FOGO Futsal Ekstraklasa. Rekord za mocny dla bochnian

63 0

BSF ABJ Bochnia przegrał z Rekordem Bielsko-Biała w meczu 5. kolejki. Bochnianie już od 1. minuty musieli odrabiać starty, ale ofensywna niemoc przeszkodziła im w zdobyciu punktów.

Rekord Bielsko-Biała 3-0 BSF ABJ Bochnia

Paweł Budniak 1′, 20′ (k.), Romada 21′

Takim samym rezultatem, tylko że na korzyść bochnian, zakończył się ostatni pojedynek tych zespołów. Teraz nie udało się już jednak bochnianom sprawić niespodzianki w rywalizacji z wyjątkowo utytułowanym przeciwnikiem. To był przeciętny występ drużyny Romana Vakhuli, w którym po prostu nie zdołała sprawić niespodzianki, ponieważ to rywal był wyraźnym faworytem meczu. Starcie rozpoczęło się idealnie dla gospodarzy, bo już chwilę po rozpoczęciu Mikhael Almeida sfaulował zdaniem sędziów Kacpra Pawlusa. Stało się to tuż za linią pola karnego. Do rzutu wolnego podszedł doświadczony Paweł Budniak i potężnym strzałem zapewnił przewagę Rekordowi. BSF starał się odrobić stratę, ale trudno było mu przejąć inicjatywę.

Miejscowi grali odpowiedzialnie, dokładnie operując piłką. Do tego zakończyli pierwszą część tak, jak ją rozpoczęli, czyli zdobyciem gola ze stałego fragmentu. Tym razem to Arkadiusz Budzyn sfaulował Pawlusa, ale już w polu karnym. Arbitrzy po wideo weryfikacji przyznali rzut karny, ponownie wykorzystany przez Budniaka. Na domiar złego Rekord trafił też tuż po rozpoczęciu drugiej połowy. Po rzucie rożnym piłkę do siatki piętą w efektowny sposób posłał Romada. Goście byli nieskuteczni i nie potrafili już choćby częściowo odrobić strat, choć swoje szanse po przechwycie na połowie rywali miał choćby aktywny Justus Kunnas. Gospodarze nie forsowali tempa, dość spokojnie utrzymując korzystny wynik do samego końca.

Na pewno niepokojące jest to, że już drugi raz w sezonie BSF nie zdobywa żadnego gola, bo podobnie stało się przed tygodniem z Wiarą Lecha (0-5). Mimo wszystko nadal w grze ekipy można znaleźć więcej pozytywów niż problemów. Bardzo ważny będzie kolejny mecz, w którym bochnianie podejmą Śląsk Wrocław. Dziś dokończenie 5. kolejki. Bochnanie pozostaną na 8. pozycji, jeśli Legia nie wygra na wyjeździe z We-Metem.

5. kolejka

mecz piątkowy
Wiara Lecha Poznań 4-1 Futsal Świecie

mecze sobotnie
AZS UŚ Katowice 4–3 FC Toruń

Rekord Bielsko-Biała 3–0 BSF ABJ Bochnia

KKF Motus Kazimierza Wielka 0–7 Piast Gliwice

Futsal Leszno 4–3 Jagiellonia Białystok

mecze niedzielne

Red Dragons Pniewy – Constract Lubawa 16:00

We-Met Futsal Club Kamienica Królewska – Legia Warszawa 17:00

Śląsk Wrocław – Eurobus Przemyśl 18:00

MF

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *