IV liga. GKS w końcu się przełamał

Po trzech porażkach z rzędu GKS Drwinia w końcu odniosła ligowe zwycięstwo. Podopieczni Janusza Piątka pokonali na swoim stadionie Glinik Gorlice 2-0 po bramkach Kamila Rynducha zdobytych z rzutów karnych.

GKS Drwinia – Glinik Gorlice 2-0 (0-0)
Bramki: Kamil Rynduch 65′, 85′.
GKS: Kamil Kolanowski – Tomasz Cygan, Mateusz Krokosz, Wojciech Tomala, Tomasz Rachwalski – Bartłomiej Kudelski (75′ Jakub Duda), Karol Filipek (87′ Jakub Madej), Piotr Filipek (89′ Kamil Kular), Mateusz Kaczmarczyk, Kamil Rynduch – Paweł Kołodziej (72′ Kamil Stawiarski).
Glinik: Bartłomiej Janik – Dawid Drąg, Mateusz Jabłczyk, Wojciech Laskoś (65′ Piotr Kawa ), Dominik Martuszewski, Dominik Retel, Tomasz Rząca, Arkadiusz Serafin (90′ Jakub Kusiak), Dawid Serafin (74′ Przemysław Rąpała), Piotr Stępkowicz, Marcin Szary.

W czwartej kolejce rundy rewanżowej zawodnicy GKS Drwinia odnieśli pierwsze wiosenne zwycięstwo. tym bardziej cenne, że odniesione z wymagającym rywalem. Spotkanie z Glinikiem przypominało starą maksymę, w której jedna drużyna gra, a inna strzela bramki. Tak też było w niedzielę. Drwinianie nie byli skorzy do prowadzenia gry. Skupili się na grze defensywnej, co miało przynieść i przyniosło groźne okazje pod bramka rywala. Goście próbowali dyktować warunki gry, ale nie przekładało się to na sytuacje podbramkowe. To gospodarze byli bliżsi strzelenia bramki. Jeszcze w pierwszej połowie dogodne sytuacje zmarnowali Tomasz Cygan oraz Karol Filipek. W drugiej połowie oba zespoły zwarły się w klinczu prawie jak bokserzy w ringu, aczkolwiek cały czas przewagę optyczną mieli przyjezdni. Po jednym z kontrataków w polu karnym został przewrócony zawodnik GKS. Arbiter nie miał wątpliwości i podyktował dla podopiecznych Janusza Piątka rzut karny. Okazji nie zmarnował Kamil Rynduch i miejscowi wyszli na prowadzenie. Goście nie zamierzali rezygnować, ale nie byli w stanie sforsować dobrze zorganizowanej defensywy GKS. Sami nadziewali się na kontry, po jednej z których ponownie został odgwizdany rzut karny. Tak jak w pierwszym przypadku bramkę z „wapna” strzelił Kamil Rynduch.

GKS pokonał Glinik i umocnił się w środku ligowej stawki. Kolejne spotkanie zagra w Rytrze z Popradem, gdzie ewentualne zwycięstwo skutkować będzie awansem w ligowej klasyfikacji.