Puchar Polski. Rylovia górą w finale pod znakiem rzutów karnych, BKS zmierzy się z Błyskawicą

228 0

Poznaliśmy ostatecznie rozstrzygnięcie etapu organizowanego przez PPN Brzesko. Po emocjonującym spotkaniu rozgrywki wygrała Rylovia Rylowa. Do finału w PPN Bochnia zgodnie z przewidywaniami awansowały drużyny Bocheńskiego Klubu Sportowego oraz Błyskawicy Proszówki.

PPN Brzesko

finał
Rylovia Rylowa 4-3 (3-2) Pagen Gnojnik
Dawid Lizak 12′ (k.), 19′ (k.), Michał Moskal 21′, Mateusz Stanuszek 67′ (s.) – Tomasz Grzyb 17′, Paweł Borowiec 41′ (k.), 54′ (k.)

Finał miał dość niecodzienny przebieg, bo rzadko zdarza się, by w trakcie jednego spotkania podyktowanych zostało aż tyle rzutów karnych. Kluczowe były też stałe fragmenty gry. Bardzo szybko dwie „jedenastki” wykorzystał zespół z Rylowej, ale nie był w stanie przejąć kontroli nad wydarzeniami. Do przerwy prowadził 3-2, ale V-ligowiec wyrównał tuż po przerwie i kwestia wygranej pozostawała zupełnie otwarta. Decydująca była sytuacja z 67. minuty, gdy po rzucie rożnym niefortunnie piłkę do własnej bramki skierował jeden z zawodników Pagenu. Choć drużyna Rafała Hebdy do samego końca próbowała jeszcze odrobić straty, ale brakowało jej precyzji. Ostatecznie to Rylovia cieszy się z wygranej, co jest mimo wszystko pewnym zaskoczeniem.

PPN Bochnia

półfinały
Orzeł Cikowice 0-3 BKS Hal-Mont Bochnia
Patryk Pikul 70′, 90+3′, Vladyslav Shymanytsia 74′

Szreniawa Nowy Wiśnicz 0-2 Błyskawica Proszówki
Bartłomjej Chlebek 26′ (k.), Daniel Bukowiec 62′

Przed tygodniem awans do finału zapewniły sobie dość pewnie BKS Hal-Mont Bochnia i Błyskawica Proszówki. IV-ligowiec dość długo musiał przełamywać defensywę dzielnie walczącego Orła Cikowice, ale tym razem przeciwnicy nie dotrwali do rzutów karnych. W pojedynku spadkowiczów z V-ligi zespół z Proszówek potwierdził, że sytuacja w ligowej tabeli dobrze oddaje aktualną różnicę pomiędzy tymi ekipami i także dość pewnie wywalczył awans do decydującej fazy. Gospodarze już od 25. minuty grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Piotra Kokoszki, a chwilę później przyjezdni wykorzystali rzut karny i mogli kontrolować przebieg wydarzeń.

MF

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *