Październik zakończył się dla radzących sobie wcześniej nieźle bochnian sporym rozczarowaniem. Przed własną publicznością ulegli Legii Warszawa w spotkaniu 11. kolejki 0-2.
BSF ABJ Bochnia 0-2 Legia Warszawa
Miłosz Nowakowski 37′, Kaká 40′
Po wygranej 4-1 w Świeciu BSF mógł z optymizmem podchodzić do kolejnego starcia, zwłaszcza że mógł teraz dodatkowo liczyć na wsparcie swoich fanów. Gospodarze starali się przejąć inicjatywę, ale warszawianie groźnie kontratakowali. Obu stronom brakowało jednak precyzji w wykończeniu, przez co do przerwy nie padł żaden gol. Na początku drugiej połowy doskonałą szansę na otwarcie wyniku miał Mateusz Prokop, ale przegrał pojedynek z Dawidem Wasążnikiem. Emocji nie brakowało, a w trakcie drugiej połowy czerwoną kartką ukarany został trener gości, Maciej Karczyński. W ostatnich minutach szala zaczęła przechylać się na korzyść Legii. Przyjezdni dopięli swego na nieco ponad trzy minuty przed końcem, gdy do odbitej piłki dopadł Miłosz Nowakowski i pokonał notującego dobry występ Rainersa Mūrnieksa. Podopieczni Romana Vakhuli musieli podjąć maksymalne ryzyko. Wycofali bramkarza, ale nie byli w stanie wykorzystać liczebnej przewagi, do tego w ostatniej akcji stracili jeszcze piłkę, a na pustą bramkę trafił Kaká.
Dotychczas bochnianie potrafili wygrywać zacięte, wyrównane spotkania, tym razem pierwszy raz polegli w takich okolicznościach z przeciwnikiem zajmującym wciąż dopiero 12. miejsce. Na pewno zabrakło kreatywności, precyzji i skuteczności w działaniach ofensywnych, bo rzeczywiście klarownych okazji miejscowi stworzyli sobie niewiele. Martwić może to, że już czwarte starcie w tej rundzie zakończyli bez zdobycia bramki. W futsalu to naprawdę niechlubny wyczyn, więc trzeba będzie mocno popracować nad wzmocnieniem siły ognia. Wyjątkowo szkoda tej porażki, gdyż umknęła okazja na umocnienie się w strefie dającej prawo gry w play-offach. Aktualnie BSF legitymuje się bilansem sześciu wygranych i pięciu porażek. Nadal zajmuje 6. miejsce, ale jego przewaga nad Śląskiem, GI Malepszy czy AZS-em UŚ jest niewielka. Umknęła też okazja na przekroczenie Wiary Lecha. Teraz zespół czeka aż trzytygodniowa przerwa od ligowych spotkań, gdyż nadchodzą kolejne mecze reprezentacji (Polska zagra 7.11. z Irlandią Północną w Tarnowie, a 11.11 rewanż odbędzie się na boisku rywali), a później nadejdzie czas na rozegranie 1/32 finału Pucharu Polski. Rywalem BSF-u będzie zwycięzca pojedynku Futsal Aniela Nowa Sarzyna – Calcio Vazoni Lublin.
11. kolejka
mecze piątkowe
Rekord Bielsko-Biała 10–1 AZS UŚ Katowice
Wiara Lecha Poznań 0–2 Futsal Leszno
BSF ABJ Bochnia 0–2 Legia Warszawa
mecze sobotnie
Red Dragons Pniewy 3–3 KKF Motus Kazimierza Wielka
Constract Lubawa 5–1 Futsal Świecie
We-Met Futsal Club Kamienica Królewska 1–0 FC Toruń
Jagiellonia Białystok 4–5 Eurobus Przemyśl
***
Śląsk Wrocław – Piast Gliwice 16 grudnia, 18:30
Tabela
1. Eurobus Przemyśl 11 31 60-19
2. Piast Gliwice 9 25 53-7
3. Rekord Bielsko-Biała 10 24 49-14
4. Constract Lubawa 11 24 50-30
5. Wiara Lecha Poznań 11 20 35-28
6. BSF ABJ Bochnia 11 18 29-39
7. Śląsk Wrocław 9 17 25-17
8. Futsal Leszno 11 16 48-37
9. AZS UŚ Katowice 11 14 28-47
10. We-Met Futsal Club Kamienica Królewska 11 13 26-30
11. Futsal Świecie 11 12 26-53
12. Legia Warszawa 10 11 32-35
13. Jagiellonia Białystok 11 7 29-52
14. KKF Motus Kazimierza Wielka 11 5 25-60
15. FC Toruń 11 4 24-42
16. Red Dragons Pniewy 11 4 24-53
MF
