Po dłuższej przerwie czas zajrzeć do tych rozgrywek, zwłaszcza że za nami już przeszło 1/3 sezonu. Na razie faworyci spełniają w komplecie oczekiwania. Wydaje się, że kwestia awansu rozstrzygnie się pomiędzy Novi/Rzezawianką, GKS-em Drwinia oraz spadkowiczami. Na przeciwległym biegunie znajduje się Husaria Łapczyca.
7. kolejka
Błękitni Krzeczów 1-1 Ceramika Muchówka
Zryw Królówka 1-6 KR Jodłówka
Nieszkowianka Nieszkowice Małe 1-3 Novi/Rzezawianka Rzezawa
Polanka Nieszkowice Wielkie 2-3 GKS Drwinia
Naprzód Sobolów 10-1 Husaria Łapczyca
Górnik Siedlec 1-3 Raba Książnice
Macierz Lipnica Murowana 0-4 LKS Trzciana 2000
8. kolejka
Novi/Rzezawianka Rzezawa 3-0 Błękitni Krzeczów
LKS Trzciana 2000 3-0 KR Jodłówka
Ceramika Muchówka 0-3 Górnik Siedlec
Husaria Łapczyca 0-2 Polanka Nieszkowice Wielkie
Raba Książnice 6-1 Zryw Królówka
GKS Drwinia 4-0 Nieszkowianka Nieszkowice Małe
Macierz Lipnica Murowana 6-3 Naprzód Sobolów
9. kolejka
Górnik Siedlec 1-3 Novi/Rzezawianka Rzezawa
Błękitni Krzeczów 1-1 GKS Drwinia
Nieszkowianka Nieszkowice Małe 2-2 Husaria Łapczyca
KR Jodłówka 5-3 Raba Książnice
Polanka Nieszkowice Wielkie 4-7 Macierz Lipnica Murowana
Zryw Królówka 3-2 Ceramika Muchówka
Naprzód Sobolów 6-1 LKS Trzciana 2000
10. kolejka
LKS Trzciana 2000 2-1 Raba Książnice
Novi/Rzezawianka Rzezawa 1-0 Zryw Królówka
Ceramika Muchówka 1-1 KR Jodłówka
Husaria Łapczyca 3-6 Błękitni Krzeczów
Naprzód Sobolów 4-3 Polanka Nieszkowice Wielkie
GKS Drwinia 4-0 Górnik Siedlec
Macierz Lipnica Murowana 3-1 Nieszkowianka Nieszkowice Małe
Tabela
1. Novi/Rzezawianka Rzezawa 10 23 27-13
2. LKS Trzciana 2000 10 22 29-16
3. Naprzód Sobolów 10 21 45-23
4. GKS Drwinia 10 20 28-13
5. Górnik Siedlec 10 19 19-16
6. Macierz Lipnica Murowana 10 18 31-22
7. KR Jodłówka 10 14 25-21
8. Ceramika Muchówka 10 13 19-17
9. Raba Książnice 10 13 25-27
10. Polanka Nieszkowice Wielkie 10 10 26-31
11. Błękitni Krzeczów 10 9 14-19
12. Zryw Królówka 10 7 16-38
13. Nieszkowianka Nieszkowice Małe 10 7 17-26
14. Husaria Łapczyca 10 2 8-47
Aktualny lider notuje passę pięciu zwycięstw. Cenne były zwłaszcza derbowa wygrana 3-0 z Błękitnymi oraz wyjazdowe zwycięstwo 3-1 z radzącym sobie świetnie na początku rundy Górnikiem Siedlec. Tylko o punkt mniej na koncie ma Trzciana 2000. Ta drużyna wiosną odzwyczaiła się od zwycięstw, ale poziom niżej szybko złapała rytm. Wygrała trzy spośród ostatnich czterech starć, ale przegrana 1-6 z Naprzodem Sobolów na pewno musiała zaboleć. Drugi spadkowicz również zaliczył w ostatnim czasie 9 punktów, imponując zwłaszcza ofensywnym rozmachem. To on ma w dorobku zdecydowanie najwięcej zdobytych bramek, choć z drugiej strony traci ich także więcej niż przeciwnicy z czołówki. Tuż za podium po wygranej 4-0 z Górnikiem Siedlec znalazł się GKS Drwinia. Do lidera traci jedynie trzy „oczka” i pozostaje poważnym kandydatem do wygrania ligi. On z kolei może pochwalić się przede wszystkim skuteczną grą w obronie.
Na 5. miejsce zsunął się niedawny lider z Siedlca. W tej rundzie dokonał sporego postępu względem poprzednich miesięcy, ale bezpośrednie mecze z najmocniejszymi przeciwnikami pokazały, że przed nim nadal wiele pracy. Nie wyszedł mu również pojedynek z lokalnym przeciwnikiem z Książnic. Ze zmiennym szczęściem radzi sobie Macierz Lipnica Murowana. Stać ją zarówno na bardzo dobre, jak i słabe występy. Ekipa Marka Tomkiewicza przegrała choćby aż 0-4 z Trzcianą 2000, by następnie ograć w dobrym stylu Naprzód 6-3. Po średnim starcie rozkręca się KR Jodłówka, solidną dyspozycję utrzymują też Ceramika Muchówka oraz Raba Książnice. Na pewno żaden z tych zespołów nie jest jednak w pełni zadowolony ze swoich występów, choć podopieczni Dariusza Golca mogą być szczególnie dumni z derbowej wygranej z Górnikiem. Kilka udanych spotkań zanotowała Polanka Nieszkowice Wielkie, bardzo zły start powoli przestaje być też problemem Błękitnych Krzeczów. Kolejny trudny sezon czekać może Zryw Królówka, który na razie zdobył jedynie siedem punktów. Bardzo rozczarowuje na razie Nieszkowianka Nieszkowice Małe, ponieważ w poprzednich latach walczyła o pozycję w górnej połowie stawki, tymczasem na razie zajmuje przedostatnią lokatę. Słabo spisuje się zwłaszcza na wyjazdach, gdzie nie zdobyła jeszcze żadnego „oczka”. Stawkę zamyka beniaminek z Łapczycy. Niestety w jego przypadku bolączki od dawna pozostają te same. Potrafi operować piłką i stwarzać okazje, ale zbyt rzadko przekłada się to na sukcesy. Na razie Husaria wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo, zdobyła zdecydowanie najmniej goli i straciła wyraźnie najwięcej.
MF
