FOGO Futsal Ekstraklasa. BSF znów ze zwycięstwem, dwie bramki Kunnasa

100 0

BSF ABJ Powiat Bochnia wygrał swój drugi mecz w sezonie 2026/27 i może pochwalić się zdobyciem kompletu punktów. Tym razem starcie z We-Metem nie było tak szalone jak niedawny pojedynek z GI Malepszy Leszno (9-7), ale ponownie zakończyło się po myśli podopiecznych Romana Vakhuli.

BSF ABJ Powiat Bochnia 2-1 (1-1) We-Met Futsal Club Kamienica Królewska
Justus Kunnas 11′, 28′ – Mateusz Madziąg 16′ (k.)

W tym starciu obie strony starały się zagrać ostrożniej, unikać błędów w wyprowadzaniu piłki. ograniczyć przeciwnikom okazje do wyprowadzania kontrataków. To spowodowało, że świetnych okazji do zdobycia gola nie było zbyt wiele. BSF rozkręcał się powoli, ale dominował, od początku był groźniejszy, zmuszał przeciwników do popełniania fauli. W efekcie już w 7. minucie swój zespół na przedpolu ratować musiał bramkarz Yaroslav Morysyshka. Został trafiony w rękę, za co sędziowie, po sprawdzeniu sytuacji na nagraniu, ukarali go czerwoną kartką. BSF nie wykorzystał okresu gry w przewadze, ale dopiął swego niedługo później, gdy niepilnowany Justus Kunnas przymierzył z dystansu po dograniu z rzutu rożnego od Arkadiusza Budzyna. Goście rzadko byli w stanie zagrozić bramce strzeżonej przez Rafała Aksamita, ale dość szczęśliwie wywalczyli rzut karny, po naprawę lekkim kontakcie Mikhaela Almieidy z Angelo Carvalho.

Ważne, że po utracie prowadzenia bochnianie nie zwiesili nosów na kwintę, tylko nadal dominowali, choć We-Met wyglądał nieco lepiej niż w pierwszych minutach i też stworzył sobie kilka dogodnych okazji. Gospodarze powrócili na prowadzenie na niespełna 14 minut przed końcem, gdy tym razem aut wykonał Budzyn, a Kunnas przymierzył znów idealnie, zaskakując bramkarza rywali. Rywale starali się jeszcze odwrócić losy meczu, jednak BSF bronił się skutecznie i szczęśliwie. Choć gospodarze wygrali ostatecznie tylko jedną bramką, to w perspektywie spotkania byli lepsi. Paradoksalnie w pierwszej części ich przewaga była zdecydowanie wyraźniejsza, za to wygrali drugą.

To spotkanie pokazało, że bochnianie są dobrze przygotowani fizycznie. Potrafili uporać się zarówno z przeciwnikiem grającym ofensywnie oraz bezpośrednio, jak i tym cofniętym nieco głębiej. Pokazali, że wygrana z lesznianami, choć dość szczęśliwa, to absolutnie nie była dziełem przypadku. Świetny start w nowej drużynie zaliczył Kunnas, który dysponuje potężnym uderzeniem i jest bardzo silny, nie brakuje mu też dynamiki. We-Met na razie dopiero się zgrywa, zwłaszcza jego ataki zbyt rzadko się jeszcze zazębiają, w efekcie zdobyli zaledwie punkt w dwóch spotkaniach.

2. kolejka

mecze sobotnie
Eurobus Przemyśl 5–1 Wiara Lecha Poznań

Jagiellonia Białystok 0–9 Piast Gliwice

BSF ABJ Powiat Bochnia 2–1 We-Met Futsal Gmina Sierakowice

FC Toruń 0–3 Rekord Bielsko-Biała

Śląsk Wrocław 4–1 Red Dragons Pniewy

mecze niedzielne
Legia Warszawa – AZS UŚ Katowice 12:30

Constract Lubawa – GI Malepszy Leszno 16:00

Futsal Świecie – KKF Motus Kazimierza Wielka 18:00

MF

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *