Reklama

IV liga. janusz Piątek: „Limit błędów został już dawno wyczerpany”

Punkt, czwarty mecz bez porażki, ale jednak niedosyt po meczu w Borzęcinie odczuwał trener GKS – Janusz Piątek. Opiekun zespołu z Drwini podsumowując sobotni mecz odniósł się także do wtorkowej potyczki z Polanem Żabno, która może mieć kluczowe znaczenie dla sytuacji w tabeli GKS Drwinia.

Janusz Piątek, trener GKS: Sokół Borzęcin ewidentnie nie leży naszej drużynie. Byliśmy przygotowani na mocne punkty przeciwnika, staraliśmy się je zneutralizować. Po raz kolejny jednak zawiodło krycie oraz zabrakło troszkę szczęścia. Zdajemy sobie sprawę z tego, że ten remis wiele nam nie daje. Dążyliśmy w tym spotkaniu do zwycięstwa. Prowadziliśmy 1-0 , na co Sokół odpowiedział nam bramką z rzutu wolnego. Później straciliśmy gola po problematycznym rzucie karnym. Drużyna jednak bardzo dobrze zareagowała i szybko zdobyła bramkę na 2-2, a na kwadrans przed końcem meczu wyszliśmy na prowadzenie. W końcówce meczu mieliśmy dwie dogodne sytuacje na rozstrzygnięcie losów rywalizacji. Najpierw jeden z zawodników będąc pięć metrów od bramki zamiast strzelać szukał podania. W przedostatniej akcji meczu piłka przelobowała bramkarza gospodarzy i jeden z naszych zawodników mógł trafić do pustej bramki jednak piłka źle skozłowała, bramkarz zdołał złapać piłkę i uruchomił kontratak, po którym straciliśmy trzeciego gola. Jego autorem był najlepszy na boisku Mateusz Wawryka, który w tej akcji wymanewrował trójkę naszych zawodników, aby po chwili ze spokojem podcinką umieścić piłkę w bramce.

Sokół stworzył sobie wcześniej dobre sytuacje, jednak gdy traci się bramkę w 90 minucie, mając wcześniej okazje do podwyższenia rezultatu, to trudno nie zgodzić się z przysłowiem, że niewykorzystane okazje się mszczą. Dla nas to strata kolejnych punktów.

Przed nami wtorkowe spotkanie z Polanem Żabno, nad którym mamy dwa punkty przewagi. Mam nadzieję, że drużyna stanie w końcu na wysokości zadania i nie będzie tylko chwalona za swoją postawę, ale przede wszystkim za punkty i w końcu weźmie większą odpowiedzialność za swoje czyny na boisku – za realizację przedmeczowych założeń. Limit błędów został już dawno wyczerpany.