V liga. Kilka wątpliwości

540 0

Zacznijmy od tego, że od przyszłego sezonu tarnowska liga okręgowa ma składać się z dwóch grup. Wcześniej w rozważaniach na temat jej przyszłości padały pomysły, aby jedna z grup złożona była z zespołów podokręgów brzeskiego i bocheńskiego, druga tarnowskiego i żabieńskiego. Napisaliśmy padały pomysły, bo podczas zebrania wiceprezes ds. Gier i Dyscypliny TOZPN – Grzegorz Gotfryd – stwierdził, że nigdzie nie było oficjalnego zapisu traktującego o podziale na grupę bocheńsko – brzeską oraz tarnowsko – żabieńską. Co prawda zapierał się, że grupy nie zostały jeszcze ustalone (aczkolwiek – może nam się wydawało- ale przez ramię naszego sąsiada widzieliśmy w ręce tarnowskiego działacza mapkę z takim podziałem), a jedyne co pewne, to przyporządkowanie do jednej grupy Okocimskiego II, a do drugiej Termaliki II. Rozdział zespołów rezerwowych wydaje się być słuszny. W przeciwnym przypadku groziłaby w przyszłym sezonie dominacja obu zespołów w jednej z grup. Nie zgodzimy się jednak z wiceprezesem, że sprawa podziału na grupy jest sprawą otwartą. Wszystko wskazuje na to, że przynależność do poszczególnych grup będzie wynikała z losowania.

W dyskusji Grzegorz Gotfryd odpierał zarzuty między innymi Przemysława Młynarza (Raba Niedary), który przywoływał, że koncepcja powstania dwóch grup V ligi miała genezę w trosce o finanse małych klubów, którym bardzo doskwierały długie wyjazdy. Gotfryd zbijając argument odległości zauważył, że wyjazd z Ciężkowic do Tarnawy będzie podobnym wyzwaniem jak wybranie się na mecz do Szczucina. W obu przypadkach po około 100 km. – mówił. To prawda, choć odległości są o odpowiednio 35 i 25 km mniejsze.

Jest to słuszna uwaga, ale nie powinna ona zaciemniać drugiego dna sprawy, o którym mówi się w kuluarach. Nie od dzisiaj wiadomo, że poziom bocheńskiej Serie A nie jest najwyższy, aczkolwiek – jesteśmy w stanie stwierdzić, że podniósł się w ciągu ostatnich kilku lat. Wyżej stoją notowania brzeskiego odpowiednika tej klasy rozgrywkowej. Stąd też całkiem naturalne wydawało się, że do nowych rozgrywek awansują trzy zespoły z Brzeska i dwa z Bochni. To byłaby za słaba grupa – mówi nasz rozmówca, który sugeruje, że na takie rozwiązanie nie chciałyby zgodzić się kluby z teoretycznie silniejszych podokręgów: tarnowskiego i żabieńskiego, które musiałyby rywalizować ze sobą. Być może właśnie tutaj należy szukać przyczyn losowania grup V ligi, a nie w rozwiązaniach logistycznych.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się także, że do ligi okręgowej z A klasy w Bochni awansuje tylko jedna drużyna. Oczywiście wszystkiemu winien regulamin, który przewidywał , że do klasy okręgowej awansować miały dwie najlepsze ekipy. Zanim przejdziemy do meritum, mała dygresja z początku czwartkowego spotkania. W wystąpieniu prezesa Jana Krupy podsumowującego okres sprawozdawczy, usłyszeliśmy że mimo rozmów bocheńskich działaczy z włodarzami łapanowskiego Piasta, ten postanowił opuścić strukturę bocheńskiego podokręgu i przenieść się do jego odpowiednika w Wieliczce.

Dla nas naturalne było więc, że zwolnione miejsce Piasta, który zostanie przesunięty na ostatnie miejsce w tabeli, zwolni się dla kolejnej w klasyfikacji drużyny bocheńskiej A-klasy – w tym wypadku Raby Niedary. Nieoficjalne – podkreślimy to raz jeszcze – informacje są jednak takie, że Raba ma nie awansować do ligi wyżej, gdyż regulamin przewidywał awans dwóch najlepszych zespołów, a nie trzeciej. Spowodowałoby to, że jedynym beniaminkiem reprezentującym podokręg bocheński w rozgrywkach V ligi będzie Tarnavia Tarnawa (Podokręg w Brzesku reprezentować będą: LKS Uszew, Korona Niedzieliska oraz Dunajec Mikołajowice), a zamiast Raby, w okręgówce zagra… Zorza, co uważamy prywatnie za rzecz niedorzeczną.

Kolejna nie sprawdzona jeszcze informacja, a która nas zaciekawiła, to rzekome niedopuszczenie Szreniawy do rozgrywek ligi okręgowej. Podobno przyczyną tego pomysłu jest jej zadłużenie, które ma zahamować jej starania o otrzymanie licencji na grę w tej klasie rozgrywkowej. Na marginesie: zastanawiamy się zatem, czy nie otrzymując licencji na grę w rozgrywkach o mistrzostwo V ligi (szóstej w hierarchii) otrzyma licencję na występowanie w A -klasie, w której też obowiązują jakieś przepisy licencyjne? Z drugiej strony patrząc na infrastrukturę klubu z Wiśnicza, a porównując ją chociażby z obiektem Zorzy nietrudno o refleksję która z tych drużyn do tej ligi nie pasuje.

Trudno na dzień dzisiejszy wyrokować jak potoczą się losy podziału na grupy. W poniedziałek mają nad tym problemem dyskutować działacze w Tarnowie. Mamy trzy koncepcje – mówił na zebraniu w Bochni prezes Gotfryd. Czy będzie w nich miejsce dla większej ilości reprezentantów bocheńskiej piłki (Raba lub Szreniawa)? Zobaczymy już niebawem.

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *