przez co doszło do podziału punktów. Ekipa Macieja Plezi ma powody, by pluć sobie w brodę, bo znów straciła dystans do Orła, nie zdołała też przybliżyć się zbytnio do rywala z Gnojnika, którego spotkanie zostało przełożone. Dla walczących aktualnie o utrzymanie gości to pierwszy wyjazdowy remis w sezonie.
Okocimski KS II Brzesko 0–0 Czarni Kobyle
Pierwszy występ „Piwoszy” w tej rundzie wypadło raczej blado. Podopieczni Mateusza Krokosza stoczyli wyrównaną rywalizację z beniaminkiem. Mieli przewagę, ale nie wyniknęło z niej zbyt wiele. Ostatecznie starcie zakończyło się bezbramkowym remisem, który chyba nieco bardziej zadowala osłabionych kontuzjami i czujących się znacznie lepiej na swoim boisku gości.
Arkadia Olszyny 1–3 Strażak Mokrzyska
Michał Kuboń 42′ – Dawid Kurek 32′, Michał Bajda 35′, Natan Toroń 90+3′
To było bardzo ważne spotkanie dla walczących o utrzymanie drużyn. Strażak potwierdził, że ostatnio potrafi radzić sobie całkiem nieźle i dość szybko wykorzystał swoje okazje. Gospodarze odpowiedzieli jeszcze przed przerwą trafieniem kontaktowym, jednak więcej już nie zdziałali. Ich sytuacja staje się coraz trudniejsza, za to goście złapali oddech i są już na 5. miejscu w stawce. Dawno nie było ich tak wysoko.
Spółdzielca Grabno 0–3 Tymon Tymowa
Adam Wiewióra 18′, 54′, Adrian Michalczyk 67′
Beniaminek dotąd nie mógł pochwalić się zbyt dobrą grą na wiosnę, ale tym razem zaskoczył gospodarzy, a bohaterem został Adrian Wiewióra, który zanotował pierwsze dwie bramki dla przyjezdnych. Spółdzielca już drugi raz na wiosnę przegrała domowy mecz 0-3 i z pewnością musi teraz pomyśleć, jak zrehabilitować się w oczach swoich kibiców.
Pagen Gnojnik – Beskid Żegocina 20 maja, 18:00
Tabela
1. Orzeł Dębno 16 38 40-19
2. Pagen Gnojnik 15 28 41-16
3. Jadowniczanka Jadowniki 16 28 29-19
4. Rylovia Rylowa 16 27 34-26
5. Strażak Mokrzyska 16 23 29-25
6. Beskid Żegocina 14 22 31-34
7. Spółdzielca Grabno 16 21 27-31
8. Czarni Kobyle 16 21 34-32
9. Okocimski KS II Brzesko 14 20 30-29
10. Sokół Maszkienice 15 20 22-24
11. Tymon Tymowa 16 20 28-39
12. Naprzód Sobolów 16 17 26-39
13. Arkadia Olszyny 15 11 25-44
14. LKS Trzciana 2000 15 10 17-36
MF
